Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

30 lat minęło…

20. czerwca 2022 . przez xmj


W tym majowo – czerwcowym czasie, gdy kończy się okres Wielkanocny i przypominamy sobie najważniejsze tajemnice naszej wiary: Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego, Trójcę Przenajświętszą, Boże Ciało, to wtedy wielu księży wspomina jubileusze święceń kapłańskich. W tym roku nadszedł czas na 30 -lecie moich święceń kapłańskich.
Słowa św. Jana Pawła II z książki Dar i Tajemnica powinny stać się dobrym komentarzem do każdego jubileuszu kapłańskiego. Dziękując Bogu za ten niezwykły i niezasłużony dar kapłaństwa, pragnę uczynić je swoimi: „Każde powołanie kapłańskie w swojej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Każdy z nas kapłanów doświadcza tego bardzo wyraźnie w całym swoim życiu. Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy”.
Dlatego potrzebne jest wsparcie naszych ludzkich i kapłańskich rąk, bo często w różnych sytuacjach zwyczajnie opadają nam ręce… I tu potrzebne jest podtrzymanie ich – jak u Mojżesza podczas bitwy pod Refidim. Gdy ręce były w górze, Izrael zwyciężał.
13 czerwca we wspomnienie św. Antoniego w parafii Strzygi przeżyliśmy jubileusz 30 -lecia święceń kapłańskich. Zaprosiłem kolegów rocznikowych (wyświęconych w 1992r.) wraz z wychowawcą ks. prof. Henrykiem Seweryniakiem, który wygłosił Słowo Boże. Jest do odsłuchania tu: homilia ks. prof. Henryka Seweryniaka w Strzygach
Pani Sylwia Maćkiewicz – prezes POAK, katechetka, doradca życia rodzinnego stworzyła mądrą modlitwę wiernych w oparciu o mój ulubiony PS 16. Pamiętam dobrze medytację nad tym psalmem ks. prof. Henryka Seweryniaka przed obłóczynami dla naszego rocznika. Można ją przeczytać i pomodlić się nią za kapłanów:

MODLITWA POWSZECHNA 13.06.2022 r. Strzygi, g.11.00
1. Zachowaj mnie Boże, bo uciekam się do Ciebie, mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
Módlmy się za Kościół Święty, by niestrudzenie głosił światu Dobrą Nowinę o Chrystusie. Ciebie prosimy
2. Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, to On mój los zabezpiecza.
Módlmy się za kapłanów, którzy dziś obchodzą jubileusz święceń, a także za ks. Henryka, aby obdarzeni potrzebnymi łaskami byli wierni Bogu i Kościołowi.
3. Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, bo serce napomina mnie nawet nocą.
Módlmy się o pokój na świecie, by nikt nie doświadczał już niszczycielskiego okrucieństwa wojny.
4. Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Módlmy się za młodzież, by dobrze rozpoznawała drogi swego życia, oraz o liczne powołania do służby kapłańskiej.
5. Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.
Módlmy się za zmarłych kapłanów, by mogli radować się obecnością Boga.
6. Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię Twojej radości i wieczną rozkosz po Twojej prawicy.
Módlmy się za nas tu zgromadzonych, byśmy doceniali kapłanów, modlili się za nich i dawali wsparcie.

Twój wszechświat i niezapominajka

21. maja 2022 . przez xmj


Na lekcji religii w klasie VI w dniu 5 maja dzieci postawiły mi pytanie, czy pamiętam, że oni mają dzisiaj rocznicę. A jaką? Zapytałem. To ksiądz nie wie, że dzisiaj przypada 3 rocznica naszej Pierwszej Komunii… To miło, że dzieci pamiętają o tym wielkim Święcie. Często dorośli zapominają tę datę. A sezon komunijny trwa. Coraz częściej Pierwsza Komunia jest na bogato, czyli limuzyna lub karoca musi być! Obserwujemy przerost formy nad treścią. A przecież chodzi o najbardziej intymne  SPOTKANIE dziecka ze Stwórcą i Zbawicielem, który chce i pozwala się zjeść: „bierzcie i jedzcie”, aby dotrzeć w krwioobiegu w najdalsze części ciała. 

W maju kwitną niezapominajki. Są takie niepozorne i drobne. A zachwycają! Proszę dzieci komunijne, aby je znalazły na polach czy w rowach. Następnie mówię, aby je zasuszyły i włożyły do Biblii lub książeczki do nabożeństwa. To one mają przypomnieć o tej ważnej uroczystości, bo to przecież niezapominajki…

Kilka dni temu z klasami IV – VIII SP Strzygi byliśmy na wycieczce w Toruniu i w kinie na filmie trochę nie z tego świata, a w którym co chwila mieszały się i przenikały nawzajem światy i wszechświaty, świat rzeczywisty ze światem wirtualnym. Zło walczyło zawzięcie i długo z dobrem. Ale na szczęście dobro wygrało! Z całego filmu spodobało mi się jedno zdanie – pytanie, które wypowiedział główny bohater tego dziwnego i odwróconego świata pokazanego w filmie: „a jak wygląda twój wszechświat?”. Zadałem więc uczestnikom wycieczki takie zadanie na 6. Aby  przygotowali prezentację na temat ich wszechświata, w którym żyją: w rodzinie, szkole, parafii, miejscowości. Jakie są jego kolory, smaki, zapachy. Kto w nim mieszka? Czy lubisz ten wszechświat? Po prostu: jaki jest ten twój wszechświat? 

Życzenia wielkanocne

16. kwietnia 2022 . przez xmj

Dzieci wiedzą lepiej: jestem z Kościoła

13. kwietnia 2022 . przez xmj

 

Kiedyś w radiowej Trójce była popularna, kilkuminutowa audycja „Dzieci wiedzą lepiej”, w której dziennikarka Katarzyna Stoparczyk rozmawia z przedszkolakami na poważne tematy. Kasia Stoparczyk pyta, a dzieci odpowiadają na różne tematy.
Podobną aktywność dzieci zauważyłem także w kościele. W ostatnią niedzielę (Palmową) na Mszach było dużo ludzi, rodzin z dziećmi. Czteroletni Tobiasz podczas Mszy biegał w kościele i zwiedzał. Gdy przyszedł czas na Komunię, jak zawsze wierni ustawili się w dwa rzędy, aby przyjąć Komunię. Tobiasz też podszedł i usiadł na posadzce przed ołtarzem, między podchodzącymi po Komunię i wpatrywał się uważnie. Medytował cud Eucharystii. Tak spontanicznie, bez udawania, nie na pokaz.
Uczę w szkole podstawowej i tam na przerwach mam też dyżury. To było na początku Wielkiego Postu. Dyżuruje na parterze, tam gdzie jest oddział przedszkolny. Na przerwie, w pewnym momencie wracają z łazienki przedszkolaki. Idą parami i zatrzymują się przed wejściem do klasy. Trzyletni Wojtek patrzy na mnie poważnie i mówi do mnie z mocą: „Znam cię! Ty jesteś z kościoła!”. Dał tym samym piękne świadectwo rodzicom, którzy w każdą niedzielę w komplecie z dziećmi są na Mszy świętej. I dla mnie to było miłe, że ktoś mnie rozpoznaje właśnie z tego świętego i ważnego miejsca, jakim jest kościół. Kojarzy mnie z naszą piękną świątynią. To takie ważne jest, aby od „małego” prowadzić dzieci do świątyni, nawet gdy biegają i trochę hałasują.
Kościół w Strzygach położony jest na niewielkim wzniesieniu. Są trzy bramy prowadzące do niego. Każdą z nich wchodzimy pod górę. Ta świątynia to druga Góra Tabor – góra z widokiem na niebo. Potrzebny jest nam ten widok, bo nasze oczy zmęczone od patrzenia na wojnę, śmierć niewinnych ludzi, płacz, tułaczkę, ucieczkę. Dobrze, że mamy tę świątynię – Górę Tabor, bo łatwo gubimy cel, perspektywę, punkt odniesienia. A przecież góra oznacza wyjście z doliny…
Dobrze nam tu być! Dobrze, że jestem z KOŚCIOŁA. Dzieci wiedzą najlepiej!

Szkoła Karola Wojtyły

11. marca 2022 . przez xmj

Wspomnienie
Ks. Józef Szczeciński, mój wychowawca z czasów młodości w Niższym Seminarium Duchownym w Płocku, odszedł na wieczne wędrowanie. Do NSD przyszliśmy razem: On jako Inspektor, ja jako uczeń do klasy I w roku 1982. To On pokazał mi góry, nauczył oddychać nimi i zaraził łażeniem po nich. Do dziś bez nich nie mogę żyć. Zabrał mnie i kolegów na pieszą pielgrzymkę z Płocka na Jasną Górę. Był wtedy przewodnikiem grupy fioletowej, a to była III PPP (rok 1983). Pamiętam też, że pomagał finansowo w pokryciu kosztów wędrówek. Zarabialiśmy pieniądze na ten cel pracując w naszej szkole np. przy malowaniu podłóg i ścian w klasach. Dziękuję księże Józefie! To była szkoła Karola Wojtyły.
Pisałem kiedyś w jednym z wpisów na mojej stronie: „Lubię chodzić po górach. Nauczyli mnie tego moi Rodzice i ks. Józef Szczeciński (Prefekt i Dyrektor NSD), który w LO im. św. Stanisława Kostki w Płocku w latach osiemdziesiątych minionego wieku wyciągał nas w góry. Już wtedy potrafił nas nastolatków zachęcić do tego, abyśmy zmieniali kanapę na buty wyczynowe! Wędrowaliśmy przed siebie, bez zaplanowanych noclegów w wygodnych hotelach, z namiotami w ręku i z plecakami na ramionach. Wędrowaliśmy po polskich górach i gdzie noc nas zastała tam rozbijaliśmy namioty. Czasem nie było co jeść. Nawet chleba brakowało w sklepach. Deszcze, ani kamienie na ścieżkach nie przeszkadzały w radości zdobywania kolejnych szczytów! Mieliśmy wiarę i radość z niej płynącą.
A kiedy jest wiara? Pytamy dziś w ten zimny, marcowy czas wielkopostny. Z odpowiedzią przychodzi mi wiersz Czesława Miłosza „Wiara”:
Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani
Nogę kamieniem i wie, że kamienie
Są po to, żeby nogi nam raniły.

Wiara jest trudną łaską, zawsze boli i rani jak te kamienie w górach. Trzeba ją ciągle zdobywać i ją pomnażać, troszczyć się o nią, pielęgnować, uprawiać, podlewać, nawozić”
Jak mówił na pogrzebie poseł na Sejm RP Pan profesor Zbigniew Girzyński (mój młodszy Przyjaciel i Kolega z NSD) 1) ks. Józef miał czas zawsze i dla wszystkich, 2) Był dla nas Ojcem – wymagającym!.
A dziś ludzie w większości nie mają czasu i nie chcą być Ojcami…
Ps. Zdjęcie przedstawia kolegów z NSD wędrujących szlakami górskimi w latach osiemdziesiątych XX wieku. Wtedy szliśmy na Turbacz