Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Trzy słowa

11. lipca 2017 . przez xmj


Byłem i jestem pod wrażeniem niezwykłego przemówienia Prezydenta USA Donalda Trumpa, które wygłosił w Warszawie 6 lipca. Niektórzy nawet twierdzą, że to było mądre kazanie. Zwłaszcza moment, w którym wspomniał pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski. Wtedy milion zebranych ludzi nie domagał się bogactwa, ani przywilejów, ale powtarzał trzy słowa: „My chcemy Boga”. Ludzie wołali o Boga. Był wtedy i jest nadal głód Boga. Dzisiaj może trochę ukryty, wynikający z przyspieszenia czasów, w których żyjemy.
Ewangelia z ostatniej niedzieli (XIV zwykłej) opowiada o tym głodzie Boga, który zaspokoić może Jezus: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeniu jesteście, a Ja was pokrzepię”(…) tylko u Jezusa znajdziemy ukojenie naszych dusz. (Mt 11,25–30). Okazuje się, że tylko Bóg nasyca człowieka.
I miałem takie doświadczenie w ostatnią sobotę. Od kilkudziesięciu dni raz w tygodniu mamy adorację Jezusa w ciszy. Jest taka potrzeba. Na godzinę przed sobotnią, wieczorną Mszą św. najpierw przychodził jeden mężczyzna i dwie kobiety. W wakacyjną sobotę 8 lipca już były pełne ławki. A ja spowiadałem w konfesjonale 40 minut – tak, że Msza św. rozpoczęła się z dwudziestominutowym opóźnieniem. Adoracja, spowiedź, Msza święta i nabożeństwo do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy mówią mi, że nadal ludzie chcą Boga!
YouTube Preview Image

Przyznać się?

23. czerwca 2017 . przez xmj


          W pierwszą niedzielę wakacji usłyszymy znamienne słowa Jezusa, które stają się przesłaniem na czas odpoczynku wakacyjnego: „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.
        W ostatnim tygodniu roku szkolnego z rodzicami i dziećmi spływaliśmy dwa razy kajakami po pięknej rzece Drwęcy. Dzieci w nagrodę za gorliwość w Służbie Bożej, rodzice za mądre i dobre wychowanie. W zdecydowanej większości uczestnicy płynęli pierwszy raz w życiu. Widać było w oczach kajakowiczów lekkie przerażenie. Płynął z nami ratownik. Przed wypłynięciem mówię do niego, że grupa jest ubezpieczona od nieszczęśliwych wypadków. A on sięga do kieszeni i wyjmuje różaniec. Pokazuje go i mówi do mnie, że codziennie odmawia różaniec, ma go zawsze przy sobie i twierdzi, że różaniec jest najlepszym ubezpieczeniem. Piękne świadectwo wiary dał mi ten Ratownik i potwierdził, że Ewangelia spełnia się w życiu, i że różaniec jest najlepszym kołem ratunkowym.
        Na zdjęciu widzimy młodzież, która w maju tego roku, przyjmując sakrament bierzmowania, przyznała się do Jezusa przed Biskupem, księżmi, rodzicami, koleżankami i kolegami. Pozostaje otwarte pytanie: czy to było po raz ostatni w życiu? Zobaczymy!

       Takim przyznaniem się do Jezusa jest także chętna współpraca z parafią, budowanie wspólnoty, udział w procesji, podejście do ambonki i przeczytanie Słowa Bożego na przekór tym „szemrzącym” o podlizywaniu się proboszczowi, a którzy palcem nie kiwną, aby cokolwiek pomóc.
       Warto posłuchać świadectwa jednego z najbardziej znanych kucharzy, restauratorów i krytyków kulinarnych w naszym kraju Wojciecha Modesta Amaro. YouTube Preview Image

Dwa światy

17. czerwca 2017 . przez xmj


Cieszę się, że mieszkam w Polsce. Z mediów docierają do nas obrazy dwóch światów. Po Bożym Ciele można było zobaczyć ten nasz  polski „ciemnogród” – jak wędruje ulicami w każdej parafii za Jezusem Eucharystycznym. Nie za idolami, gwiazdami, politykami, ale za naszym Panem. Pięknie ubrani, zadumani, ze śpiewem na ustach wędrujący głowa przy głowie, serce przy sercu, ramię przy ramieniu. W oddali słychać bicie dzwonów. 
W ewangelii z XI Niedzieli zwykłej przeczytamy, że Jezus widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. To te słowa z Ewangelii stają się dla nas światłem. Nie da się żyć bez dobrego Pasterza, bez Boga. I my poszliśmy za Nim, bo On jest naszą drogą.

I drugi porażający obrazek z miast zachodniej i „postępowej”Europy, w których już nie ma miejsca na Boże Ciało: tłumy obcokrajowców, wojsko i policja uzbrojeni po zęby

Jest inny świat. Zadatkiem tego innego, jest Boże Ciało, które uwielbiam! 

 
YouTube Preview Image

Jubileusze, do których nie dorastamy

6. czerwca 2017 . przez xmj


W tym majowo – czerwcowym czasie, gdy kończy się okres Wielkanocny i przypominamy sobie najważniejsze tajemnice naszej wiary: Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego, Trójcę Przenajświętszą, Boże Ciało, to wtedy wielu księży wspomina jubileusze święceń kapłańskich. W tym roku nadszedł czas na 25-lecie moich święceń kapłańskich. Słowa św. Jana Pawła II z książki Dar i Tajemnica powinny stać się dobrym komentarzem do każdego jubileuszu kapłańskiego. Dziękując Bogu za ten niezwykły i niezasłużony dar kapłaństwa, pragnę uczynić je swoimi: „Każde powołanie kapłańskie w swojej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Każdy z nas kapłanów doświadcza tego bardzo wyraźnie w całym swoim życiu. Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy”.

Dlatego potrzebne jest wsparcie naszych ludzkich i kapłańskich rąk, bo często w różnych sytuacjach zwyczajnie opadają nam ręce… I tu potrzebne jest podtrzymanie ich – jak u Mojżesza  podczas bitwy pod Refidim. Gdy ręce były w górze, Izrael zwyciężał. Kiedy dostojny Kaznodzieja podczas Mszy jubileuszowej wyliczał parafie, w których pracowałem przez te 25 lat, pomyślałem, że patronowie tych parafii podtrzymywali moje opadające ręce. Byli to różni święci – nieświęci. Zwyczajni ludzie, którzy może mieli karkołomne i garbate życiorysy, ale zostali świętymi. Dziękuję za tych świętych patronów i tych parafian, którzy podtrzymywali i podtrzymują moje ręce. A są to:

Św. Jan Chrzciciel z Sochocina, św. Zygmunt z płockiej Katedry, św. Mateusz z pułtuskiej Bazyliki, św. Michał Archanioł z Płońska, św. Bartłomiej z płockiej Fary, św. Piotr z Ciechanowa, NMP Wniebowzięta z Dulska (15 sierpnia to rocznica mojego chrztu) i obecnie św. Stanisław BM. Dziękuję za spotkanych proboszczów i wikariuszy w tych parafiach. Za księży pracujących w mojej rodzinnej parafii w Zielonej Mławskiej. To m.in.  dzięki ich gorliwej posłudze zrodził się dar mojego powołania.  

Sądzę, że wiele można się nauczyć od tych naszych świętych patronów i zwykłych ludzi, którzy stają na drodze naszego życia i dzięki nim dorastać do wielkości daru, który otrzymujemy.

 

Jest Matka

25. maja 2017 . przez xmj


W niedzielę słyszeliśmy słowa Jezusa z Ewangelii św. Jana: „Nie zostawię was sierotami„(J 14. 15-21). Rzeczywiście nie jesteśmy samotni. Mamy Matkę. Rok temu przeżywaliśmy Jej wizytę w Jasnogórskiej Ikonie. W tym roku dziękujemy za Jej objawienia sprzed 100 lat – wciąż aktualne. Bo czy wojna terrorystów z naszym światem nie jest kolejnym wezwaniem do nawrócenia i powrotu do chrześcijańskich korzeni Europy? Nie chcemy słyszeć Jej słów z 1917 roku wypowiedzianych w Fatimie do dzieci?
W parafiach trwają Nabożeństwa Majowe. W mojej parafii zaprosiłem do udziału w Majowym Rowerowym:chcę z chętnymi odwiedzić na rowerach wszystkie miejscowości na terenie parafii i zaśpiewać litanię do Matki Boskiej przy kapliczkach i krzyżach przydrożnych. Mam nadzieję, że ożywi się stary zwyczaj „chwalenia łąk umajonych” dla Maryi. Liczę także na większą integrację między parafianami.
W tym Jubileuszowym Roku 100 – lecia objawień Matki Bożej Fatimskiej w rodzinach wędruje Figura Fatimska.Jadąc na Majowe Rowerowe w Tadajewie niespodziewanie spotkaliśmy wędrujący właśnie od domu do domu wizerunek Matki z Fatimy. To wielki dar i łaska spotkać Matkę wśród naszych pół i łąk umajonych. Chwalcie z nami Panią świata!

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »