Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Krzyż bramą.

10. kwietnia 2009 . przez xmj

„Gdzież się podział krzyż? Stał się nam bramą…” (C. K. Norwid). To obrazek z Grobu Pańskiego w moim kościele. Krzyż wykuty w skale jest nam bramą. Krzyża doświadcza każdy człowiek. Można go nie rozumieć, nie nazywać krzyżem, uciekać od niego, przyjąć. Zawsze jest ceną za miłość. Każdą prawdziwą miłość. Jest bramą do życia, ku słońcu, wolności, Eucharystii. Ma być materiałem kalorycznym w walce duchowej. Ten Krzyż – Brama wyjaśnia, że nasze ludzkie cierpienie, ból samotności, niepojęta śmierć – znajdują swój sens dopiero w Krzyżu Chrystusa. Że możemy przez tę Bramę wziąć udział  w dramacie Odkupienia. Mój krzyż ma stać się Eucharystią – dziękczynieniem.

Przytul się dziś mocno do Krzyża!

Umywanie nóg – Wielki Czwartek

7. kwietnia 2009 . przez xmj

Czas na kolejne, święte Triduum Paschalne, czyli na najważniejsze świętowanie w naszym chrześcijaństwie. Rozmawiałem z uczniami na religii o tym świętowaniu. Słowo pascha najczęściej kojarzyło się z ciastem. A to przecież sedno naszego życia – ta PASCHA: PRZEJŚCIE. Przechodzimy po pasach na ulicy, z klasy do klasy, z parafii do parafii, ze stanu wolnego do małżeństwa. Dużo tych przejść mamy… A w tym naszym świętowaniu chodzi o przejście ze śmierci grzechu do życia w łasce. Dokonuje się ono mocą Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

Przygotowałem grób dla Jezusa w naszym kościele (o nim później). Lubię to robić. Przygotowania trwają najczęściej od adwentu: pomysł, możliwości, przesłanie. Nie narodził się Jezus, a grób Mu już szykują… W tym roku przesłanie płynące z naszego grobu: „krzyż bramą”.

Powołaniem chrześcijanina jest krzyż. Powołaniem i krzyżem kapłana jest pomoc w niesieniu tego krzyża. Sam wielokrotnie go czułem na własnych plecach. Ta  scena z Wieczernika – obmycie nóg apostołom przez Jezusa – jest dobrą ilustracją do powołania kapłańskiego. Obmywam zmęczone nogi: w konfesjonale, w rozmowach, na katechezie i na gg. Mój siostrzeniec Artur (ma lat osiem) – gdy Go odwiedzę – zawsze pyta mnie: wujek, może nogi ci umyć? Wzrusza mnie tą ewangeliczną szczerością. I wiem, że mój krzyż jest bramą dla innych i dla mnie samego. Jakim powinien być (czy jest) Twój ksiądz? Refleksji wielkoczwartkowych czas…

Jak Wy to robicie? Dominus Flevit…

1. kwietnia 2009 . przez xmj

Palce mnie już bolą od rozgrzeszania w konfesjonale. I jeszcze pewnie pobolą trochę…To dobrze. Do świąt ponad tydzień.  Grób Pański zaczynamy wykuwać w skale w najbliższą sobotę. Na ten piękny czas paschalny Wielkiego Tygodnia, zaglądającym pod moją strzechę, życzę pogłębionej wiary, gorącej miłości, niezawodnej nadziei. Pozwólmy ogarnąć się tajemnicy Odkupienia.

Fotografia ukazuje Jerozolimę z perspektywy kościoła „Dominus Flevit” (Pan zapłakał) na Górze Oliwnej. Najpiękniejszy widok na Święte Miasto właśnie rozciąga się z Góry Oliwnej. Tam, gdzie Pan Jezus przed męką zapłakał nad tym miastem. (Łk13, 34-35). Architektura kościoła przypomina zastygłą łzę. Dlaczego Jezus zapłakał? Myślę, że nade mną zapłakał, nad światem zapłakał, nad grzechem, i nad Tobą…?

Zasłyszałem dziś na rekolekcjach ciekawy przykład z wizyty Jana Pawła II w Gorzowie. Ludzie podczas kazania przerywali często brawami, okrzykami i śpiewami: „Kochamy Ciebie…”. Ojciec Święty przerwał kazanie i zapytał: „a Jak wy to robicie…?„. No właśnie. Często sami mówimy: kochamy Jezusa, naszego Papieża (IV rocznica Jego śmierci), bliźniego, dziecko, nauczyciela, rodziców, małżonka, dziewczynę, chłopaka, ojczyznę… Ale jak Wy to robicie?

Czy Jezus znów zapłacze…?http://www.youtube.com/watch?v=W0LB9QO1Puk

Skrzynka pełna marzeń

28. marca 2009 . przez xmj

Skrzynka

Przyszła już wiosna; tak bardzo oczekiwana. Czuję radość. Zbliżają się święta – te najważniejsze i największe dla nas chrześcijan: WIELKANOCNE. Przed nami kolejna rocznica śmierci Jana Pawła II. Przeżywamy też rok św. Pawła (dlatego kartki w skrzynce są od św. Pawła).  Wpadłem na taki pomysł: w ramach ćwiczeń wielkopostnych napiszmy KOMUŚ e-kartkę, (warto kliknąć na e-karkę) komentarz, list, życzenia, dobre słowo, modlitwę do KOGOŚ. Nie ważna jest ilość słów, ale pamięć i serce. Służę też miejscem na tym fotoblogu. Na naszej parafialnej stronie: www.piotrciechanow.pl też pojawiła się czerwona skrzynka. Zapraszam do używania. Taka mała skrzynka, a może uczynić tyle radości…

ps Ja posyłam modlitwę za i do Karola Wojtyły i dziękuję za „Miłość, która wszystko mi wyjaśniła (…,) dlatego uwielbiam Tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała…”. To już 4 lata od rozstania z Ojcem. Promieniowanie ojcostwa trwa!  Nie pozwól, aby skrzynka była pusta…

Dziękczynienie za życie w „Kafarnaum”

23. marca 2009 . przez xmj

„A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający. Jezus rzekł do niego: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie.” (J4) Przeczytałem dzisiaj ten fragment Ewangelii – znów Jezus w Kafarnaum działa cuda.Nasza wiara często jest taka powierzchowna – wierzyć chcemy tylko w cuda. A potrzeba nam wiary głębszej, która polega na ufności w słowa Jezusa. I dalej na na przytuleniu się naszą wiarą osobistą i głęboką do Jezusa – Zbawiciela i Pana, który jest Życiem i Prawdą. Zapraszam do takiego prostego przebywania z naszym Mistrzem w Kafarnaum Ciechanowskim u św. Piotra w domu. W najbliższy piątek 27 marca od godz. 19.00 podziękujemy Jezusowi za życie: za wolną wolę, za bogactwo uczuć, za zdrowie, cierpienie, za oczy, ręce, słuch, dar mowy, rozum.

Mamy za co dziękować. Może tego na co dzień nie zauważamy, ale to, że oddycham, patrzę, czuję, mówię, słyszę, chodzę, jem, myślę, kocham, cierpię – to wielki dar. Maturzyści dziękują za sobotnią pielgrzymkę na Jasną Górę, ja dziękuję za ich i opiekunów spokojną obecność. Gimnazjaliści z klasy III dziękują za dary i owoce Ducha Świętego otrzymane wczoraj w bierzmowaniu. Masz za co dziękować…?

ps Fotografia przedstawia ruiny ewangelicznego Kafarnaum.

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »