Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

ON tam jest!

1. sierpnia 2009 . przez xmj

Zbliża się 04 sierpnia – dzień śmierci Jana Vianneya (150 rocznica) – świętego proboszcza z Ars. I dzień moich urodzin – już w parafii Dulsk. Dzisiaj byłem na pielgrzymce rowerowej. Rano, o godz. 9.00 spotkało się około 50 osób przy figurze MB. Pierwsza sobota miesiąca skłania do uwielbienia Niepokalanego Serca Maryi. To uczyniliśmy i pojechaliśmy do Obór, gdzie króluje Matka Boża Bolesna. Od Matki Bożej Dulskiej (Niepokalanej – Wniebowziętej) do Matki Bożej Oborskiej (Bolesnej i Szkaplerznej). Pogoda była przecudna. Słońce, lekki powiew wiatru, piękne widoki. Dziękuję Wam za tę pielgrzymkę. Zdjęcia z pielgrzymki >>

Zawsze, gdy patrzę z mojego okna na kościół, to widzę światełko przy tabernakulum w kościele (ta mała czerwona plamka na fotografii). I myślę wtedy o Proboszczu z Ars, który mówił proste i krótkie kazania; m. in. tak przemawiał: „On Tam Jest!” – i wskazywał na tabernakulum. Wystarczyło…?

Czy wierzysz, że On tam jest? Alfa i Omega, Początek i Koniec!

Z nieba widziane

28. lipca 2009 . przez xmj

Czas na wsi płynie wolniej i żyje się spokojniej. Nie ma napięcia. Może i dlatego wolniej zabierałem się do tego wpisu. Zresztą po kolei. Miesiąc już minął od nominacji na  proboszcza w Dulsku. Był to pracowity czas. Trzeba było zakorzenić się w „dalekiej krainie”. Poszło sprawnie dzięki pomocy wielu dobrych ludzi i aniołów. Największą robotę wykonali: Robert (transport i elektryka), Zosia, Mirek, Jola, Darek, Marta, Agnieszka, Tomek i Artur (ekipa budowlano-remontowa). Dzięki wielkie za serce i pracę, której nigdy tu na wsi nie zabraknie. Zapraszam Was nie tylko do pracy ale i w gościnę!

Odbył się ingres. I tu dziękuję Parafianom z Dulska za życzliwe przyjęcie. Księżom z dekanatu wraz z Dziekanem – ks. Jarkiem za obecność i wprowadzenie we wspólnotę dekanatu. A także księżom: Tadeuszowi, Eugeniuszowi, Adamowi, Andrzejowi, Wojciechowi. Dziękuję Gościom z Ciechanowa za wsparcie i obecność. Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do Bogumiły i Marcina za „mocne” Ave Maria (do dziś nucą w Dulsku).

Władzom lokalnym: Staroście, Wójtom, Sołtysom, Dyrekcji Szkół, Straży Pożarnej- za wsparcie.

Dzień przed ingresem nad Dulskiem przeszła nawałnica. Powaliła lipę przy kościele, która zniszczyła kawałek parkanu. Na polach rolnikom grad zniszczył kukurydzę, rzepak i zboża. Teraz żyjemy żniwami. Modlimy się o dobrą pogodę, bo od niej wiele zależy.

W sobotę pielgrzymujemy rowerami do Matki Bożej w niedalekich Oborach. W niedzielę gościmy na śniadaniu pielgrzymów z diecezji elbląskiej. A pod koniec sierpnia może uda się pojechać na pielgrzymkę na południe Polski – szlakiem Jana Pawła II. Zapraszam.

Nie pisałem wcześniej, bo po prostu nie mogłem: przeprowadzka, sprzątanie, brak dostępu do sieci, burze, brak prądu itp. Teraz oprócz codziennych kapłańskich zadań mam też inne zajęcia dodatkowe: np nakarmić psa, pobawić się z nim, nakarmić rybki w oczku wodnym (jest ich ok 50), wkrótce będę mieć łownego kota (obiecał ks. Tadeusz) – bo myszy po żniwach będą iść do domu. Mam ogród, sad, kawał pola, stodołę. Zajęć więc nie brakuje. A zima idzie i trzeba zdobyć drzewa do kominka. Pracuję też nad parafialną stroną w internecie. Trzeba dobrze opisać i uwiecznić obiektywem naszą wspólnotę.

Dzięki strażakom udało mi się spojrzeć z góry na parafię i zrobić fotki. To trochę tak jak widzi nas Pana Bóg i Wniebowzięta. Z góry (z perspektywy nieba) widziany świat jest piękniejszy. A w Dulsku podobno jest więcej nieba…

Wszystkich  odwiedzających zapraszam do dzielenia się tu swoim życiem i komentowania. Zwłaszcza proszę o to moich Parafian. Miło będzie mi gościć Was pod moją strzechą.

Mała łódź – ubezpieczona?

1. lipca 2009 . przez xmj

„Posadziłeś mnie na małą łódź i popchnąłeś na morski szlak. Gdzieś w oddali jest drugi brzeg i przystań Twa, czekam tam. Jak daleko jeszcze płynąć mam, czy wystarczy do końca sił? Dobry Panie odpowiedz mi. Odpowiedz i dopomóż mi. Pomyślnym wiatrem i latarnią dla mnie bądź. Oświecaj jasno moją drogę, dopomóż w walce, z groźną falą, gęstą mgłą. Osłaniaj swoją mocą mnie. Fale atakują moją łódź, ostry wiatr uderza w moją twarz, czasem sił po prostu mi brak, więc wołam mocy daj…”

Czekam na Wasze informacje z wakacji; czego doświadczacie wypoczywając, pracując, ucząc się? Każdą informację i komentarz traktuję jako wezwanie do modlitwy za Was. To sposób polisy i ubezpieczenia na życie wieczne.

Czy dbasz o ubezpieczenie na życie wieczne…?  Życzę dobrych i bezpiecznych wakacji…

Moje „Miasto”…

26. czerwca 2009 . przez xmj

25 czerwca złożyłem w Kurii Diecezjalnej wyznanie wiary: „wiarą mocną wierzę we wszystkie i poszczególne prawdy wiary zawarte w Symbolu wiary i wyznaję je…”.Następnie przysięgałem wierność Kościołowi katolickiemu przy objęciu nowego urzędu. To było mocne i wzruszające przeżycie przed krzyżem Jezusa w Opactwie pobenedyktyńskim w Płocku – sercu naszej diecezji od 1075 roku.

Zastanawiam się ostatnimi czasy nad sensem domu, miasta, zakorzenienia, wędrowania z miasta do miasta, przeprowadzek. Przypomina się opowieść – symbol. Otóż do pewnego miasta przychodzi wędrowiec. Pragnie się w nim osiedlić. Patrzy na ulice, obserwuje twarze ludzi, pyta i słucha. Nie może się jednak zdecydować. Idzie po radę do świętego miejsca. Tam na schodkach spotyka mędrca. Pyta: słuchaj, co za ludzie mieszkają w tym mieście, bo chciałbym się tu osiedlić? A jacy byli w mieście, z którego wyszedłeś? Odpowiada pytaniem mędrzec. Straszni-rzecze kąśliwie przybysz-kłótliwi, samolubni, złośliwi, nie do życia. To idź dalej-radzi mu mędrzec-tutaj spotkasz takich samych.

Po jakimś czasie do tego samego miasta przychodzi inny wędrowiec. Także on chce się osiedlić. Patrzy na ulice, obserwuje twarze ludzi, pyta i słucha. Nie może się jednak zdecydować. Idzie więc po radę do świętego miejsca. Tam spotyka mędrca. Pyta go: słuchaj, co za ludzie mieszkają w tym mieście, bo chciałbym się tu osiedlić? A jacy ludzie byli w mieście, z którego wyszedłeś? Odpowiada pytaniem na pytanie mędrzec. Dobrzy-rzecze z uśmiechem przybysz-życzliwi, wielkoduszni, serdeczni, żel mi było stamtąd odchodzić. To zostań-radzi mu mędrzec-tutaj spotkasz takich samych…

Gdzie więc po prawie 42 latach wędrowania jest moje „Miasto”? Tam, gdzie są ludzie życzliwi, wielkoduszni, serdeczni. Skąd żal odchodzić… Była dziecięca Zielona (św. Marcin) przez piętnaście lat moim „Miastem”. Potem młodzieńczy i studencki Płock (św. Stanisław Kostka)  przez lat dziesięć. Sochocin (św. Jan Chrzciciel) na jeden rok. Znów katedralny Płock (św. Zygmunt) na dwa lata. Następnie miasto nad Narwią – Pułtusk (św. Mateusz) przez sześć lat stał się moim domem. Płońsk (św. Michał) na trzy lata mnie zatrzymał. I znów Płock-tym razem z farą (św. Bartłomiej) mnie zaprosił na dwa lata. Trzy wiosny gościł mnie Ciechanów – tu najbliżej nieba, bo u św. Piotra… Tylu spotkałem wspaniałych patronów!

A Wniebowzięcie zapowiada się w Dulsku… (pod takim wezwaniem – NMP-  jest parafia, do której mnie posyła Kościół).

Żal odchodzić… ale tam w moim „Nowym Mieście”-Dulskiej parafii- czekają ludzie życzliwi, wielkoduszni, serdeczni… Trzeba się więc osiedlić i zamieszkać. Dziękuję z każde dobro!

Masz swoje „Miasto?”

Wakacyjne prowokacje

20. czerwca 2009 . przez xmj

Może czas na „lżejsze” tematy, bo wakacje się stały od wczoraj. Miło było usłyszeć słowo dziękuję, otrzymać coś na pamiątkę – no właśnie na przykład m.in. takie dwie filiżanki od uczennicy z klasy II LO. Gdy je rozpakowałem, postawiłem na stoliku, to pomyślałem, że one mnie prowokują. Do czego? Np do spotkania, rozmowy, gościny, herbaty, kawy, biesiady, a może nawet pizzy. Bardzo dziękuję za inteligentny prezencik, który prowokuje do wspólności. Zapraszam na herbatkę, bo gościnność jest na pewno wartością ewangeliczną.

Do czego prowokują Was pamiątki, które otrzymujecie?

W sobotę otrzymałem uroczyście nominację do parafii Dulsk na papierze od Biskupa Piotra. Do czego mnie sprowokuje ta nominacje? Mam nadzieję, że do pomnożenia dobra wśród ludzi i większej chwały Boga. Wiem, że Pan Bóg jest wielkim Romantykiem i pomoże mi na tej ścieżce życia, o której mówią, że „daleko” jest od Ciechanowa. Miło było zamienić kilka zdań z moim Wychowawcą seminaryjnym- xhs. Może na Ingres przyjedzie? Zapraszałem.

W ostatni piątek przeżywaliśmy Uroczystość Serca Pana Jezusa; w sobotę – Serca Maryi. Dwa Serca… Dwie filiżanki… Paweł z Krasiniaka w Grudusku zorganizował w kościele wieczór dwojga serc. Ciekawe!

Życzę udanych wakacji – mieszkającym pod moją strzechą i zapraszam na herbatkę – filiżanki prowokują!

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »