Nowy mieszkaniec. Rzecz o samotności.
20. lutego 2011 . przez xmj
Azor źle się czuł w samotności. Szukał kolegów i koleżanek po wsi. Ciągnęło go do innych, lubił życie towarzyskie i wolność. Zawsze znalazł sposób, by wyrwać się na wolność z ogrodzenia. Skakał przez płoty niemalże jak Małysz… Gdy zagrodziłem go od góry, szedł dołem – robił podkopy. Ale zawsze wracał do domu. Imię Azor podobno wywodzi się z wulkanicznych wysp Azorów. Oznacza buntowniczą naturę psa. Pies o tym imieniu potrafi być przyjacielski, ale jeśli za długo ktoś go denerwuje, to wybucha jak wulkan. Coś z tego jest…
Przyprowadziłem Azorowi kolegę – owczarka niemieckiego. Nadałem mu imię Ruben. Ruben w Biblii próbował uratować życie Józefa, kiedy jego bracia planowali jego zabicie (por. Rdz 37,18-22). Niech więc ratuje życie: z samotności Azorowi (Azor już go polubił i odstąpił mu nawet swoją budę), niech ratuje od niebezpieczeństw i zagrożeń, które czyhają.
Nawet pies nie lubi być sam.
