Umywać nogi
16. kwietnia 2014 . przez xmjCzas na kolejne, święte Triduum Paschalne, czyli na najważniejsze świętowanie w naszym chrześcijaństwie. Rozmawiałem z uczniami na religii o tym świętowaniu. Słowo pascha najczęściej kojarzyło się z ciastem. A to przecież sedno naszego życia – ta PASCHA: PRZEJŚCIE. Przechodzimy po pasach na ulicy, z klasy do klasy, z parafii do parafii, ze stanu wolnego do małżeństwa. Dużo tych przejść mamy… A w tym naszym świętowaniu chodzi o przejście ze śmierci grzechu do życia w łasce. Dokonuje się ono mocą Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Przygotowałem wraz z młodzieżą grób dla Jezusa w naszym kościele (już piąty). Lubię to robić. Przygotowania trwają najczęściej od adwentu: pomysł, możliwości, przesłanie. Nie narodził się Jezus, a grób Mu już szykują…
Dzisiaj uczestniczyłem w pięknie przygotowanych szkolnych misteriach o męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Dobrze, że nauczyciele to robią. Dzieci przynajmniej będą wiedzieć, jakie kartki wysyłać na Święta z życzeniami! W tych inscenizacjach przejawiała się myśl, że powołaniem chrześcijanina jest krzyż. I jeśli patrzymy na te święte dni Triduum Paschalnego w świetle wiary w Zmartwychwstałego, to każdy z nas może obmyć drugiemu nogi. Może stanąć z odwagą wobec krzyża, wziąć swój krzyż i z miłością go pocałować, objąć. A to dlatego, że Jezus Chrystus zmartwychwstał!
Jutro Wielki Czwartek. Ostatnio tak często i namiętnie w mediach odmieniane jest przez wszystkie przypadki słowo: ksiądz. A to pewnie dlatego, że kapłaństwo to wielka i ważna rzecz! Dzisiaj np. zastanawiają się dziennikarze nad tym, ile ksiądz zarabia i co właściwie robi.
Powołaniem i zarazem krzyżem kapłana jest pomoc w niesieniu krzyża. Sam wielokrotnie go czułem na własnych plecach. Ta scena z Wieczernika – obmycie nóg apostołom przez Jezusa – jest dobrą ilustracją do powołania kapłańskiego. Obmywam zmęczone nogi: w konfesjonale, na Eucharystii, podczas rekolekcji, w rozmowach, na katechezie, w sieci. Mój siostrzeniec Artur (kiedy miał siedem, osiem lat, często pytał mnie: „wujek, może nogi ci umyć”? Wzruszał mnie tą ewangeliczną szczerością. Jakim powinien być ksiądz Twoich marzeń? Modlisz się za niego? Refleksji wielkoczwartkowych nadszedł czas…


Trafiłam na te stronę przypadkiem,15 lat temu dokładnie ksiądz oddawał nam ślub pamiętam i wspieram modlitwą, cichy przyjaciel z Zielonej