Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Kryzys w sadzie ?

23. marca 2010 . przez xmj

No wreszcie wiosna pokonała głęboką zimę. Odbyło się strzyżenie sadu. Mnóstwo niepotrzebnych gałęzi wycięliśmy. Sad przeżywał kryzys. I to wielki; gęstwina, chore drzewa, zaraza. Zamówiłem nowe krzewy i drzewa. Dziś posadziłem pierwsze maliny i borówki oraz bluszcz. Bluszczem obsadziłem stodołę, by była wiecznie zielona… Bluszcz jest symbolem wytrwałości, nieśmiertelności, zmartwychwstania, życia wiecznego. Występuje on na obrazie św. Józefa w głównym obrazie w naszym kościele. To lekarstwo na kryzys; św. Józef i jego męstwo bycia.

Są rożne kryzysy. Jak zwykle w Wielkim Poście trwa bitwa o dusze człowieka. Media wieszczą po raz kolejny kryzys Kościoła. Jego upadek. Zło jest złem i trzeba to nazwać. Przebaczyć. Oczyścić. Posprzątać. Uzdrowić. Trzeba też pamiętać, że Kościół bez kryzysu nie istnieje. Kryzys pomaga wzrastać, być zdrowym, rozwijać się. Być czujnym. Przecież Kościół jest  dla grzeszników, chorych, słabych. Nie dla aniołów. O tym często zapominamy i oburzamy się obłudnie.

Dalej odbywa się to „strzyżenie ludzkich sadów w konfesjonale”. Sadzenie nowych drzew nadziei. Rekolekcje prowadzą do pustego – czystego grobu. Zmartwychwstania.

Recepta na kryzys?