Dopokąd idę…
3. sierpnia 2008 . przez xmj
Był rok 1991. (Przepraszam za fotografię, ale nie znalazłem lepszej z tamtych dni…) To była jedna z moich najpiękniejszych pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Pamiętałem te mroczne, trochę smutne i zbuntowane pielgrzymki z lat 80-tych. Były wyrazem patriotyzmu i manifestowały zawsze dążenie do wolności. Chodziło wtedy ok 7-8 tys. ludzi z Płocka na J.G.Natomiast ta pielgrzymka z roku 1991 była inna, zupełnie inna. Szliśmy do Matki o twarzy jak polska ziemia czarnej i do Piotra – Jana Pawła II, który zaprosił nas na świętowanie VI Światowego Dnia Młodzieży. Śpiewaliśmy wtedy hymn: „Ty wyzwoliłeś nas Panie, z kajdan i samych siebie, a Chrystus stając się bratem nauczył nas wołać do Ciebie – Abba, Ojcze”. To był cud Pięćdziesiątnicy! Wszyscy razem jednoczyli się w śpiewie: Zachód ze Wschodem, Północ z Południem. Czuliśmy tę atmosferę wolności – wyzwolenia – 2 lata po 89 roku. Ludzie się nie mieścili przed klasztorem, ulice i chodniki zapełnione młodymi. Papież usłyszał wtedy od młodych: „Kochany Ojcze Święty, witaj w domu! Jeżeli Bóg jest naszym Ojcem, to my wszyscy na ziemi jesteśmy braćmi. Jasna Góra stała się dziś domem dla młodych całego świata… Na co dzień żyjemy w rozproszeniu i pośpiechu. Dzisiaj wróciliśmy do domu. Niektórzy z nas stoją na schodach, niektórzy na ulicy. Ale jesteśmy w domu. Tym domem jest nasza wiara. Chcemy raz jeszcze zamieszkać w wierze. Zamieszkać, znaczy zadomowić się. Człowiek nie może być bezdomny. Pomóż nam wrócić do domu wiary i karmić się ewangelią?. Szczęśliwy byłem, że wtedy znalazłem miejsce na balkonie u Sióstr Zmartwychwstanek tuż obok Jasnej Góry! A wieczorem Papież rozważał słowa: Jestem-Pamiętam-Czuwam. Czy dzisiaj po 17 latach możemy powiedzieć, że domem jest nasza wiara? Czy potrafimy zamieszkać w wierze? Bo mam wrażenie, że dzisiaj jesteśmy zbyt wygodni, sondaże mówią, że mamy wolność, żyjemy w dobrobycie i Pan Bóg jest nam niepotrzebny…? Sądzę, że po śmierci Jana Pawła II coś zmieniło się w naszym przeżywaniu wiary… nastąpiła pustynia? Pozdrawiam szczególnie Was, którzy w tych niełatwych czasach wędrowaliście po to , aby zamieszkać w wierze – zadomowić się… Jeśli zadomowiliście się, odezwijcie się! A tym, którzy dzisiaj dopokąd idą życzę tego, co kryje w sobie to słowo: a kryje się w nim wytrzymałość, konsekwencja, wierność celowi. Słowo to ma w sobie wiarę, tchnie nadzieją, jest wezwaniem, by iść po marzenia. Dopokąd idziesz?
