Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

On jest ze słońca, my z chmur

14. marca 2014 . przez xmj

Pielgrzymka_śladami_świętych_961Wczoraj minęła pierwsza rocznica wyboru kardynała Jorge Mario Bergoglio ze słonecznego Buenos Aires na Stolicę Apostolską. W tym dniu w  Polsce biskupi wybrali nowego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Został nim abp Stanisław Gądecki z Poznania. Słuchałem jego jednego  z pierwszych wywiadów, jako szefa Episkopatu. Odniósł się do rocznicy pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka. Zainteresowało mnie jego pewne porównanie: tłumacząc charyzmat Papieża, Arcybiskup m.in. stwierdził, że Ojciec Święty „jest ze słońca, my z chmur”. Jest coś z tych chmur w życiu nas, Polaków. Słońce świeci i grzeje od kilu dni jak szalone (u nas mówią słońce wielkie „jak balia”). Rolnicy nie usiedzieli w domach, ale czym prędzej pojechali na pola. Ja też skorzystałem z pięknej pogody i zrobiłem porządki w ogrodzie. Brazylia, Argentyna, kraje śródziemnomorskie mają słońca o wiele więcej niż my. U nas zazwyczaj jest więcej chmur. Dlatego łatwiej narzekamy i bywamy często smutni. Lubimy zamartwiać się niepotrzebnie i na zapas. Wolimy walkę ze złem, od przyjęcia radości, która płynie ze zwycięstwa Chrystusa Zmartwychwstałego.

Warto podziękować Franciszkowi za Jego Wschodzące Słońce, które wskazuje drogę i pokonuje czarne chmury.

Zasłyszane w sklepie

5. marca 2014 . przez xmj

Krzyże_015

Przyszedł znów Popielec. Już kolejny w moim życiu. Lubię ten czas, za to, że mocnym obrzędem posypania głowy popiołem, ponownie dowiaduję się, że jestem nikim. Ale za tego nikogo życie oddał KTOŚ, aby ten nikt też stał się KIMŚ. Przez te 40 dni twórczości i walki będę się uczył mądrości, która płynie z dzisiejszego obrzędu popielcowego.

Pościmy dziś w intencji pokoju i ustania prześladowań w Afryce Środkowej i na całym świecie. Ale jeść coś trzeba. Pojechałem więc do sklepu, aby kupić witaminy na post. W pewnym momencie wchodzi młoda mama z dziewczynką z klasy pierwszej, bądź drugiej szkoły podstawowej. Dziewczynka zwraca się do mamy i na głos mówi: „Mamo, pójdziemy w piątek na Drogę Krzyżową do kościoła?”. A za chwilę: „A  pani na religii obiecałam, że w piątki nie będę dokuczać mojemu bratu”. Mama uśmiechnęła się. Ja w duszy też ucieszyłem się, że katecheza udała się!

Polecam na Wielki Post

Następne wpisy »