Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Na złote medale

17. lutego 2014 . przez xmj

Sierpc_skansen_2011_190

W tym zimowym miesiącu ozłociło nas: mówi się i pisze dużo o złocie. Mamy już 4 złote medale na Olimpiadzie w Soczi. W lutym przeżywaliśmy dwa złote jubileusze małżeńskie. Czekamy na kolejne w tym roku. Cieszę się, że małżonkowie pamiętają o swoich jubileuszach, dziękują Bogu na Eucharystii za ten wspólnie przeżyty czas.

Pół wieku to dużo czasu! Mnie brakuje trzech lat, aby powiedzieć, że przeżyłem 50 lat… A tu wytrwali oboje razem te 50 lat w małżeństwie! Szacunek i gratulacje się należą za ten można powiedzieć olimpijski wyczyn! To wg pozytywnie zadziwionych  francuskich dziennikarzy „maratończycy małżeńscy”. Przeżyli ze sobą ponad 18000 dni, ok 43800 godzin. Nie zawsze było kolorowo. Psuło się też wiele razy między małżonkami. Ale jak się popsuło, to się reperowało – twierdzą jubilaci. A dziś jak się popsuje, to często „kupuje się” nowe, wyrzuca się, albo zostawia „popsute” relacje. Cierpią wtedy małżonkowie i dzieci. A niekiedy rozbija się kolejne małżeństwa.

Zastanawiam się nad tym, co jest przyczyną słabej kondycji wielu małżeństw dzisiaj. Na pewno wiele jest przyczyn. Najważniejszą wydaje się brak tej miłości, o której pisał dawno temu św. Paweł (Por. 1 Kor 13,1−13):

Żona cierpliwa jest i łaskawa jest.

Mąż nie zazdrości i nie szuka poklasku,

Żona nie unosi się pychą;

Mąż nie dopuszcza się bezwstydu,

Żona nie szuka swego,

Mąż nie unosi się gniewem,

Żona nie pamięta złego;

Mąż nie cieszy się z niesprawiedliwości,

lecz współweseli się z prawdą.

Wtedy Mąż i Żona wszystko zniosą, wszystkiemu wierzą,

we wszystkim pokładają nadzieję,

Wtedy Mąż i Żona wszystko przetrzymają…

Wy jesteście solą Tej ziemi i światłem Tego świata!

15. lutego 2014 . przez xmj

5933437-justyna-kowalczyk-643-482c5f9c01a3f12c0d22a49ad1847770542,9,62

aae9b7f85d5391a0ce273cf9f4f7b0d776f0eddabe0923f6e8172a42d9d90457

…i co tu więcej dodać…? Ewangelia nie myli się!

A za św. Pawłem mogę dodać: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.” (2 Tm 4, 7-8)

 

Gdy gaśnie światło, a sól traci swój smak…

8. lutego 2014 . przez xmj

SONY DSC

„Obrzydzacie UE przesiąkniętą ideologią GENDER a pieniądze na renowacje ołtarzy od niej bierzecie? Dziwne…” Taki tekst niedawno na FB otrzymałem od mężczyzny, który nie mieszka w parafii, ale z niej pochodzi. Był podobno kiedyś nawet ministrantem i lektorem. Zabrzmiało mi to zdanie jak za dawnych czasów, gdy władza towarzyszy zwracała się do ludzi: „towarzysze obrzydzacie (…) i bierzecie”. (Tak, jakbym to ja dla siebie brał – typowy przykład zaściankowego myślenia!)

Tak korzystamy w parafii z dotacji unijnych (piszemy projekty na renowacja ołtarzy z XVIII wieku), bo dbamy o nasze dziedzictwo kulturowe i religijne. Parafia jest niewielka, więc nie stać nas na tak kosztowne prace. To chyba dobrze, że ktoś chce pomóc? Trzeba też umieć odróżnić trujące muchomory od prawdziwków…

Pojawiło się także w mediach ujadanie lewaków na to, że minister przekazał zgodnie z prawem dotację na budowę ekspozycji w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Zgodnie z prawem wiele gmin oświetla kościoły, które są najczęściej jedynymi zabytkami w okolicy i świadkami historii mieszkańców małej ojczyzny. Co się stało z naszym narodem? Z naszym chrześcijaństwem? Może ktoś wie, skąd bierze się takie myślenie ludzi…?

