Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Pragnienia męskiego serca-rycerze czy playboye?

26. maja 2009 . przez xmj

Czytałem kiedyś książkę Johna Eldredg’a : „Dzikie serce – tęsknoty męskiej duszy”. Dawniej spełnieniem marzeń prawdziwego mężczyzny było: spłodzenie syna, zbudowanie domu i posadzenie drzewa. Dzisiaj- za autorem – te pragnienia możemy wyrazić trochę inaczej. Prawdziwy mężczyzna ma do spełnienia trzy zadania: przeżyć przygodę swego życia, stoczyć bitwę i uratować Piękną z nieszczęścia. Współczesny mężczyzna zagubił cel swego powołania i potrzebuje uzdrowienia po zranieniu dokonanym przez jego ojca. Często posługuje się maską twardziela czy milutkiego.

W naszych rodzinach dzisiaj jakby mniej ojca, męża, mężczyzny. Skarżą się kobiety, że mężczyźni są nieodpowiedzialni, niedojrzali, mało w nas odwagi i brak rycerskości. Na lekcji religii podejmuję ten temat w jednym z referatów: „Playboye czy rycerze – ideał prawdziwego mężczyzny”. Lubię też zwracać się do dziewczyn – Damo, a do chłopców – Rycerzu. W jednej z klas już od dwóch lat rycerze przepuszczają przed sobą damy wchodzące do z klasy i wychodzące z niej.

Jeśli odkryję pragnienie, że moją przygodą jest romans z Bogiem (wszak jest On wielkim romantykiem), stoczę bitwę ze sobą samym i z grzechami oraz uratuję Piękną z nieszczęścia (np. podam chusteczkę i otrę łzy), to będę spełniony. Będę szczęśliwy jako mężczyzna. Stanę się rycerzem.

Dzisiaj rozpocząłem zapisy do harcerstwa. Mamy biały tydzień po odnowieniu przyrzeczeń chrztu dzieci klas czwartych. Dobry to czas, aby tym młodym nastolatkom (mają 11 lat!) coś zaproponować. Mają już i tak mnóstwo zajęć dodatkowych, ale dziś  zgłosiło się 13 kandydatów na rycerzy – harcerzy. Mają jeszcze czas do soboty.

Na fotce jest pomnik św. Stasia Kostki z pobliskiego Rostkowa. Dobry przykład rycerza, buntownika i harcerza, który nie bał się swoich najgłębszych marzeń. Przeżył przygodę, zwyciężył wojnę, uratował Piękno!

PS Gdybyś mógł robić to, czego zawsze chciałeś, co by to było…?

I ćwiczenie dla chętnych. Napisz list do siebie o 20 lat starszego – o swoich pragnieniach i marzeniach . Autorem i odbiorcą tego listu bądź Ty sam. Warto będzie ten list przeczytać za 20 lat… a może tu spróbujesz?

43 komentarze do “Pragnienia męskiego serca-rycerze czy playboye?”

  1. Komentarz numer 1 przez: sikora

    Też czytałam tę książkę i nie mogę się oprzeć by napisać, że rzeczywiście jest rewelacyjna. Dość nieśmiało podsunął mi ją mój Rycerz:-), no i popłynęłam. Już wiem, że jak bierze lornetkę i idzie w las do tych swoich ptaków, to odzywa się w nim wtedy męska natura, pęd za wolnością, a nie ucieczka przed marudzącą żonką:-) No i nucę sobie „…bo męska rzecz być daleko, a kobiety wiernie czekać….”. A potem wraca, bierze w swoje ramiona synka (pół rocznego) i mówi: a wiosną synku pojedziemy nad Biebrzę, bo kto Ci te wszystkie ptaki pokaże…” A mi na serduchu robi się gorąco i myślę sobie: moje chłopy dwa! Prawdziwe chłopy! Pozdrowienia

  2. Komentarz numer 2 przez: A.

    Zadajac sobie pytanie o marzenia przypomina mi się wiersz Mickiewicza
    „Polały się łzy me czyste, rzęsiste
    Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
    Na moją młodość górną i durną,
    Na mój wiek męski, wiek klęski;
    Polały się łzy me czyste, rzęsiste…”
    Podobno aby spełnić marzenia wystarczy tylko chcieć, jakby „chcieć” znaczyło zawsze „móc”.
    Chwalmy Pana

  3. Komentarz numer 3 przez: pokrzywka

    Rycerzy trzeba było troszkę wyszkolić, żeby zachowali się jak się zachowuję, w sumie od roku, ale udało się nam ;D. Myślę, że każdy mężczyzna w głębi serca jest rycerzem, ale ukrywa się za maską playboya przed kolegami ;P. To my Damy powinnyśmy zmieniać swoich Rycerzy i ja myślę, że całkiem zgrabnie mi to idzie ;). Jednak niezmiennym pragnieniem męskiego serca jest mieć wspaniałego potomka płci męskiej, dobry samochód, piękny dom i kochającą żonę- potwierdzone przez paru osobników płci męskiej ^^.

  4. Komentarz numer 4 przez: Marta

    Fajny pomysł z tym harcerstwem. W razie pytań – służę pomocą 😉

  5. Komentarz numer 5 przez: rmp

    trzeba zawsze znaleźć złoty środek…
    playboy’e są, bo widocznie jest „popyt” na tego typu pozę życiową.
    Ja nigdy nie byłem typem playboya, macho czy kogoś podobnie podchodzącego do relacji damsko-męskich. W moim mniemaniu (jak już Ksiądz wspomniał) rolą mężczyzny jest „spłodzenie syna, zbudowanie domu i posadzenie drzewa” (kolejność w sumie dowolna, aczkolwiek wolałbym synka ulokować w nowym domu;)). To JA mam obowiązek zapewnić rodzinie byt, oczywiście jak już założę własną… a wiele na to wskazuje;)
    Jestem świadomy,że takie podejście do życia nie jest zbyt „popularne”.Mam czasem wrażenie,że jestem jakimś odmieńcem, bo nie uganiam się za spódniczkami, bo szanuję kobiety, bo puszczam przodem, bo staram się zawsze otworzyć drzwi kobiecie itp.
    Ale czasem ręce same opadają…
    Jakiś czas temu podwoziłem koleżankę i kiedy podeszliśmy do samochodu – otworzyłem dla niej drzwi…
    była nieco oburzona i zwróciła mi uwagę, żebym tego nie robił bo tego nie lubi…
    zostawiłem to bez komentarza,ale już nigdy nie zaproponowałem jej,że podwiozę (chociaż miałem po drodze) zamurowało mnie!
    Z takim podejściem – rycerskość zniknie z bezsilności, lub ze zwykłego zagubienia współczesnych mężczyzn.
    Powstaje konflikt tragiczny-każda decyzja jest negatywna w skutkach… więc lepszym rozwiązaniem jest wybrać „nierycerskość”, bo okazuje się łatwiejsza w realizacji…
    Ja nie wiem, czy jestem rycerzem (bo od tego ma się podobno zakuty łeb)…
    staram się jednak maksymalnie jak to możliwe okazywać szacunek kobietom i niezmiennie adorować wybrankę mojego serca…;)
    A żeby wzrosło pogłowie rycerzy mam apel do kobiet:
    POKAŻCIE,ŻE SĄ POTRZEBNI!!

    P.S. Pokrzywko masz rację -można „wyszkolić” -właściwszym chyba byłoby „obudzić w mężczyźnie” -rycerza…
    ale moim zdaniem głównym powodem ich braku nie jest wstyd przed kolegami… tylko wspomniany na początku „popyt na playboy’ów”…;)

  6. Komentarz numer 6 przez: pasTor

    Zawsze chciałem być księdzem służyć innym, uszczęśliwiać ich dawac całe swoje siły jakie tylko mam. Żeby przychodzili ze swoimi problemami. Marzyłem o parafii małej na wsi. A gdy czasem patrze na swój świat to zmienił bym prawie wszystko od urodzenie żałuje pewnych spraw i bardzo opadam z sił ale wstaje bo ON jest ze mną trzyma mnie za reke:) podtrzymuje mnie gdy upadam. No i moja dziewczyna pomaga mi wstawać gdy jest zle podtrzymuje mnie na duchu:)
    I CHWAŁA PANU:)
    POZDRAWIAM

  7. Komentarz numer 7 przez: Jowita

    Gdybym mogła robić to, czego zawsze chciałam, to byłabym archeologiem podwodnym… a teraz chcę tylko podróżować, mam całą listę miejsc, które chciałabym zobaczyć i to jest mój list do siebie o 20 lat starszej. Mam nadzieję że jak kiedyś na nią spojrzę, to większość będzie zakreślona.

  8. Komentarz numer 8 przez: MagdaHD

    `popyt na playboy?ów` Jest bez wątpienia. Trochę to przykre , i odnoszę wrażenie, że głupie . Przez duże G. Ale ukrywać byłoby bez sensu, że `playboye` nie robią wrażenia. A jak wiadomo pierwsze wrażenie to jeden z najważniejszych kroków.
    Prosty psychologiczny aspekt. Kobieta zauważona przez owego `playboya`, wyróżniona przez niego i obdarzona jakimkolwiek zainteresowaniem i uczuciem czuję się totalnie wyjątkowa. Paradoksalnie brzmi! Ale tak właśnie działa. ` Przecież może mieć każdą, a wybrał wlaśnie mnie` ;]
    I tak w kąt rzucani zostają `Rycerze XI wieku`. Szarmanccy, kulturalni. Tacy faceci, których wyróżnienie, zainteresowanie a wreszcie uczucie, to UCZUCIE, a nie SPORT .
    P.S. rmp – Jesteście potrzebni ! 😉

  9. Komentarz numer 9 przez: niezapominajka

    Zgadzam się z rmp, iż potrzebni są Rycerze, jednak dziś coraz ich mniej! Dlaczego? Bo czasy się zmieniły, ale przede wszystkim kobiety (feministki dałyby mi popalić!). Rycerzem trudno dziś być z tego względu, iż kobiety wkroczyły w świat mężczyzn i biorą z niego, co się tylko da. Mężczyźni nie mają czym zaimponować, bo kobiety również mają samochody, latają na paralotniach, zajmują wysokie stanowiska (i często im „odbija” z tego powodu!). Dawniej rolą mężczyzny miało być zdobywanie kobiety, imponowanie im, rzucanie na kolana…
    A dziś to kobiety „prześcigają się”, w jaki sposób zdobyły mężczyznę – przechwalają się, iż długo musiały „powalczyć”, aby doprowadzić do rozpadu czyjegoś małżeństwa. Paranoja!
    Jaki mężczyzna imponuje dziś kobietom? Otóż, z wypowiedzi wielu kobiet wynika, że jest to mężczyzna, który jest kobietą, tyle że z penisem… Taki, który zajmuje się dzieckiem, sprząta, gotuje… Odwrócenie ról! Biedni ci mężczyźni! Niektórym może to i na rękę, bo wygodniej, nie trzeba się starać…
    Szczęście, że nie wszyscy rycerze są na „wymarciu”! Dobrze mieć obok siebie takiego Rycerza, przy którym można poczuć się Prawdziwą Kobietą… A inne niech zazdroszczą, bo w gruncie rzeczy przez takie patrzenie na świat są nieszczęśliwe… Zakład?

    p.s. Pozdrawiam gorąco wszystkich Rycerzy! Kocham was za to, że jeszcze jesteście…

  10. Komentarz numer 10 przez: ktoś

    Śmiałe pytanie, miałam nie odpowiadać, ale odpowiem, również tekstem książki, której współautorem jest John Eldredg. Jako dama chciałabym: przeżyć romans, wziąć udział w przygodzie u czyjegoś boku (naturalnie rycerza), odsłonić piękno.

  11. Komentarz numer 11 przez: Alicja

    jeśli będę matką, nigdy nie pozwolę na niewinne łzy mojego dziecka, które będzie dla mnie niebem… do końca.

