Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Zasłyszane w sklepie

5. marca 2014 . przez xmj

Krzyże_015

Przyszedł znów Popielec. Już kolejny w moim życiu. Lubię ten czas, za to, że mocnym obrzędem posypania głowy popiołem, ponownie dowiaduję się, że jestem nikim. Ale za tego nikogo życie oddał KTOŚ, aby ten nikt też stał się KIMŚ. Przez te 40 dni twórczości i walki będę się uczył mądrości, która płynie z dzisiejszego obrzędu popielcowego.

Pościmy dziś w intencji pokoju i ustania prześladowań w Afryce Środkowej i na całym świecie. Ale jeść coś trzeba. Pojechałem więc do sklepu, aby kupić witaminy na post. W pewnym momencie wchodzi młoda mama z dziewczynką z klasy pierwszej, bądź drugiej szkoły podstawowej. Dziewczynka zwraca się do mamy i na głos mówi: „Mamo, pójdziemy w piątek na Drogę Krzyżową do kościoła?”. A za chwilę: „A  pani na religii obiecałam, że w piątki nie będę dokuczać mojemu bratu”. Mama uśmiechnęła się. Ja w duszy też ucieszyłem się, że katecheza udała się!

Polecam na Wielki Post

Nasi Niezłomni:Tajny Związek Krwawej Ręki

28. lutego 2014 . przez xmj

Teofil JurkiewiczG 44a Górecki Henryk

Ludomir Brzuskiewicz (Teofil Jurkiewicz), Henryk Górecki „Grom”

W naszych okolicach w kwietniu 1942 r. powstała lokalna, tajna organizacja ruchu oporu pod nazwą Tajny Związek Krwawej Ręki (TZKR). Jej założycielem i komendantem zarazem został Henryk Górecki z Dulska (ps. „Grom”). Jak sam mówi, organizacja ta „działała w czasie okupacji niemieckiej i była kontynuowana po wyzwoleniu”. Z czasem kolejne jej oddziały powstawały także w Wilczewie, Rużu, Wojnowie, Stalmierzu, Głęboczku, Nowej Wsi, Wielgiem i w Sokołowie. Pani dr I. Zielińska z Rypina opisała naszych Bohaterów Niezłomnych. Może znajdziecie tam swoich bliskich. Zachęcam do lektury. Plik do pobrania>>

Tu poznasz naszych bohaterów

Marzę, aby naszych Niezłomnych uwiecznić nie tylko w sercach, ale i w kamieniu…?!

 

Wiosna, ach to ty!

23. lutego 2014 . przez xmj

http://www.youtube.com/watch?v=eoqevyyMlug

SONY DSCSONY DSC

„Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi, Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni…”

Dzisiaj, tj 23 lutego, można było poczuć prawdziwą wiosnę. Ludzie dziś jacyś radośni: po mszach nie mogli się rozstać. Jak zwykle na parkingu utworzyli swoje kręgi dzielenia. Mam nadzieję, że dzielili się Słowem Bożym, dobrem, troską. Pewnie niektórzy już wyjechaliby w pole… A ja pierwszy raz w tym poszedłem na spacer na krótki rękaw! Wiosna w obiektywie, zapraszam:

Wielkie ukojenie. I nic nad BOGA!

21. lutego 2014 . przez xmj

Szlakiem_JPII_07_247Szlakiem_JPII_07_244Obraz_2_308SONY DSCDzisiaj w Przedszkolu dowiedziałem się, że nie ma już miejsc na naszą wakacyjną podróż w Tatry! Ogłosiłem zapisy w niedzielę 16 lutego, a 21 lutego Pani Iwonka ma już listę rezerwową chętnych na wyjazd. Nie spodziewałem się, że tak szybko znajdziemy uczestników tego naszego wędrowanie po ukochanych Tatrach.  Marzę, aby to był  czas dziękczynienia naszej parafii za kanonizację Jana Pawła II. Proponuję, aby temat naszej wyprawy brzmiał : „W poszukiwaniu autorytetu…śladami Jana Pawła II”. Pójdziemy po prostu za WUJKIEM… (św. WUJKIEM!).

Jeszcze trwa Olimpiada w Soczi. Warto wyłuskać pewne perełki z tego, co się tam dzieje, bo newsy medialne tego nie podadzą. Otóż  Koreanka z Południa Yuna Kim, która zdobyła w Soczi srebrny medal w łyżwiarstwie figurowym, jest w swym kraju znana jako celebrytka, ale i śmiało świadcząca o swej wierze katoliczka. Podaję za Gościem Niedzielnym: Dwa lata przed igrzyskami w Kanadzie Yuna wraz ze swą matką została katoliczką. Skłoniła ją do tego obserwacja sióstr zakonnych oraz lekarza-katolika, który leczył jej kontuzjowane kolano. Na chrzcie przyjęła imię Stella (łac. gwiazda) – na cześć Matki Bożej Gwiazdy Morza.  W czasie chrztu poczułam wielkie ukojenie – wspominała potem. Dodała, że wówczas obiecała Bogu modlić się zawsze, a zwłaszcza przed zawodami. I tak się dzieje, także podczas igrzysk. 

Zaintrygowało mnie to świadectwo o wielkim ukojeniu, którego doświadczyła Olimpijka z Korei podczas przyjmowania sakramentu chrztu. Kilka dni temu zostałem wezwany do chorej kobiety, która przeżyła blisko 100 lat. Nie mogła przyjąć Komunii. Była nie przytomna. Po wspólnej modlitwie udzieliłem sakramentu namaszczenie chorych. I w pewnym momencie staruszka się przebudziła i uśmiechnęła się. Syn twierdził, że już dawno nie widział swojej matki tak radosnej…  I nic nad BOGA!

Prawdziwy pokój i ukojenie dać może tylko Jezus Chrystus i Jego sakramenty. Świat tego nie rozumie i nie może dać… I co się dziwisz, że  w życiu nie wychodzi? Że bałagan na Ukrainie i w twoim Domu? Obudź się do wiary…

Relikwie św. Kamila (Stocha) wieziemy…

18. lutego 2014 . przez xmj

DSC_0164

W poniedziałek rano zadzwonił telefon stacjonarny. Numer nie wyświetlił się. Podniosłem słuchawkę. Rozmowa została nagrana: Posłuchaj >>

Znalazłem w sieci sprawców tej rozmowy – żartu? Nie mam zamiaru reklamować tej stacji, bo sami redaktorzy już się odpowiednio „zaprezentowali”. To smutny żart, ale jak widać niektórym ludziom, w demokratycznym państwie, religijność mistrza olimpijskiego przeszkadza…

Liturgia czytań na zbliżającą się 7 niedzielę zwykłą zachęca,  abyśmy stawali się świętymi: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!” (Kpł 19,1-2.17-18),  „Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” (1 Kor 3,16-23), „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.” (Mt 5,38-48).

Ciśnie się na klawiaturę pytanie co to znaczy być świętym dzisiaj? Odpowiedź daje nam Kamil Stoch, podwójny Mistrz Olimpijski i zarazem zwyczajny chłopak spod samiuśkich Tater:

Być świętym w tych zwariowanych czasach, to znaczy być normalnym i nie gwiazdorzyć: robić swoje i to, co nakazuje sumienie, mieć marzenia, spełniać je, nie wstydzić się swojego patriotyzmu i rodziny, swojej religii. Czymś normalnym zatem jest to, że wysportowany młody człowiek znajduje czas na niedzielną Eucharystię, że bierze do ręki Biblię i na tej Mszy czyta Słowo Boże.

Kamil swoim świadectwem po mistrzowsku przywrócił porządek normalności. Dlatego niektórym tak bardzo przeszkadzają normalne słowa, zachowanie i piękne gesty Skoczka i jego kolegów.  Stąd ci, którzy kochają nienormalność szukają sposobów, aby ośmieszyć to, co dobre, piękne, normalne czyli święte.

ps

Ciekawe, jak Pan Kamil skomentowałby te wieści, że został kanonizowany przez (…) ?

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »