Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Jubileusze, do których nie dorastamy

6. czerwca 2017 . przez xmj


W tym majowo – czerwcowym czasie, gdy kończy się okres Wielkanocny i przypominamy sobie najważniejsze tajemnice naszej wiary: Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego, Trójcę Przenajświętszą, Boże Ciało, to wtedy wielu księży wspomina jubileusze święceń kapłańskich. W tym roku nadszedł czas na 25-lecie moich święceń kapłańskich. Słowa św. Jana Pawła II z książki Dar i Tajemnica powinny stać się dobrym komentarzem do każdego jubileuszu kapłańskiego. Dziękując Bogu za ten niezwykły i niezasłużony dar kapłaństwa, pragnę uczynić je swoimi: „Każde powołanie kapłańskie w swojej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Każdy z nas kapłanów doświadcza tego bardzo wyraźnie w całym swoim życiu. Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy”.

Dlatego potrzebne jest wsparcie naszych ludzkich i kapłańskich rąk, bo często w różnych sytuacjach zwyczajnie opadają nam ręce… I tu potrzebne jest podtrzymanie ich – jak u Mojżesza  podczas bitwy pod Refidim. Gdy ręce były w górze, Izrael zwyciężał. Kiedy dostojny Kaznodzieja podczas Mszy jubileuszowej wyliczał parafie, w których pracowałem przez te 25 lat, pomyślałem, że patronowie tych parafii podtrzymywali moje opadające ręce. Byli to różni święci – nieświęci. Zwyczajni ludzie, którzy może mieli karkołomne i garbate życiorysy, ale zostali świętymi. Dziękuję za tych świętych patronów i tych parafian, którzy podtrzymywali i podtrzymują moje ręce. A są to:

Św. Jan Chrzciciel z Sochocina, św. Zygmunt z płockiej Katedry, św. Mateusz z pułtuskiej Bazyliki, św. Michał Archanioł z Płońska, św. Bartłomiej z płockiej Fary, św. Piotr z Ciechanowa, NMP Wniebowzięta z Dulska (15 sierpnia to rocznica mojego chrztu) i obecnie św. Stanisław BM. Dziękuję za spotkanych proboszczów i wikariuszy w tych parafiach. Za księży pracujących w mojej rodzinnej parafii w Zielonej Mławskiej. To m.in.  dzięki ich gorliwej posłudze zrodził się dar mojego powołania.  

Sądzę, że wiele można się nauczyć od tych naszych świętych patronów i zwykłych ludzi, którzy stają na drodze naszego życia i dzięki nim dorastać do wielkości daru, który otrzymujemy.

 

2 komentarze do “Jubileusze, do których nie dorastamy”

  1. Komentarz numer 1 przez: Daniela

    Teraz to chyba jest ksiądz dużej 'księdzem’ niż 'świeckim’. Nie wiem czy rozumnie ksiądz o co mi chodzi..

    Ja życzę księdzu, żeby ksiądz każdego dnia odkrywał w sobie radość. Bo już pora skończyć sobie wyliczać jakie się ma niedoskonałości i co można było zrobić lepiej ale nie wyszło.. Teraz pora wstać z kanapy i robić jeszcze więcej 😉 I cieszyć się jeszcze więcej. Ci święci co pomagali księdzu mieli zapewne ogromną frajdę. Bo czy można robić coś lepszego niż prowadzić ludzi do Boga?

  2. Komentarz numer 2 przez: Daniela

    *dłużej..
    mi to powinni zabronić pisać komentarze o tej godzinie..
    Bóg zapłać za pięknego bloga!!! i ogólnie mam radość. Dziękuje 🙂

Napisz komentarz

Nick

Mail (wymagany)(nie będzie publikowany)

Strona www