Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Odnaleźć samego siebie.

5. września 2011 . przez xmj

Tatry najpiękniej dają się poznać we wrześniu. To taki spokojny miesiąc dla nich. Wakacje poszły do szkoły a na szlaki górskie idą ludzie po ciszę i górską samotność. Nie w tłumie się odnajdą, ale w wymownym milczeniu gór.  Z moich obserwacji wynika, że nawet pogoda we wrześniu jest spokojniejsza. Nie ma wtedy dynamicznych zjawisk pogodowych, które spotkać można w lipcu i sierpniu. A zatem w góry czas…

Tadeusz Różewicz niedawno napisał taki mądry wiersz:

ci młodzi ludzie dziewczyny i chłopcy
mówią szybko niewyraźnie mówią że szukają ?siebie?
szukają miłości boga zbierają się w wielkie stada
grupy grona gromady sto tysięcy dwieście pięćset
milion Czy to nie błąd czy rzeczywiście
można w tym tłumie odnaleźć siebie
nadzieję miłość wiarę czy ?najpiękniej? unosi się do nieba
modlitwa miliona spoconych ciał czy o to chodziło
Nauczycielowi

jeden skowronek  jedna nuta dotrze do Ukrytego
ale milion skowronków to jest coś
monstrualnego opamiętajcie się młodzi przyjaciele

jesteście przerabiani na masę
masę ludzką masowego odbiorcę
jesteście przerabiani na ciemną masę
na masę towarową

proszę was nie bójcie się samotności
nie bójcie się ciszy nie bójcie się ?nudy?
pamiętajcie że milczenie jest wymowne
że nienawiść krzyczy ryczy ujada i wyje
miłość uśmiecha się milczy
czeka na was

Czasem młodzi ludzie narzekają, że nie chodzą do kościoła, bo tam jest nuda, cisza, milczenie, obciach. Modne stają się bale na tzw „18”. Zaprasza się gości jak na wesele. I poprawiny się zdarzają. Ale o Mszy w intencji jubilata już rzadko kto  pamięta. A impreza bywa tak udana, że i czasu i sił  zabraknie by pójść następnego dnia do kościoła, bo to niedziela. Jeśli rodzice na to pozwalają, to już przegrali!

Bywam ostatnio na rożnych biesiadach i zabawach dożynkowych. Dobrze, że są chętni do organizowania i korzystania z takich rozrywek. Boli mnie to, że spotykam tam wielu wspaniałych ludzi, na których wyglądam na próżno w kościele. Ojcowie i dziadowie powtarzali o kimś pięknie  żyjącym, który odnalazł siebie samego tak: że  „jest i do tańca i do różańca”.  A dziś zostało tylko:   „do tańca…”.

miłość uśmiecha się milczy czeka na was…

Przodkowie nasi mówili też: „Bez Boga, ani do proga…”. Gdy Go zabraknie,  pozostaje tylko  „masa towarowa” i taki bałagan w życiu :

 

11 komentarzy do “Odnaleźć samego siebie.”

  1. Komentarz numer 1 przez: ktoś

    Czytam tu cytaty mojego starego śp. Proboszcza. O mnie też mówił: „ty to jesteś do tańca i do różańca”. Ale czy odnalazłam siebie? Mam wątpliwości… A może wtedy byłam bliżej odnalezienia, a teraz się zgubiłam? A może jestem, typem człowieka wiecznie szukającego siebie? Łoj, znów tyle pytań XMJ prowokuje i pewnie się z tego cieszy 🙂

  2. Komentarz numer 2 przez: M.Ewa

    Czytając dzisiejszy tekst o górach i ciszy przypomniało mi się pewne zdarzenie, którego kiedyś doświadczyłam.Otóż byłam przez dwa tygodnie na rekolekcjach w Ochotnicy Dolnej. Nie było tam radia, telewizora, telefonów komórkowych.Do najbliższego sklepu i autobusu-3 km.Były za to góry, las , szum potoku i i spotkanie z Bogiem i niewielką grupą ludzi, którzy „ładowali też swoje akumulatory” a także kulkunastu ludźmi którzy tam mieszkali.Kiedy po 14 dniach pobytu w tamtym miejscu wysiadłam z pociągu w swoim mieście pierwszą rzeczą, która mnie wtedy uderzyła był otaczający mnie hałas miasta, z dźwiękiem jadących samochodów, tramwajów, pędzacego życia.Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę w jakim przebywamy hałasie na codzień (czego wcześniej nie zauważylam)i jak ważna jest cisza dla człowieka.Cisza, która pozwala zatrzymać sie w pędzie życia, pozwala inaczej spojrzeć na nie .Cisza, która przynosi ukojenie.
    Modlitwa ciszy
    „Modlę się ciszą,w niej jesteś Panie
    tam jasno mówisz o swym miłowaniu.
    Modlę się ciszą poranka, wieczora,
    nocą gwieździstą blaskiem słońca, szumem wiatru,
    rosą srebrzysta, zapachem kwiatów.
    Modlę się ciszą mojego sumienia.
    Twoim pokojem rozlanym w sercu.”

  3. Komentarz numer 3 przez: ELA

    Każdego dnia dziękuję Bogu,za dar obcowania z niesamowitym pięknem natury,który mnie otacza.
    Kocham góry!
    To one sprawiają,że mogę głębiej spojrzeć w swoją duszę.
    Zobaczyć to,czego nie można dostrzec oczyma.
    W spokoju i ciszy tak wiele można usłyszeć…
    W górach nie czuję upływającego czasu
    Rozkoszuję się i smakuję ich piękno całym moim sercem.
    A one napełniają błogą radością moją duszę.

    Pozdrawiam budzącą się, piękną norweską jesienią.
    Z Panem Bogiem.

  4. Komentarz numer 4 przez: radość

    A ja myślę że takimi wpisami nie wiele ksiądz zwojuje i na pewno w ten sposób nie przyciągnie młodzieży do kościoła. Aczkolwiek uważam że będąc katolikiem i mówiąc o sobie że się nim jest do kościoła powinno się chodzić choćby było nudno i smutno bo życie nie zawsze jest wesołe i radosne .

  5. Komentarz numer 5 przez: xmj

    Do radości: Nie zamierzam tańczyć i stawać na głowie w kościele po to aby „przyciągnąć” młodzież. Ani wpisami na blogu tego nie uczynię. Nie tędy droga. Ja się modlę z nimi i za nich. Wpisami chcę pokazać rzeczywistość w której przyszło nam żyć. Nazwać rzeczy nie nazwane, albo je pokazać niewidzącym. Rodzice mają obowiązek dalej wychowywać dzieci, które przeżyły swoje „18”. Tym bardziej rodzice – chrześcijanie, czy uważający się za takich: mają być świadkami wiary dla dzieci i młodzieży oraz ich przewodnikami.

  6. Komentarz numer 6 przez: radość

    Ale ja wcale nie każę księdzu tańczyć i nie pisałam że nie trzeba chodzić do kościoła i też uważam że bez względu na wiek dziecka do rodziców należy wskazywanie drogi do Chrystusa .A tak prawdę mówiąc to dopiero po 18 zaczyna się prawdziwy sprawdzian wiary zarówno mam nadzieję że moim dzieciom uda się zdać ten egzamin na 5

  7. Komentarz numer 7 przez: wojcieszek63

    Szczęść Boże!

    W pełni podzielam zdanie Księdza i Pana Tadeusza Różewicza.
    Chodzi o zbudowanie osobistej relacji z Najwyższym. Niemniej zastanawia mnie jedna rzecz. Skoro ludzie Kościoła mają świadomość, by odnaleźć siebie potrzeba ciszy, w jakim celu organizują masowe spotkania. Potrzeba ciszy? ! A my ciągle jesteśmy na odpustach, zlotach młodzieży, pielgrzymkach. Manifestacja wiary? Chodzi o ilość? W tym nie ma głębi, to idzie po wierzchu i bardzo bazuje na płytkich emocjach. Zatraciło swój pierwotny sens i te formy pobożności chyba nie trafiają ani do młodych, ani do dojrzałych.
    Co w zamian? Nie wiem? Ja też szukam swego miejsca w Kościele, a jego przyszłość napawa mnie troską. Zmienił się świat, zmienili ludzie, są bardziej zagubieni ? trzeba poszukać innej drogi dotarcia do nich. Potrzeba indywidualnego podejścia, zainteresowania osobą i jej problemami.
    Powtórzę za ks. Blachnickim ? jeśli przyjdzie odnowa Kościoła, to poprzez małe wspólnoty?. Poprzez relacje?
    Poczynania Kościoła celem budowania małych wspólnot są mi też znane. Choć nie chciałabym już słyszeć od duszpasterzy nazwy ?Parafialne Koła Obłąkanych? ? PKO.
    Rekolekcje zamknięte są niezłą formą, niemniej naznaczone dość dużą dozą manipulacji. Zatem szukam dalej ?
    Jedno jest pewne ? jeśli Pan kogoś dotknie, ten nie spocznie, dopóki Go nie znajdzie – ?Niespokojne jest moje serce, dopóki nie spocznie w Tobie Panie? (św. Augustyn).
    I ja kocham góry!!!
    Ostatnio ktoś napisał w internecie komentarz ?Łażenie po górach, to przejaw alienacji społecznej i nieprzystosowania?. Odczytuję to jako komplement.

    Pozdrawiam poszukujących? i ?nieprzystosowanych?.

  8. Komentarz numer 8 przez: Pati

    Jak ja tęsknię za ciszą! I za Tatrami…
    Czasem mam chęć wsiaść do samochodu, pociągu, autobusu etc. i zaszyć się gdzieś na trochę. Tak, żeby nikt nic ode mnie nie chciał, nikt nie szukał.
    To prawda – żyję bardzo aktywnie, ale chyba właśnie takiej aktywności potrzeba czasem zatrzymania…
    Co do młodzieży w Kościele…myślę o tym od dłuższego czasu. I widzę jedno tylko wyjście – świadectwo.
    Świadectwo jednego młodego człowieka wobec drugiego. Świadectwo, że właśnie życie z Bogiem daje prawdziwą radość i pełnię – bogactwo bycia młodym.
    Pozdrawiam 🙂

  9. Komentarz numer 9 przez: justysia91

    Jestem w pięknym miejscu, mieście djecezjalnym, mimo tego wspaniałego miejsca, brakuje mi naszego, malutkiego, drewnianiego kościółka ;( Uwielbiam ciszę, kiedy byliśmy z grupą w katedrze, nikogo poza nami nie było, nudno też nie było. Każda wymówka jest dobra, żeby „wymigać się” od pójścia do Boga…
    Pozdrawiam

  10. Komentarz numer 10 przez: Jap

    Świat dzisiaj oszalał i nie uznaje Boga, ale On jest cierpliwy, poczeka za pędzącym światem do donikąd. Nergalowi wolno obrażać chrześcijan a chrześcijanom nie wolno protestować nawet i bronić się. TO JEST TOLERANCJA poprawnych politycznie mediów. Ksiądz napisze, co sądzi na ten temat!

  11. Komentarz numer 11 przez: Wiolka

    Troche sie zgadzam z ksiedzem, z opisem i zinterpretowaniem wiersza. a czemu tylko troche? Przeciez zbiorowisko ludzi w kosciele czasami tez okazuje sie tylko zbiorowiskiem. nie chodze do koscioła. ale przyznaje ze bardzo brakuje mi duchowego oczyszczenia jak i również dopełnienia. ale to zbiorowisko ludzi irytuje mnie tylko z jednego wzgledu. i nawet tu nie chodzi o innych. chodzi o mnie. za kazdym razem i z kazdym pojsciem do kościoła wracam, utwierdzajac sie ze świat jest pusty wewnetrznie i chodzi tylko o pieniadze.. chociaz ostatnio coraz bardziej przekonuje sie ze istnieja dobrzy i z powołania ksieża. Takich własnie potrzebujemy, zeby rozmawiali, tłumaczyli i przedewszystkim pokazywali droge i najwazniejsze cele w życiu.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Nick

Mail (wymagany)(nie będzie publikowany)

Strona www