Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

W górach jest wszystko, co kocham

23. września 2014 . przez xmj

 

SONY DSC

W Bieszczadach dawno nie byłem. Najczęściej zaglądam w Tatry. Każde z tych pasm górskich są inne i piękne na swój sposób. Każdy zapewne zauważył, że Tatry zwłaszcza w wakacje są zadeptane przez turystów. Żeby wejść na niektóre szczyty, trzeba czekać w długich kolejkach (np. Giewont). Albo  idźmy w takie doliny: Kościeliska, Chochołowska, Strążyska, Rybiego Potoku. Tłum ludzi jak na Krupówkach. W Bieszczadach jest jeszcze inaczej. Mniej ludzi na szlakach, za to więcej uśmiechniętych, dobrze przygotowanych do wędrowania, nie spieszących się. I mówi się „dzień dobry”, czy „szczęść Boże” spotkanym turystom, o czym zapomina się już w Tatrach. Nie ma takiej komercji jaka jest w okolicach Zakopanego. A więc wygrywają Bieszczady. Przesiadam się: „tu wszystko wolniej idzie…(…) gdzie wy tak pędzicie, do czego? Śmierci i tak nie przegonisz…„; (warto w tym miejscu obejrzeć fragment filmu „Zakochany Anioł”) – dobrze oddaje klimat Bieszczad.

Polska jest bogata! Gdy jedzie się wzdłuż i wszerz, widać to bogactwo: co chwila kościół, kapliczka, krzyż przydrożny. Jest w Bieszczadach taka tajemnicza Kapliczka Szczęśliwego powrotu.  Tu film z pielgrzymki. Zawsze, przez cały rok, pali się przy niej znicz. Ktoś pamięta i dziękuje za szczęśliwe powroty. Te święte miejsca przypominają o celu naszej wędrówki przez życie.

Bieszczady, to takie małe i bliskie sercu niebo. Jest coś szczególnego w ich przeżywaniu i wędrowaniu po szczytach i połoninach. Świadczą o tym te kapliczki, krzyże na szczytach, sanktuaria, uśmiechnięci, rozmodleni i życzliwi ludzie. Inny świat: spotkać tam można nawet ciche Anioły Bieszczadzkie.

Dlatego kocham wszystko, co jest w górach. Zwłaszcza w Bieszczadach!

Jeden komentarz do “W górach jest wszystko, co kocham”

  1. Komentarz numer 1 przez: ewaklar

    Bieszczady były moimi pierwszymi górami, w które się wybrałam. Tak… mają niepowtarzalny klimat.
    „W Bieszczady jedzie się tylko raz, potem się jedynie wraca…” Czy tak jest? Nie wiem, jeszcze nie wróciłam, mam zamiar.

Napisz komentarz

Nick

Mail (wymagany)(nie będzie publikowany)

Strona www