Chcę wyjechać za wieś…
22. września 2011 . przez xmj
Udało się nam wyjechać za wieś na 4 dni i powrócić na wieś. Wdzięczni jesteśmy dobrym Kobietom za zorganizowanie pięknego wyjazdu za wieś. Zobaczyliśmy Pieskową Skałę, zamieszkaliśmy w Stołowem- miejscowości z której roztacza się zachwycający widok na Tatry. Wjechaliśmy na Kasprowy Wiech, skąpany w słońcu. Co niektórzy mieli odwagę zejść do Zakopanego przez Murowaniec, Skupniów Upłaz i Nosal. Po drodze mogli doświadczyć twardości gór i bólu wędrowania (…kamienie są po to, żeby nam nogi raniły…) ale i niezapomnianych widoków, dzielenia się, pomocy, współodczuwania. Mszę św. niedzielną przeżyliśmy w Sanktuarium MB Fatimskiej na Krzeptówkach. Następnego dnia spłynęliśmy uspakajającym przełomem Dunajca, wymoczyliśmy zmęczone ciała w wodach termalnych, straciliśmy resztę dutków w Dolinie Biznesu, najczęściej kupując na prezent kapcie dla najbliższych… A wieczorem radowaliśmy się tańcem i biesiadą we wspólnocie przy kapeli góralskiej.
Ostatniego dnia przez Gubałówkę i Kraków wróciliśmy na wieś, bo nie ma jak na wsi… Ludzie dobrzy, życzliwi, chwalą Boga jak mogą, chociaż trochę leniwi w niedzielnej służbie Bogu. Powietrze bywa świeże za rzadko (jak na wieś!). Kochają ziemię jak matkę. Lubią się bawić – może aż za bardzo! Dzielą się tym co mają: chlebem powszednim z pieca, mlekiem, ziemniakami, kaczką, kurą, jajkiem, kiełbasą.
Dzisiaj dzieci z naszych wiejskich szkół malowały św. Teklę – patronkę, której odpust przeżywać będziemy w najbliższą niedzielę. I zwróciły uwagę w swoich malowidłach na detale – symbole zła i złych ludzi: ognisko, lwa, węże.To zło atakowało piękną chrześcijankę z I wieku. Tekla wygrała; zwyciężyła zło! Obroniła dobro i piękno! Dzieci zrozumiały, że trzeba walczyć ze złem i bronić dobra. Nie obrażały uczuć religijnych i nie udawały satanistów jak pewien p. N. aby wypłynąć w mediach… Jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego! Wystawę prac dzieci o św. Tekli można oglądać w naszej świątyni.
Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś…?
Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś zielona, pachnąca lnem?
Z polami wśród łąk, z garnkami, co schną na płotach do góry dnem?
Z chatami wśród pól i z mlekiem na stół, z żelazkiem, co duszę ma?
Niech każdy jedzie tam, gdzie chce, a ja swoje ścieżki mam!




