Poszukujesz sensu? Bądź odważny!
10. maja 2009 . przez xmj
Zapraszam młodych ludzi – odważnych i poszukujących sensu – na rekolekcje w górach. Robię to w imieniu mojego brata ks. Krzysia i grupy Chadashim z Karniewa (gościli u nas a parafii z projektem „Kim jestem?”). Miejsce w górach – Gliczarów znam doskonale. Jeździłem tam wielokrotnie – najczęściej z licealistami na tzw kursy przedmałżeńskie. Zaczynaliśmy z płońskim LO w trakcie roku szkolnego. Potem wakacyjne wypady z zespołami i KSM. Odbyły się też trzy pielgrzymki szlakiem Jana Pawła II z dorosłymi z Ciechanowa. Bywałem też tam prywatnie. U Gaździny Anieli Stasik czuliśmy się jak w domu u mamy: anielsko… Ciepło, smacznie i do syta zawsze było. Piękne widoki – Tatry jak na dłoni, spokój, cisza, mało turystów. Do nieba tylko kawałek… Tam same Tatry przeprowadzają człowiekowi rekolekcje.
Tylko orły szybują wysoko…
ps brałeś (aś) udział a podobnych rekolekcjach?

zwierzątko na „zaproszeniu” przednie!
bardzoooo mii się podoba – ha ha
/Ks już wie dlaczego ;-)/
zaś co do rekolekcji
nigdy nie przeżyłam wspanialszych niż te,
które kontynuuję od 3 lat –
w milczeniu,
ciszy
i otwartości na Boga –
Rekolekcje Ignacjańskie
u Jezuitów na Górce w Zakopanem..
niestety nie—i wydaje mi się że PB ,nie za bardzo by mnie na takich widział…ON jednak woli mnie „kształcić” w dość niekonwencjonalny sposób 😉 ..i dobrze..nienawidzę rutyny i przewidywania
Ktoś mi powie co dają takie rekolekcje? Warto jechać? Nie zanudzę się? Nie znami nikogo
Gliczarów to cudowne miejsce, polecam każdemu. Zgadzam się z Księdzem Maciejem, że u Gaździny każdy czuje się jak w domu.
Kilka lat temu dwa razy wyjeżdżałam na rekolekcje w Tatry wraz ze wspólnotą, do której należałam. To piękny i niezwykły czas, zupełnie innych spotkań z Panem Bogiem.
Byłam na takich rekolekcjach z RRN pięć lat temu. Wspaniałe wspomnienia, niezwykłe przeżycie… 🙂
Pytanie do afroo: Myślałam, że aby jechać na rekolekcje ignacjańskie, trzeba mieć ukończone 23 lata. Czy tak jednak nie jest?
Pozdrowienia dla xmj! 🙂
1. Żadne rekolekcje nie są przewidywalne
2. Warto jechać
3. 1 i 2 wynikają z mojego kilkuletniego doświadczenia
4. Też myślałam, że najlepsze rekolekcje są w górach, ale w tym roku zmieniłam zdanie – wszędzie mogą być równie dobre i owocne.
do Agnieszki:
Warunki owocnego przeżycia Rekolekcji Ignacjańskich
*) szczere pragnienie przeżycia z pobudek religijnych
*) przynajmniej zaczątkowe doświadczenie modlitwy myślnej
*) umiejętność analizowania i wypowiadania swoich uczuć, wewnętrznych konfliktów i trudności, szczególnie tych, które budziłyby jakieś obawy i lęki
postawa otwartości przed kierownikiem duchowym oraz akceptacja dzielenia z nim wewnętrznych przeżyć.
*) wewnętrzne skupienie i zachowanie całkowitego milczenia
*) całkowita dobrowolność (osobiście podjęta decyzja)
*) wiek przynajmniej 19 lat
wiecej tu: http://www.jezuici.pl/drgorka/index.php
Podczas tegorocznego Wielkiego Postu, w marcu zawitałem do ośrodka rekolekcyjnego oo. Dominikanów w Korbielowie. Mogę śmiało powiedzieć, że spędziłem tam niezwykły czas. Nigdzie nikomu się nie spieszyło, był czas na przemyśloną kontemplację i modlitwę, na lekturę, ale też na spacer po pięknie zaśnieżonej wiosce z pięknymi widokami na góry i te polskie i te słowackie…
Serdecznie wszystkim polecam! 🙂
Hej! Zapraszam na Duchowy Relaks 🙂 Jestem z Karniewa i byłem na wszystkich ( zresztą jestem animatorem:)
To, że kogoś nie znamy nas nie skreśla. Wiele osób przyjeżdzało do nas w ciemno i nie pożałowało (np. Anka Kalinowska – była z nami w Choszczówce w tym roku). Zresztą w podobnej sytuacji może być więcej osób, więc jeżeli postawi się na otwartość, to nie będzie problemu.
Co ważne są to rekolekcje, które stawiają na całego człowieka! Po prostu świetne są konferencje psychologiczne związane z tematem (na pewno się nie zanudzisz), możemy obejrzeć porządne filmy, lub samemu coś potworzyć 🙂 Oczywiście i wypad w góry jest. Jeżeli ktoś stawia na ducha – modlitwy i medytacja Słowa Bożego w duchu ignacjańskim. Jeżeli macie jakieś pytania, walcie śmiało.
adamo_888@tlen.pl
Alux, jeżeli poszukujesz sensu to mogę Ci zapewnić że się nie zanudzisz. Przygotowanych jest wiele ciekawych atrakcji. Co do tego że nikogo nie znasz, to nie przeszkadza. Szukamy ludzi jeszcze nam nieznanych. Co dają takie rekolekcje? Na takich rekolekcjach poznajemy siebie ze wszystkich stron. Ze wszystkich sfer jak jest to zaznaczone na plakacie.
Mój nick: Matus. Po prostu się pomyliłem 😛
Ja byłam na podobnych rekolekcjach w górach, jakiś trzy lata temu…i to były najwspanialsze rekolekcje jakie przeżyłam…. Tak…same Tatry już przeprowadzają rekolekcje:)
Dziękuję za zaproszenie. Zasiadłam na ławeczce … bardzo miło mi się księdza „słuchało”. Przeczytałam wszystkie archiwalne zapiski 🙂
Wiele pytań … wiele refleksji … nad sensem życia, miłością, wiarą, nad śmiercią – dopokąd idę… 🙂
Te zatrzymane w kadrze „przemijanie świec”… niesamowite!!!
Faktycznie „Jest czas by mieć, jest czas by tracić, jest czas by szukać, jest czas by zobaczyć…”.
Pozdrawiam
Magda
Ps.
Dziękuję za opowieść o niezapominajce. To jeden z moich ukochanych kwiatów. A galeria zdjęć po prostu piękna!!!
Witam! Jestem współorganizatorem tych rekolekcji. Zapraszam tych, którzy ciągle jeszcze poszukują swojego miejsca w Kościele… Oczywiście, nie mogę zagwarantować, że po tym czasie wszystko będzie juz dobrze, bo to byłoby śmieszne i bardzo niepokorne z mojej strony. Te rekolekcje prowadzi dla nas Jezus posługując sie ludźmi. Jesteśmy otwarci na nowych ludzi, inaczej nie umieszczalibyśmy informacji na stronach internetowych. Chciałbym dotrzeć do jak największej grupy ludzi z perspektywą stałej formacji w Duszpasterstwie. Ps. Co do tego wątku: rekolekcje ignacjańskie… Sam pięć razy odprawiałem takie rekolekcje i np. medytacje nad Słowem Bożym prowadzę metodą ignacjańską. Liczę na to, że się spotkamy. Z Panem!
Veni, Vidi, Vici – dziękuję za ten czas./ Gorąco polecam.
Miałam okazję w tym roku być na rekolekcjach właśnie z tą grupą z Karniewa, na tzw. Duchowym Relaksie. 🙂 Było super. Wiele wrażeń duchowych. Możliwość odkrycia swojego „ja” oraz odpoczynku z Bogiem i w Nim. Jest to taki cudowny czas. Warto jechać i odnaleźć siebie. Byłam już na kilku podobnych rekolekcjach i zawsze chce jechać ponownie. 🙂
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.” – Mark Twain – dla Niezdecydowanych-
niestety nigdy nie miałam okazji…
„Boże którego nie widzę
a kiedyś zobaczę
przychodzę bezrobotny
przystaję w ogonku
i proszę Cię o miłość jak o ciężką pracę”