Staliśmy tylko we dwoje oparci o okno…
22. maja 2009 . przez xmj
To widok z mojego okna: na ogród, dalej staw – po którym pływają łabędzie i kaczki oraz koncertują żaby – coraz bardziej intensywnie. Lubię stać w oknie i patrzeć dalej i tęsknić. Za czym? Jest w tym patrzeniu jakaś żarliwa tęsknota – niedosyt i ryzyko pewnej wspólności, bycia razem i odosobnienia. Wracam wtedy do „Wyznań” św. Augustyna (polecam!!!). Augustyn w IX księdze „Wyznań” medytuje nad przyjaźnią i tęsknotą: „Gdy zbliżał się dzień, w którym miała odejść z tego świata – zdarzyło się, że staliśmy tylko we dwoje, oparci o okno, skąd się roztaczał widok na ogród…”
Zbliża się Dzień Matki i Uroczystość Wniebowstąpienia. Mają te dwa święta pewną wspólność. Łączy je tęsknota za Niebem: powołaniem matki jest dawać niebo swoim dzieciom. Kiedy odwiedzam swoją Mamę, lubię razem a Nią stanąć na balkonie i tak patrzeć przed siebie…Mamo, dziękuję za kawałek nieba. Modlę się za Ciebie!
Niezapominajka w komentarzu rok temu napisała tak: „Księdza blog stanowi pewnego rodzaju „odlot” po zakamarkach własnej duszy. Lubię sobie czasem tak poszybować. Piszemy o własnych tęsknotach, pragnieniach, dzielimy się spostrzeżeniami. To ważne i istotne, zwłaszcza w dzisiejszym zwariowanym świecie.” Dopokąd poszybowałaś Niezapominajko?
Bez Nieba trudno nam żyć na ziemi. Przyjaźń jest poznawaniem nieba. Jeżeli potrafisz powiedzieć słowo: „TY”, masz niebo w sobie – przeżywasz Wniebowstąpienie. Życzę łagodności, oddania, uroku i spokoju w przeżywaniu przyjaźni, która uchyla Nieba!
Jak przeżywasz ryzyko przyjaźni? Za kim/za czym tęsknisz?
