Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Apap z „Krzyżykiem” bez recepty.

30. marca 2010 . przez xmj

Taki obrazek zobaczyłem wczoraj w jednym z saloników prasowych. Nie miałem aparatu foto, więc zrobiłem zdjęcie gorszej jakości komórką. Kiedyś w latach mojego dzieciństwa były w kioskach tabletki z krzyżykiem na różne ludzkie bóle; w tym szczególnie na ból głowy.

Ave crux spes mea unica! W Wielkim Tygodniu krzyż staje się nam bliższy. W Wielki Piątek pochylimy się nad nim. Oddamy Mu cześć, ucałujemy. Krzyż wpisany jest w życie każdego człowieka, nawet gdy ten, nie chce o tym wiedzieć, albo twierdzi, że nie wierzy. Jest w Kościele. Nie ma prawdziwej wspólnoty uczniów Jezusa bez krzyża. Jest on też wyrzutem sumienia, gdyż przypomina nam ludziom, że Boga zawiesiliśmy na krzyżu. Paradoksalnie wydaje się, że jest najlepszym lekarstwem na bóle duszy, serca, głowy, bóle życia małżonków, młodzieży, dzieci, rodziców.

Zapraszam do uczestnictwa w Triduum Paschalnym. W te dni możesz przytulić się do KRZYŻA – bez recepty. Za darmo. A ON będzie drabiną do nieba.

6 komentarzy do “Apap z „Krzyżykiem” bez recepty.”

  1. Komentarz numer 1 przez: Justysia18

    Przepraszam księdza za wcześniejsze wpisy, na całe szczęście są też dobrzy duszpasterze, chociaż moja koleżanka ma problemy z wiarą przez kapłana, bardzo jej z tego powodu współczuje. 🙁 Dzisiaj na polskim nasz nauczyciel powiedział nam bardzo mądrą rzecz, jeżeli złu, szatanowi, uda się sprowadzić księdza na złą drogę to efekt jest jak kostek domina, ale z drugiej strony czerpiąc z przypowieści o siewcy, jeśli jest dobry ks. to plony mogą być obfitsze niż zatracone.
    Nadzieja w krzyżu… tak, czasem nie zdajemy sobie sprawy że go niesiemy, to mi się kojarzy z rekolekcjami szkolnymi, kiedy ks. Piotr opowiadał nam o niosących swoje krzyże i o upraszczaniu życia, przez skracanie go…

  2. Komentarz numer 2 przez: ktoś

    Pamiętam, że starsze panie często nadużywały i były uzależnione od tabletek z krzyżykiem.

  3. Komentarz numer 3 przez: xmj

    Warto się uzależnić od Boga! To święte uzależnienie…

  4. Komentarz numer 4 przez: ~...~

    Ileż ich zażyć trzeba, by nie bolało, a jednocześnie by nie przedawkować? Wszak i krzyż musi być na miarę sił, by nie przygniótł swoim ciężarem i dało ponieść się go do końca…
    Daj mi sił Panie, a gdy upadnę utul mnie w krzyża swego ramionach; ulecz dotykiem Miłości broczące krwią rany i pomóż wstać, bym znów mogła pójść wyznaczoną mi drogą – z krzyżem, bo tylko z nim można wędrować za Tobą…

  5. Komentarz numer 5 przez: sikora

    Nie no, to chyba jakiś fotomontaż jest! Chociaż … przechodząc wczoraj „miastem”, zobaczyłam w witrynie sklepowej napis: Wielka Promocja na Wielki Tydzień – no i kurczę, czasu nie miałam, żeby tam wejść, a nuż dali by jakiś odpust 🙂
    Triduum Paschalne – cisza, oczekiwanie, słuchanie i wielka radość.
    A z okazji jutrzejszego święta życzę Księdzu wiele radości z przeżywania tajemnicy powołania i odkrywania jej w Bogu każdego dnia na nowo

  6. Komentarz numer 6 przez: krzysiek

    Piękny jest ten moment Wielkiego Piątku w kościele. Kiedy każdy podchodzi i adoruje krzyż. Szkoda, że trwa to tylko sekundę i nie ma nawet czasu spojrzeć na Jezusa, a co tu dopiero przytulić się… Ale jest potem adoracja…

    W tym roku Wielki Piątek to też 5. rocznica śmierci Jana Pawła II… i wracają te chwile… kiedyśmy się w Małachowiance spotykali i na wirydarzu modlili…. To Papież właśnie jest Osobą, która najpiękniej przytuliła się do krzyża… Gdy już nie miał siły go dźwigać, przytulił się do niego…

Napisz komentarz

Nick

Mail (wymagany)(nie będzie publikowany)

Strona www