  12. Komentarz numer 12 przez: ~...~

    Jakiś czas temu zdarzyło mi się przeczytać artykuł, którego autor (mężczyzna) słusznie zauważał, że w obecnych czasach coraz więcej chłopców, młodzieńców marzy, aby zostać sławnym sportowcem (np. piłkarzem), aktorem, piosenkarzem; zaś źródła informacji (internet, telewizja, prasa), których odbiorcami są dzieci, czynią głównymi bohaterami sportowców, gwiazdy kina, czy sceny oraz polityków. Coraz rzadziej można zobaczyć chłopców bawiących się w rycerzy, żołnierzy ? innymi słowy: zdobywców lub obrońców.
    Dawne ideały, bohaterowie historyczni stali się postaciami odległymi, zapomnianymi, nierzeczywistymi, nawet szkoła próbuje w dużym stopniu dostosować się do dzisiejszej hierarchii wartości, co widać w dużym stopniu chociażby np. w doborze lektur. Następuje oderwanie od korzeni, od tradycji, od chrześcijańskich wartości, ginie duch patriotyzmu. Wszystko to, co kształtuje tożsamość odchodzi do lamusa.
    Dlatego właśnie harcerstwo może być szczególnie dzisiaj ważnym elementem kształtowania męskiej tożsamości, skauting bowiem w założeniu jego twórcy jest grą (dla chłopców), która uczy i wychowuje – zdrowo wychowuje. Tutaj trzeba się również pobrudzić, bo chłopak przecież nie bawi się lalkami, ale strzela z procy, z pistoletu, włazi na drzewa, i wraca do domu z porwanymi na kolanach portkami.
    Brakuje dziś bardzo mężczyzn – rycerzy? Ale jeśli mamy wciąż chętnych by zasilać szeregi harcerzy, to jest i nadzieja, że odzyskamy naszych rycerzy?
    Tylko, że i my musimy chcieć być dla nich damami?, bo oni muszą mieć kogo zdobywać i kogo bronić?muszą wiedzieć, że mają dla kogo żyć? i wiedzieć, że ktoś na nich wiernie czeka, gdy oni w dalekim świecie…

  13. Komentarz numer 13 przez: Alicja

    Przez kilka minut próbowałam skwitować pojęcia harcerstwa w jednym zdaniu: niestety, wyszła z tego dłuższa gawęda. Powiem tak: służba, Bóg, człowiek, wierność ideałom, wartości wolnego świata, niesamowity duch braterstwa i jedności, odkrycia, niezapomniane przeżycia, zabawa. I chciałabym, aby za kilka miesięcy te dzieci powiedziały z pełną świadomością najważniejsze zdanie każdego harcerza: Mam szczerą wolę całym swoim życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu… Życzę tego z całego serca. Powodzenia!
    z harcerskim pozdrowieniem Czuwaj! – dh. Alicja

  14. Komentarz numer 14 przez: rmp

    dziękuję w imieniu współczesnych rycerzy;)
    Obawiałem się swoistego linczu za „cios” w kierunku przesadnej feminizacji (pomimo,że nie nazwałem zjawiska „po imieniu”)
    Feminizacja nie jest do końca negatywnym zjawiskiem…
    ale zbyt silne kobiety przerażają większość mężczyzn.
    Słabe kobietki sprawiają,że podświadomie chcemy się nimi opiekować…
    ale nie czarujmy się-ktoś znacznie mądrzejszy ode mnie powiedział kiedyś, że tak naprawdę-
    „słaba płeć jest silniejsza od płci mocnej, o słabość płci mocnej do płci słabej”;)
    Jeśli zdacie sobie z tego sprawę – nawet playboy’a pasujecie na rycerza;)

    P.S. MagdoHD ` Przecież może mieć każdą, a wybrał wlaśnie mnie`…otóż to!!
    tylko dodam „na jak długo?”
    ale w sumie wiemy,że to pytanie retoryczne;P
    Bodajże B.Linda powiedział kiedyś z właściwym sobie wdziękiem „kobieta zmienną jest, ale zbyt częste „zmienianie” kobiet bywa męczące” – to tyle o playboy’ach z mojej strony;)

    A odpowiadając na pytanie „Gdybyś mógł robić to, czego zawsze chciałeś, co by to było??”
    hmm…
    pytanie nie jest łatwe…
    jak byłem dzieckiem – nie chciałem robić wielu rzeczy…
    jednak Bóg tak pokierował moim życiem,że robię sporą część z tych nielubianych. Można pomyśleć- „złośliwość”, ale ja naprawdę zacząłem je lubić!! Szok-ale odnalazłem się w tym co zawsze mnie denerwowało i stanowi to część mojej pracy zawodowej! A rzeczy które zawsze chciałem robić-też robię-traktując je jako hobby!

  15. Komentarz numer 15 przez: xmj

    Niezapominajka: ale ostro jedziesz…z pazurem!

  16. Komentarz numer 16 przez: 777

    Gdy czytam te piękne słowa, u księdza i w komentarzach, tak się na duszy i w sercu robi dobrze!!! Czytając coś takiego ciepłego i optymistycznego, choć na krótko można oddać się wspaniałym marzeniom ? , dzięki!

    Mężczyźni zawsze chcieli mieć ?fantazję? i dążyć do ?wielkich rzeczy?. Kobiety były zawsze raczej ?przyziemne?, ale wcale nie mniej istotne. Obecnie coś się zmienia , marnieje ta rycerskość, znika, a przecież obrońcy prawdziwych wartości zawsze są potrzebni, bo nie mając obrońców wartości znikną. Myśląc o tych wzniosłych, idealnych wymiarach życia, sądzę, że kobieta powinna mieć ?podobne? zadania i cele. Bo ,żeby się dogadać, muszą, kobieta i mężczyzna, patrzeć w jednym kierunku i dodawać sobie nawzajem sił, wsparcia i okazywać szacunek i zaufanie.

    Kobieta powinna mieć ?podobne? zadania, w końcu jeśli jest równouprawnienie, to we wszystkim, i w obowiązkach ? zachowywać się ?jak dama?, (tak, jak rycerz ,coraz częściej zapominane słowo i treść) , czyli – zachwycać, inspirować, dać szansę mężczyźnie poczuć się wyjątkowo w roli rycerza.

    Nie wszystko już od mężczyzn zależy, tak mi się wydaje i sądzę, że to dobrze ? Jak wszędzie, potrzebna jest pewna równowaga, harmonia, zrozumienie, dobry przykład i wytrwałość w dochodzeniu do prawdziwego i nieprzemijającego dobra, współpraca między kobietami i mężczyznami.
    Bo być prawdziwym rycerzem, znaczy mieć w sercu prawdziwe wartości i szczerze, uczciwie ich bronić, stać przy nich, tzn . wybudować dom, mieć syna i posadzić drzewo ? to nie wszystko, ale trzeba dbać o to, by dobrze w tym domu było, by syn miał dobry przykład, by drzewo nie zmarniało. W tej pracy, najlepiej by było, gdyby wspierała ?rycerza? ?prawdziwa dama?.

    Tylko trzeba by mieć jeszcze szczęście, żeby takiego rycerza z wolnym sercem spotkać na swojej drodze ? , a słyszałam kiedyś, czy czytałam, że jeśli się ma jakieś marzenia co do ?drugiej połówki?, to najpierw trzeba się kimś takim samemu stać, by marzenie się spełniło .

    Zewnętrzne oznaki ?męskości?, widoczne u playboya czy twardziela, mnie nie interesują. Jeśli takiego miałabym mieć ?rycerza?, to nie chcę w ogóle i sama być byle jaką żoną i matką też nie chcę, dlatego trzeba będzie kiedyś umrzeć w wielkiej tęsknocie ?
    Pojmując bardzo wąsko rolę rycerza w życiu kobiety, wg mnie mężczyzna ? rycerz powinien zachwycać swoją postawą, ale nie wszystkich po kolei, bo to niemożliwe, ale przede wszystkim tę jedyną wybraną i być dla niej obrońcą i oparciem.
    Rycerz musi bronić konkretnych i nieprzemijalnych wartości, dla siebie i dla kobiety, walcząc musi myśleć ?

    Playboy ? ?chłopiec? do zabawy, gry, pasuje tylko do tych, którzy chcą się jedynie zabawiać w życiu, łudząc się, że prze to osiągną szczęście.

    Pozdrawiam i życzmy sobie samych rycerzy i damy wokół!

  17. Komentarz numer 17 przez: afroo

    Rycerza spotkałam tylko raz..

    czekał na mnie z różą,
    ubrany jak przystało na spotkanie,
    kulturalny,
    spokojny,
    grzeczny..

    przepuszczał w drzwiach
    nie siadał pierwszy
    odprowadzał..

    nie był piękny jak książę,
    a jednak miał w sobie to coś!

    to, co mnie zaskoczyło –
    kiedy czekał, nie siedział bezczynnie
    jak sam potem powiedział –
    odmawiał Koronkę do Miłosierdzia,
    bo akurat 15.00 wybiła…

    Tych drugich spotykam co dnia..
    Tęsknię za Rycerzem!

  18. Komentarz numer 18 przez: niezapominajka

    Czasem trzeba! Nie uważasz xmj?

  19. Komentarz numer 19 przez: xmj

    Uważam, uważam; bo o to chodzi, żeby mieć charakter i poczuć smak!

  20. Komentarz numer 20 przez: rybka_sylwia

    Ja to mam szczęście…

Napisz komentarz

Nick

Mail (wymagany)(nie będzie publikowany)

Strona www