Prawda jest taka, że Polska nie jest już krajem zdecydowanie katolickim. Większość z nas stanowią już niewierzący i niepraktykujący „wtórni poganie”. takie chrześcijaństwo umiera, staje się jak sól, która straciła smak i którą można wyrzucić na śmietnik. To z Ewangelii na V Niedzielę Zwykłą: „Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata…”

Tak łatwo pozwalamy gasić światło naszej wiary i tracić jej smak!

 

Światło na oświecenie

1. lutego 2014 . przez xmj

SONY DSC

Ostatnie kilkanaście dni pozwoliło mi docenić wielką wartość ognia i światła bijącego z mojego kominka. One pozwoliły mi przetrwać nieznośne warunki atmosferyczne w okolicy: mróz, wiatr, zawieje, zaspy, lód, w końcu deszcz. Trochę drewna w kominku i taniec płomyków w nim, to najlepszy sposób na zimowe zaczepki.

Poprosiłem, aby w parafii na kolędę przygotować Biblię, po to aby odczytać ulubiony fragment oraz zapalone świece. Najlepiej gdyby to były świece od chrztu członków rodziny. Obecny rok pracy duszpasterskiej związany został ze znakiem nawiązującym do liturgii chrztu: do świecy i światła. Wzruszyłem się podczas kolędy w jednym z domów, gdy zobaczyłem sześcioro dzieci, które trzymały w dłoniach zapalone świece – te od ich chrztu (można powiedzieć świadkowie ich drogi wiary). Piękny znak gotowości i czuwania. Wdzięczności za dar światła chrztu.

Ten przywilej trzymania świecy podczas chrztu przypada ojcu chrzestnemu. To on zapala ją od Paschału.  Kapłan zachęca rodziców i chrzestnych: „Przyjmijcie światło Chrystusa. Podtrzymywanie tego światła powierza się wam, rodzice i chrzestni, aby wasze dziecko, oświecone przez Chrystusa, postępowało zawsze jak dziecko światłości, a trwając w wierze mogło wyjść na spotkanie przychodzącego Pana razem z wszystkimi Świętymi w niebie.”

Być matką chrzestną i ojcem chrzestnym to wielka godność i odpowiedzialność. Nie wszyscy to rozumieją. Coraz częściej przychodzą i proszą o zaświadczenie do tej funkcji: kobieta żyjąca w konkubinacie, bez sakramentu małżeństwa (chociaż mogą wziąć ślub bez przeszkód…). Dziewczyna, której w kościele jej nie widzę od bierzmowania. Chłopak, którego po raz pierwszy widziałem w okolicy kościoła (na plebanii po zaświadczenie).

„Prosząc o chrzest dla swojego dziecka, przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowało Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku?” – pyta kapłan rodziców i chrzestnych podczas chrztu. Czy dadzą radę wychować to dziecko w wierze, skoro często sami ze sobą nie mogą poradzić…?

W Święto Matki Bożej Gromnicznej pytam o światło wiary naszych świec z chrztu i tych gromnicznych…

To już piąta wizyta duszpasterska…?

29. stycznia 2014 . przez xmj

IMG_5030

Kochani Parafianie!

            Moja piąta już Wizyta Duszpasterska w naszej wspólnocie parafialnej jest okazją do podsumowania tego czasu naszej wspólnej pracy.

I. Program duszpasterski w nowym roku liturgicznym rozbrzmiewa wokół hasła: Wierzę w Syna Bożego. Jest to więc szczególna okazja do przyjęcia i ożywienia osobistej wiary w Syna Bożego, zakorzenionej w łasce chrztu świętego, która owocuje zaangażowaniem w życie wspólnoty i świadectwem życia chrześcijańskiego.

II. Sprawy materialne.

Pragnę wyrazić wdzięczność za wszystkie dotychczasowe ofiary indywidualne, składane na tacę i podczas kolędy. Są one wyrazem Waszej troski o potrzeby wspólnoty Kościoła zawartej w 5. Przykazaniu Kościelnym. Każdy z Was wie ile ofiarował. Zapisane jest to nie tylko w archiwum parafialnym, ale przede wszystkim w wiecznej księdze w niebie. To dzięki Wam i Waszym ofiarom udało się utrzymać naszą niedużą parafię, ubezpieczyć zabytkową świątynię i obiekty parafialne, jak również wspomóc innych, m. in. misje, Caritas, Seminarium, budujące się kościoły, naszą diecezję. W latach 2009 – 2013 w dużej mierze dzięki Waszej ofiarności udało się nam wykonać (przypomnę najważniejsze inwestycje):

1) Remont sali spotkań (Klub Stodoła z kominkiem), 2) Kapitalny remont najstarszej części plebanii (z XIX w.): drenaż, osuszanie, odwadnianie, tynkowanie, malowanie, 3) Budowa drogi i zakup nowych okien do Klubu Stodoła, 4) Nowe rynny na plebanii i dzwonnicy, 5) Remont parkanu przy kościele, 6) Remont kaplicy w Sokołowie, 7) Budowa parkingu przy kościele (przy udziale środków z Urzędu Gminy Radomin), 8) Ocieplenie ławek w kaplicy w Sokołowie i w kruchcie k-ła, 9) Wycinka drzew na cmentarzu, 10) Remont toalet w parku, 11) Utworzenie Parku Papieskiego z pomnikiem i różańcem, 12) Renowacja Drogi Krzyżowej i kapliczki w parku, 13) Remont okien w kościele, 14) Restauracja zabytkowej chrzcielnicy oraz odnowienie feretronów, 15) Doprowadzenie wody do kościoła, 16) Nowy krzyż misyjny, 17) System multimedialny do prezentacji pieśni i filmów, 18) Oczyszczenie i podwójna konserwacja Sadolinem drewnianej elewacji kościoła, 19) Oczyszczenie i pomalowanie dachu na kościele i na plebanii, 20) Restauracja połowy ołtarza św. Tekli: (3 obrazy, 4 figury), 21) Remont, sprzątanie, odgrzybianie, konserwacja i naprawa drewnianej więźby dachowej i ocieplenie stropu na kościele, 21) Cyklinowanie i lakierowanie podłogi w kościele, 22) Konserwacja Drogi Krzyżowej, 23) Budowa ołtarza i grobowca parafialnego na cmentarzu, 24) Oświetlenie drogi do plebanii, 25) Nowe okno w zakrystii.

Dziękując za każde dobro od Was otrzymane, polecam Bogu i Waszej ofiarności przyszłość naszej parafii, zabytkowej świątyni (z 1737r.) i kaplicy w Sokołowie. Modlę się za Was i jednocześnie proszę o modlitwę za mnie i sprawy naszej Rodziny Parafialnej. Przypominam, że ofiary można również przekazywać na konto parafialne o nr: 89 9489 0002 2001 0002 0330 0001 Bank Spółdzielczy, ul. Rynek 34 87-400 Golub Dobrzyń.

III. Prace przewidziane w najbliższym czasie (na 3 lata):

1. Restauracja i konserwacja trzech ołtarzy i ambony – przy wsparciu środków unijnych (wartość prac wyceniono na ok. 400 000 zł)

2. Kapitalny remont grobowca Józefa Wysockiego

3. Dobudowanie kruchty lub zadaszenia w kaplicy w Sokołowie (wg wykazania potrzeby i ofiarności)

Wasz Proboszcz

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »