Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Mała łódź – ubezpieczona?

1. lipca 2009 . przez xmj

„Posadziłeś mnie na małą łódź i popchnąłeś na morski szlak. Gdzieś w oddali jest drugi brzeg i przystań Twa, czekam tam. Jak daleko jeszcze płynąć mam, czy wystarczy do końca sił? Dobry Panie odpowiedz mi. Odpowiedz i dopomóż mi. Pomyślnym wiatrem i latarnią dla mnie bądź. Oświecaj jasno moją drogę, dopomóż w walce, z groźną falą, gęstą mgłą. Osłaniaj swoją mocą mnie. Fale atakują moją łódź, ostry wiatr uderza w moją twarz, czasem sił po prostu mi brak, więc wołam mocy daj…”

Czekam na Wasze informacje z wakacji; czego doświadczacie wypoczywając, pracując, ucząc się? Każdą informację i komentarz traktuję jako wezwanie do modlitwy za Was. To sposób polisy i ubezpieczenia na życie wieczne.

Czy dbasz o ubezpieczenie na życie wieczne…?  Życzę dobrych i bezpiecznych wakacji…

21 komentarzy do “Mała łódź – ubezpieczona?”

  1. Komentarz numer 1 przez: magorzatkaka

    moje wakacje … zaczęłam od wypadu w góry … relaks, spokój, sen – tego najbardziej potrzebowałam. Spotkania z przyjaciólmi nie da się niczym zastąpić… A przyjaciól było wielu – codzienna msze święta odprawiana w sposób przedsoborowy, wspólne gotowanie, niekończące się rozmowy, troska o najbliższych i ukochanych, roztrząsanie rozterek serca kochajacego stale i mocno … i jeszcze szaleństwo na gloria.tv – kto nie wie o co chodzi, niech poszuka w necie 🙂
    i już wiem – Szwajcaria jest piękna 🙂
    Początek wakacji był cudowny, czekam na ciąg dalszy

  2. Komentarz numer 2 przez: ~...~

    ?I popłynęła nagle, wielka ciemna woda. Jakby ktoś winy nasze spłukać chciał do cna.
    Po wsiach i miastach, parkach i ogrodach. Niczym kosmiczna wielka łza.
    A przecież mówią, że gdy lato, to pogoda. Pęcznieją sady i żywicą pachnie las.
    A popłynęła nagle wielka ciemna woda. I stał zegar, ruszył czas.

    Dlaczego my, dlaczego tutaj, czemu tak. Pytamy ciągle, jak pytają małe dzieci.
    A odpowiedzi brak, a odpowiedzi brak. Bo to jest wielka tajemnica rzeki.

    I popłynęła nagle, wielka ciemna woda. Jakby ktoś winy nagle spłukać chciał do cna.
    Po wsiach i miastach, parkach i ogrodach. Niby kosmiczna wilka łza.
    I chociaż ponoć już o gwiazdach wszystko wiemy. I coraz dalej wybiegamy w swoich snach.
    To tak naprawdę, wcale nie umiemy. Odpędzić chmury co nadciąga nad nasz dach.

    Dlaczego my, dlaczego tutaj, czemu tak. Pytamy ciągle, jak pytają małe dzieci.
    A odpowiedzi brak, a odpowiedzi brak. Bo to jest wielka tajemnica rzeki.? (Wielka woda, sł. A. Sikorowski)

    To taki (może trochę katastroficzny) obraz nasuwający mi się na myśl, wobec tego co możemy dzisiaj zaobserwować w naszej tu polskiej (zresztą nie tylko polskiej) rzeczywistości? A my wciąż pytamy: Dlaczego my, dlaczego tutaj, czemu tak? Klęski dokonują się wokół nas od lat, czy myślimy jednak o ubezpieczeniu się na ich wypadek? I czemu nadal tak mało spoglądamy w niebo, najczęściej chyba wówczas, gdy błyskawice je rozświetlają i ulewa z niego na nas leci, ale i wówczas zamykamy oczy, bo czy da się patrzeć, gdy woda w nie się wlewa, a błyskawica zamyka je z przerażenia? Człowiek coraz częściej zapomina o Bogu, dziś chyba już także i wtedy, gdy przychodzi trwoga?

    Ja również wszystkim wypoczywającym życzę udanych wakacji i pamięci o tym co najważniejsze, że Bóg chce z Wami być i czeka na Was w każdym czasie: zarówno, gdy pogoda, jak i niepogoda? To najlepsze ubezpieczenie?

  3. Komentarz numer 3 przez: Justysia18

    Ja, to co można nazwać <> nazywam szansą, przepustką do świata, gdzie mam już kilku znajomych… Nie wiem jak można o coś takiego dbać, nie ma chyba recepty na to, żeby bez pomyłek przejść przez życie… Bóg daje nam zadania, z którymi musimy się zmierzać, ale kiedy coś nam nie wychodzi, to wspiera i pociesza jak prawdziwy Ojciec…czasem nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy…

    Tegoroczne wakacje na pewno spędzę różnorodnie po części na nauce do matury ale też nie zapomnę o wypoczynku, chociaż jeszcze nie wiem gdzie, także czeka mnie praca na szczęście taka którą lubię, bo twórcza…

  4. Komentarz numer 4 przez: ata

    zmiana miejsca zamieszkania ma swoje plusy i minusy..minusem miedzy innymi jest to,ze na wakacje musimy jeszcze około 20 stu dni poczekać-wakacje w UK trwają miesiąc (z niewielkim hakiem)..dla mnie powtórka z zeszłego roku,zresztą praktycznie tylko po to przyjeżdżam do Polski…żeby iść na szlak.(.po nowe łaski)–więc tam raczej polisy wykupywać nie muszę..ON jest tam najlepszym ubezpieczeniem..zresztą jak wszędzie

  5. Komentarz numer 5 przez: KasiaZ

    Jedna z moich ulubionych piosenek….Przepiekna metafora zycia..Za kazdym razem kiedy ja spiewam kreci sie w oku lza…Przypomina mi sie stary kosciol Sw. Piotra….Moje miasto…Ach ta moja lodz poplynela tak daleko….

  6. Komentarz numer 6 przez: Alicja

    wakacje zaczęłam z Panem Bogiem i Duchem Świętym podczas Festiwalu Młodych na którym było wspaniale… Opuszczając tamte miejsca powiedziałam: przybędę za rok. czego doświadczam? wielkiej samotności, ale jednak z Kimś, kto pozwolił mi spojrzeć na Jana Pawła II i powiedzieć: tak, wierzę, że on jest wybrany przez Jezusa Chrystusa. Kocham mego Pana i wierzę.

  7. Komentarz numer 7 przez: Pati

    Moje wakacje… na razie pracowicie. o dwóch dniach na bazarku zmęczona jestem bardzo, ale niesamowicie zrelaksowana psychicznie… Tak bardzo mi tego brakowało 😉
    Także popracuję trochę, potem przespaceruję się na Jasną Górę 🙂 a potem w góry… To tyle planów. Moich. Zobaczymy co zaplanował główny Reżyser.
    Czy dbam o ubezpieczenie na życie wieczne? Robię co mogę. Żyję w ufności, że mimo wielu burz, czasem nawałnic, jakie przechodzi łupinka, na której płynę, nie zatonę. ”Jezus ze mną w łodzi jest!” 😀
    Pozdrawiam wakacyjnie i zapraszam na bazarek 🙂

  8. Komentarz numer 8 przez: Helena

    Serdeczności na tej stronie spotyka się Miłość. Niech Boża miłość dotyka Księdza równie często.

  9. Komentarz numer 9 przez: Elżbieta

    Witam serdecznie.Korzystając z okazji odwiedzin u rodzinki pragnę podzielić się tak po krótce moim wakacyjnym pobytem w Polsce.
    Może zacznę od tego ,że kazdy taki powrót do kraju sam w sobie jest już dla mnie głębokim przeżyciem,radością.Ale to czego doświadczyłam w ubiegłym tygodniu było dla mnie przezyciem niezwykłym.Otóż podczas mojego pobytu w Oborach i uczestnictwie w wieczerniku,czułam dotknięcie boskich dłoni.Kiedy brat Piotr podczas błogosławieństwa położył swoje dłonie na mojej głowie,poczułam jak nigdy przedtem namacalną obecnośc Ducha Świętego.Nie ma słów żeby mozna wyrazić to co czuło moje serce ,jak lekką szczęsliwą i wolną była moja dusza.Dziekuję Bogu za łaskę.jakiej mogłam doświadczyć.Dziękuję mojej Kochanej Mateńce Szkaplerznej, krórej zawierzyłam siebie i moje życie.Wiem,że pod Jej płaszczem jestem bezpieczna.
    Wiele można by jeszcze powiedzieć ale i tak słowa nie oddadzą wszystkiego.
    Pozdrawiam i proszę o modlitwę.
    Z Panem Bogiem.

  10. Komentarz numer 10 przez: A.

    Ubezpieczenie na życie wieczne… Rozwijam swoją duszę, ale zmęczona po pracy i praktykach niemal pakuję się pod samochód, a przecież aby się rozwijać i zadbać o doczesność trzeba mieć ciało prawda? Ostatnio te dwie części mnie bytują poza mną.
    Doświadczam nowych emocji, poznaję świat z innej perspektywy- oto moje wakacje 😉

  11. Komentarz numer 11 przez: Patagg

    Za mną posługa animatora na święcie dzieci… i rekolekcje lektorskie… przede mną OAZA 1st… pielgrzymka… proszę o modlitwę… i również ją obiecuję:)
    A Bóg niesamowicie działa… i uciec przed Nim się nie da.

  12. Komentarz numer 12 przez: rmp

    Czego doświadczam wypoczywając, pracując, ucząc się…?
    To zależy od dnia, od nastroju, od „kumulacji” różnych okoliczności.
    Ostatnio coraz częściej łapię przysłowiowego „doła”… może to wynik przemęczenia pracą i zajęciami dodatkowymi…? nie wiem-ale z utęsknieniem czekam na urlop… do września…
    Całe szczęście ten termin powoduje,że nie spędzę go samotnie… a góry w pojedynkę są nudne…podobno;P

    Czy dbam o polisę na życie wieczne? Owszem. Staram się jak tylko mogę żeby tylko „wykupić” pełną polisę… bez „zniżek”…
    „Ubezpieczyciel na życie wieczne” jest monopolistą… doceniającym dobrych „klientów”… i chwała mu za to;)

  13. Komentarz numer 13 przez: Jolly

    „Polisa na życie wieczne” – hmmm…
    W ubezpieczeniach pracuję wiele lat – co prawda w majątku, a nie w „życiówce”, ale tak szeroko nigdy nie postrzegałam ryzyka ubezpieczeniowego. To znaczy nie pod kątem życia wiecznego, jedynie samej wiary w Boga tu na ziemi. Oczywiście to nie znaczy, że nie rozważam życia po drugiej stronie (mam nadzieję nawet blisko samego Boga) -jak najbardziej tak. Ale metafora polisy na życie wieczne „wykupionej” u Największego ubezpieczyciela, bo samego Boga – rzeczywiście jest doskonała. Zawsze byłam przeciwko monopolowi, ale nie tym razem. Dziękuję rmp 🙂

  14. Komentarz numer 14 przez: Wędrowiec

    Mam nadzieję wyjechać nad nasze morze… zanurzyć się w jego szumie, pozwolić falom opłukać stopy, a wieczorami posłuchać jego opowieści o mojej młodości spędzonej właśnie nad morzem. Czasami takie wspomnieniowe powroty dają siłe do dalszej wędrówki. Tak więc jadę naładować akumulatory… i wierzę że uda mi się wreszcie odpocząć… od wszystkiego…

  15. Komentarz numer 15 przez: Kornelia

    Moje wakacje miały być całkiem inne… W stolicy miałam zostać po egzaminach i pracować, jednak tak mi się „chciało” wracać do domu pobyć dłużej w domu, że wróciłam, wszystko (prawie) zabrałam z akademika i jestem na swoich Komorach. Co robię? O, różne rzeczy. W gospodarstwie zawsze znajdą się zajęcia, choć pisząc szczerze to ja najwięcej śpię – chyba cały rok akademicki odsypiam:). Odwiedzam znajomych i znajomi mnie odwiedzają. I reasumując moją krótko wypowiedź sprawa odwiedzin zmotywowała mnie do napisania tego komentarza. Byłam wczoraj w Ciechanowie. Dawno już nie chodziłam po mieście, tu rozkopane ulice, tam odmalowane bloki, nowe sklepy, itd.. Zmieniło się miasto Ciechanów troszeczkę, jednakże nie w tym rzecz. „Moje standardowe” miejsce odwiedzin znikło… Brakuje Księdza w Ciechanowie.

    „Wezwanie do modlitwy” – wzywam do modlitwy za mnie i KSM:) i proszę o błogosławieństwo (moc błogosławieństwa kapłana to wielka moc!).

    pozdrawiam 🙂

  16. Komentarz numer 16 przez: dr5

    Pozdrawiam !!!

  17. Komentarz numer 17 przez: afroo

    ..nie no – po prostu sÓper – przerwa w Klanie, przerwa w Plebanii i w dodatku jeszcze u xmj przerwa!! pewnie dlatego nie lubie wakacji.. 😉

  18. Komentarz numer 18 przez: krzysiek

    No właśnie! Czekamy na nowy post z niecierpliwością 🙂

  19. Komentarz numer 19 przez: Kornelia

    Ja też czekam… pozdrawiam

  20. Komentarz numer 20 przez: Kasieńka

    Moje wakacje były (i są) PIĘKNE!!! Jezus jest ze mną 🙂 Duch Św. jest we mnie 🙂 I w ogóle Bóg nas kocha!!! :)))
    Byłam na oazie i wiele tam przeżyłam 🙂 Mimo iż dopiero 14.dnia (z 15dni oazy) zmieniłam zdanie i chciałam jeszcze parę dni rekolekcji, to i tak wiele mi one dały… Wspaniali ludzie, świetna atmosfera no i… Jezus, który z nami BYŁ! 🙂 Dopiero, gdy wróciłam do domu to na spokojnie zaczęło do mnie dochodzić to co tam się działo… Tyle wydarzeń, tyle dobra… Bywał strach, niepokój, złość [nawet baaaardzo dużo…] ale teraz jestem baaardzo szczęśliwa, że tam byłam i że przeżyłam to wszystko 🙂 i za to CHWAŁA PANU 🙂

Napisz komentarz

Nick

Mail (wymagany)(nie będzie publikowany)

Strona www