Navigare necesse est?
25. czerwca 2008 . przez xmjCzy aparat fotograficzny może być narzędziem ewangelizacyjnym? Takie pytanie postawiły mi pewne osoby, okoliczności i zdarzenia. Odpowiem, że może być i to bardzo… Obrazy utrwalone w Ewangeliach, to przecież nic innego jak tylko albumy fotograficzne wykonane przez świadków Jezusa z Nazaretu. Autorzy Ewangelii mieli „dobre oko”.
Mój Sony DSC-V3 pracuje od prawie 4 lat. Ile fotografii zrobił? Bardzo dużo! Mogę o nim napisać, że czyni życie ciekawszym, nie pozwala się nudzić, daje pasje, wnosi ożywienie i radość, integruje, wywołuje zazwyczaj mnóstwo uśmiechów na twarzach, zatrzymuje czas (czaso-wstrzymywacz), czyni ludzi młodszymi, pozwala patrzeć dalej i głębiej, wprowadza Pana Boga do Internetu (choć to przecież Bóg stworzył Internet), wyzwala dobro, zachwyca pięknem, zadziwia tajemnicą. Jest nieodłącznym towarzyszem moich podróży. Pomaga oswajać świat i czynić go lepszym: ewangelizuje…
Czas naszych wakacji, to czas ciężkiej pracy aparatów fotograficznych. Nie dawajcie im odpoczywać. Pozdrawiam wakacyjnie, życzę dobrych ujęć, wspaniałej perspektywy i mądrego tła. Do obejrzenia fotografie: parafialne i osobiste.
ps piszcie o Waszych miejscach wakacyjnych. Czekam też na Wasze najpiękniejsze fotki
Navigare necesse est, vivere non est necesse?
