Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

„Dopalacze”: leśna pokusa i…

3. października 2010 . przez xmj

Tak ostatnio głośno się zrobiło o tzw: dopalaczach. Umarli ludzie, gdy je spożyli. Rząd walczy z dystrybutorami tych specyfików. Ciekawe, kto pozwolił na handel tym świństwem…? To znak naszych czasów: liberalizmu, laicyzacji, głupoty, „rozwolnienia” Dekalogu.

A może wrócić do tradycyjnych „dopalaczy”? Np. do takiej leśnej pokusy – tej na zdjęciu… Pyszna była ta pokusa. Uległem jej w miłym towarzystwie w pięknym Karpaczu. A ile miałem siły po niej ! Zdobyłem bajeczną Śnieżkę! Jakie widoki…

A może tak zamiast „dopalaczy” wziąć do ręki różaniec? Iść do spowiedzi? Przyjąć Komunię? Być na Mszy? Pomodlić się rano i wieczorem? Zamieszkać w Biblii? To dopiero są „Boże dopalacze…”. Zapraszam do spróbowania. Za darmochę!