Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Kto to jest patriota? Rzecz o rodzinie.

17. listopada 2016 . przez xmj

15036335_1856960941256866_1763452836309819791_n

Tę fotografię znalazłem w sieci. Zadanie było takie, aby podpisać ją. Różne były tytuły. Pierwsze moje skojarzenie, jakie się cisnęło na usta, to patrioci.

Z okazji święta Niepodległości Polski nauczyciele w szkole w Strzygach zorganizowali akademię, quizy, śpiewanie pieśni patriotycznych i degustację gęsiny. W pewnym momencie padło pytanie skierowane do najmłodszych: kto to jest patriota? Różne były odpowiedzi. Adaś z kl. I zaskoczył wszystkich, gdy odpowiedział, że to ksiądz. Skąd taka odpowiedź u małego chłopca? Zapewne wypływała z domowego wychowania i patriotycznej atmosfery w nim. Zdrowa rodzina, to podstawa dobrego wychowania, największy skarb i inwestycja na przyszłość.

Nie pomyślałem o sobie, chociaż jestem patriotą. Na myśl przyszły mi szeregi duchownych i zakonników z całej naszej historii, którzy byli wielkim patriotami i zarazem świętymi. Począwszy od patrona naszej parafii – św. Stanisława Biskupa i Męczennika, a skończywszy na pokazanych na powyższej fotografii. Miał rację Adaś! Rodzina to podstawa. O tym właśnie rozmawiano na Sympozjum Koła Naukowego w Seminarium Duchownym w Płocku

YouTube Preview Image

 

 

Zaduszkowo: „Mus cłeka ratować!”

2. listopada 2016 . przez xmj

SONY DSC

Na bardzo skromnym nagrobku Klimka Bachledy jest taki napis: „Poświęcił się i zginął”. Był pierwszym ratownikiem TOPR, który poniósł śmierć, podczas akcji ratunkowej. Poszedł ratować młodego taternika ze Lwowa, który odpadł od ściany na Małym Jaworowym Szczycie. Znał Tatry lepiej niż Mariusz Zaruski, jego zwierzchnik i szef TOPR, który kazał mu wracać, gdy załamała się pogoda. Nie posłuchał, powiedział: „Mus iść i cłeka ratować !”. Poszedł  i zginął w lawinie. Zaruski znał go dobrze i wiedział, że to nieposłuszeństwo brało się z głębokiej wiary Klimka Bachledy w to, co robił, i którą zamykał w krótkim zdaniu: „Mus cłeka ratować”.

W dniu Zadusznym przypomniała mi się postać Klimka Bachledy. Gdy idziemy modlić się za dusze w czyśćcu cierpiące, gdy zamawiamy Msze święte i wypominki za zmarłych, to wtedy własnie idziemy ratować człowieka. Tak jak Klimek. Trzeba iść i modlitwą ratować tych, którzy już sobie pomóc nie mogą…To wielki dar! Być może kiedyś ktoś nas pójdzie ratować.

SONY DSC

 

Totus Tuus (2)

22. października 2016 . przez xmj

SONY DSC

Dzisiaj w liturgii wspominamy św. Jana Pawła II. Dobry to dzień dla narzeczonych, którzy dzisiaj udzielali sobie ślubu małżeńskiego, który im pobłogosławiłem i ochrzciłem ich dziecko. To On ich przyprowadził do świątyni. Przypomniałem Nowożeńcom, że mają wspaniałego Patrona na życie małżeńskie i rodzinne. Jako młody Karol szukał rozwiązania wielu problemów w swoim życiu. I znalazł odpowiedź na nie w MIŁOŚCI: „Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała, dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała”.

Drugi dzień naszej pielgrzymki na południe Polski naznaczony był obecnością Karola Wojtyły. Zdobyliśmy Gubałówkę szlakiem Papieskim. Odwiedziliśmy sanktuarium na Krzeptówkach (wotum górali za ocalenie Jana Pawła II), ucałowaliśmy relikwie Świętego. Powyższa fotografia pochodzi stamtąd. Ojciec Święty chce objąć całą Polskę w swoje ramiona. Niech tak się stanie!

Później zdobyliśmy Wiktorówki i Rusinową Polanę. Tam też często bywał nasz Święty Patron. U Gaździny Tatr zatrzymaliśmy się na Mszę świętą i herbatkę, którą przygotowali gospodarze miejsca – ojcowie dominikanie. I znana opowieść o Babce tu:

Nigdzie tak nie smakują kanapki jak na Rusinowej Polanie… polecam spróbować! I ławeczka się doczekała…

SONY DSC

 

 

Pogrzeb Kolegi

14. października 2016 . przez xmj

SONY DSC

 Drogi Marku, to Ty zaprosiłeś nas dzisiaj do wspólnej modlitwy na Twoim pogrzebie. Często jest w życiu tak, że brakuje nam czasu, jesteśmy zabiegani, zapominamy o celu naszej wędrówki. Pogrzeb jest dobrą okazją, aby się zatrzymać, popatrzeć w przeszłość i z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Pamiętam Ciebie jako człowieka spokojnego, który ślepo nie śpieszył się, miał czas.

A ten nasz czas wciąż ucieka…. Dokładnie 30 lat temu spotkaliśmy się w Płocku na ul. Nowowiejskiego 2, gdzie mieści się Wyższe Seminarium Duchowne. Niezbadane są wyroki Boskie. Przez myśl mi wtedy nie przeszło, że będę proboszczem w Twojej rodzinnej parafii  i to ja będę organizować Twój pogrzeb!

Obecny wśród nas Ksiądz Biskup Mirosław 30 lat temu zapewne rozpoczynał naukę w LO. I też nie myślał wtedy, że będzie biskupem i będzie przewodniczyć uroczystościom pogrzebowym swego starszego kolegi, którego także spotkał w seminarium.

Ten czas trzeba chwytać i nie marnować życia. Drogi Marku!  Dla Ciebie już nie ma pojęcia czasu, jest wieczność. My też idziemy TAM … Ty jesteś już TAM. Zostałeś zaproszony. My jesteśmy oczekiwani TAM. Przygotuj nam miejsce i ubezpieczaj nas z wysoka! W seminarium lubiłeś robić zdjęcia i wywoływać je w ciemni. Zachodziłem często do Ciebie ze swoimi fotografiami. Mam nadzieję, że TAM także z Panem będziesz robił piękne zdjęcia i wywoływał je z radością.

RiP! 

 

Najpierw trzeba podziękować Maryi (1)

3. października 2016 . przez xmj

SONY DSC

Wrzesień rozpoczyna piękny czas jesienny. Spadające kasztany z hukiem stukają o chodnik przy kościele. Liście leniwie opadają na ziemię. W sadzie dojrzałe owoce już zebrane. Zostały tylko zimowe jabłka na drzewach.  Wydaje mi się, że czas tak bardzo przyspieszył. Ostatni wpis pod moją strzechą pochodzi z 17 sierpnia. Dziękuję za głosy, które wołały o kolejne wpisy. Postanawiam poprawę. Wiele spraw związanych z przeprowadzką, remontami i uczeniem się nowej parafii mnie pochłonęło, że i czasu brakowało.

W tym roku doświadczaliśmy wiele dobra, że trzeba koniecznie podziękować za nie. Zaprosiłem parafian na wyprawę w Tatry, na Jasną Górę i do Krakowa. Szybko odpowiedzieli pozytywnie na to zaproszenie. W ciągu dwóch tygodni uzbierała się grupa na  50 – osobowy autokar .

W pierwszy dzień udaliśmy się do Matki Boskiej Jasnogórskiej. Nad ranem zaśpiewaliśmy Godzinki, później Msza święta u stóp Czarnej Madonny. Niektórzy byli pierwszy raz tak blisko Cudownego Obrazu. Przyjechaliśmy podziękować za Jej kwietniową obecność w naszej rodzinie parafialnej. Prosić o umocnienie w tych dobrych postanowieniach z Doby Nawiedzenia.

SONY DSC

Na Jasnej Górze spotkaliśmy  wystawę z Uroczystości Milenijnych sprzed 50 lat, m.in. z Płocka. Dziękujemy naszym Przodkom idącym wtedy w przyszłość za dar wiary, który nam przekazali.

„Potrzebujemy Ciebie, Maryjo, abyśmy nie zatracili wiary, którą nam przekazano. Potrzebujemy Twojej lekcji Nazaretu wsłuchania się w słowo Boże bardziej niż w ludzkie. Potrzebujemy Twego: „Fiat” i zaufania Bogu do końca” – mówił ks. kan. Zdzisław Bartosik, witając ikonę jasnogórską w parafii.

W ten październikowy czas zapraszam do odmawiania różańca w świątyniach i domach rodzinnych. Wtedy nie zatracimy wiary i nauczymy się miłości różańcowej, która jest cierpliwa, łaskawa, bez poklasku i pokorna.

« Poprzednie wpisy