Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Porady dla proboszcza

16. czerwca 2009 . przez xmj

Dowiedziałem się dzisiaj, że  zostałem administratorem parafii pw Wniebowzięcia NMP w Dulsku w dekanacie Dobrzyń n. Drwęcą. A patronem tego roku kapłańskiego jest św. Jan Vianney- proboszcz z Ars, który umarł 04 sierpnia – 150 lat temu. Wspominamy go w liturgii właśnie 04 sierpnia. To też dzień moich urodzin. Towarzyszy mi więc od prawie 42 lat. To dla mnie szczególny znak.

Gdybyśmy zapytali św. Pawła z 1 Kor 13, kim ma być proboszcz, to powiedziałby, że: „Proboszcz cierpliwy jest, łaskawy jest. Proboszcz nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego…Wszystko znosi, wszystko przetrzyma, nigdy nie ustaje…”

„Gdyby dobrze zrozumiano, kim jest kapłan na ziemi, można by umrzeć nie z przerażenia, lecz z miłości. Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego.” Św. Janie Vianney módl się za nami! Proszę Was o modlitwę za Parafian z Dulska i za mnie.

Ty tylko mnie poprowadź, Panie mój!

Jak być dobrym proboszczem dziś?

Odeszli… i pozostali. Opowiadajcie ciszę!

13. czerwca 2009 . przez xmj

„Przeszedł do ciszy, której jeszcze nikt nie opowiedział” – to ostatnia  notatka z dziennika Andrzeja W.

To już rok będzie niebawem, gdy dowiedzieliśmy się o Tych bolesnych odejściach do ciszy.

17 czerwca o godz. 7.00 odprawiona zostanie Msza św. za Andrzeja Wojdyło w kościele św. Franciszka, natomiast o 17.00 odbędzie się spotkanie wspomnieniowe nad grobem Andrzeja na cmentarzu przy ul. Gostkowskiej.

19 czerwca o godz. 19.00 zostanie odprawiona Msza św. w intencji ks. Wicia Karpińskiego w Radzanowie. 21 czerwca o godz. 10.00 w Bazylice Katedralnej też będziemy modlić się za śp. ks. Witolda.

Ci, którzy odchodzą, wciąż z nami są…; Wierzę w świętych obcowanie; Ja jestem życiem i zmartwychwstaniem; Zmienia się, ale się nie kończy; RiP

ps słyszał ktoś tę ciszę…?

Ścieżka życia

10. czerwca 2009 . przez xmj

Przychodzi do mnie na lekcji religii piękna młoda uczennica z klasy I LO i częstuje mnie cukierkami. Pytam, co Ci jest? Ona mówi, że w czerwcu kończy 17 lat życia. Mówię Jej, że to tak jak ja. Ja też kończę w czerwcu tego roku 17 lat, ale kapłaństwa… Rocznik 1992 jest szczególnie bliski. Oni są obrazem czasu mojego kapłaństwa. Przyglądam się im – teraz w klasie I LO i podziwiam czas, który mija w nich i we mnie. Rozpoznaję go. Jest kwitnący w tej chwili, porywający, pełen marzeń, zachwytu, nadziei, pasji. Budzi się miłość dojrzała. Jeszcze chce się chcieć.

17 lat temu powiedziałem Bogu: „Tak”. Wtedy napisałem na obrazku prymicyjnym: Tyś Panem moim, Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię radości przy Tobie i wieczną rozkosz po Twojej prawicy (z Ps 16). Wiem dzisiaj: kto jest Panem, znam ścieżkę życia, przeżywam radość z wyboru i mam nadzieję na wieczne szczęście. Ale były też dni trudne i smutne; gdy dałem się sprowokować Złemu. Przepraszam.

Za kilka dni rozpocznie się Rok Kapłański w Kościele. Szczególnym patronem będzie św. Jan Vianney – święty proboszcz a Ars we Francji (patron proboszczów, a od tego roku patron wszystkich kapłanów). W tym roku też przypada 150 – rocznica Jego śmierci. Odszedł do domu Ojca 04 sierpnia 1859 roku. Tak się składa (a nie ma podobno przypadków) – 04 sierpnia to data moich urodzin. Jest moim szczególnym patronem od ponad 41 lat. W dzień Jego wspomnienia przeżywam swoje urodziny. Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki…

Gdy nie możesz być drogą szeroką, bądź ścieżką wąską, ale bądź!

Jak dziś BYĆ? Ścieżką…?

Jak smakuje życie?

7. czerwca 2009 . przez xmj

Czerwiec w Polsce ma smak truskawkowy. Uwielbiam te owoce wypracowane przez słoneczne promienie i nasączone kroplami deszczu. Gdy pojawiają się truskawki, to znak, że wakacje już blisko. Wczoraj brałem udział w festynie dla rodzin. Zaprosił nas wszystkich pan Hrabia (gdyby ktoś nie wiedział, to chodzi o Hrabiego Napoleona Stanisława Adama Feliksa Zygmunta Krasińskiego) na swoje posiadłości do Opinogóry. Pojechaliśmy z dziećmi rowerami (ok 12 km w jedną stronę). Było rodzinnie, słonecznie, przyjaźnie, kulturalnie, radośnie i smacznie – Pan Hrabia zrobił grilla. Były konkursy, zabawy, gry, koncert, zwiedzanie muzeum. Wielkie brawa  dla Pana Hrabiego!. Życie wtedy nabiera smaku…

Otrzymałem dziś wiązankę ogrodowych kwiatów: rumianki i goździki – takie starodawne. Pamiętam je z dzieciństwa. Życie nabiera kolorów z podarowanych kwiatów; białe – codzienność, często bez wyrazu, czasem bordo – mocne uderzenie, purpurowe – aż krew zalewa, żółte – gdy ciepło i rodzinnie, zieleni chyba najwięcej w nich – wtedy gdy nadzieja rozpiera serca. A jakie kolory ma Twoje życie? Jak pachnie? Goździki i rumianki mają taki delikatny powiew świeżości uśmiechu w sobie…

Dzisiaj byłem też na koncercie w Opinogórze – na zakończenie Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Było kameralnie i romantycznie (jak na to miejsce przystało). Cudnie zabrzmiały mazurki Chopina, Ave Maria, Pie Jezu, Bułata Okudżawy Modlitwa. „Panie zielonooki, ja wiem, że Ty wszystko możesz, wierzę w Twą moc i gest… Dopóki ziemia toczy się!”. Życie ma też swoje dźwięki…

Ktoś powiedział, że z raju na tym świecie pozostały tylko: uśmiech dziecka, kwiaty i muzyka. Czy to prawda?

Życzę smacznego, kolorowego, pachnącego i muzycznego życia.

„Beskidzkie rekolekcje. Dzieje przyjaźni…”

3. czerwca 2009 . przez xmj

„Droga moja Dusiu, Kochana Dusiu” – tak zazwyczaj rozpoczynają się listy Karola Wojtyły do Wandy Półtawskiej. Kto je przeczytał, ten zrozumie jak wielkimi ludźmi są piszące te listy. Ileż tam jest zatroskania, ciepła, dobroci, wrażliwości, piękna, głębi, zrozumienia, tęsknoty, oczekiwania, wiary, modlitwy, wspólności. Jak można być nieludzkim, żeby twierdzić, iż ta korespondencja przyjacielska może opóźnić beatyfikację Jana Pawła II! To ona raczej powinna przyspieszyć wyniesienie na ołtarze Ojca Świętego. Najważniejsze jest to, aby być człowiekiem!

Sam chciałbym się nauczyć tak właśnie pisać listy (na papierze). Ciekawe, kiedy ostatni taki list napisałem? I mieć czas na to. Bo dziś to często tłumaczymy się, że nie mam czasu, nie potrafię, nie chce mi się… pisać. Wolimy sms-a napisać, e-maila, pogadać na gg. Wiem, jak trudno jest chociażby napisać komuś komentarz na blogu.

Karol Wojtyła był człowiekiem i był z ludźmi tam, gdzie się spotykali. Potrafił się spotkać też w liście. Dzisiaj – tak przypuszczam – pisałby bloga i komentował blogi przyjaciół – w tym kochanej Dusi. No bo właśnie np. czym były czytane i komentowany dziś na całym świecie: Dzienniczek św. Faustyny Kowalskiej albo listy św. Pawła Apostoła – jak nie ówczesnym blogiem?

Czy mozna się gorszyć przyjaźnią kobiety z księdzem (biskupem, kardynałem, papieżem…?)

Drodzy moi i kochani! Cieszę się, że tu pod moją strzechę zaglądacie. Że zostawiacie ślady. Ja „zostawiam Was w rękach Bożych. Łaska Boża jest potężniejsza od naszej słabości. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. Nie przestaję modlić się z Wami i za Was”.

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »