Jest nadzieja!
23. maja 2016 . przez xmjNowy konfesjonał służy nam od Wielkiego Postu. Jest pamiątką Roku Miłosierdzia ogłoszonego przez Franciszka w Kościele. Jest taką biblijną Górą Tabor i płonącym krzewem Mojżesza. Tydzień temu, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, mały Dawid, mający niespełna 3 lata, upodobał sobie to miejsce i zasiadał w konfesjonale chyba ze trzy razy. Mama go zabierała z konfesjonału, to za chwilę wracał do niego. Widać było, że dobrze czuje się w konfesjonale. Uczestnicy Mszy św. mieli sporo radości z tego dziecka. Wczoraj też przyszedł do konfesjonału, ale był bardzo zdziwiony, że już jest zajęty. Siedział w nim ks. Profesor, który głosił Słowo Boże na odpuście Trójcy Przenajświętszej.
Pomyślałem, że to jest jakiś znak czasu od Ducha Świętego i nadzieja, że nie zabraknie tych, którzy będą nam grzechy odpuszczać.


Ech, dzieci to już coś mają do tych konfesjonałów. I w naszej parafii nie ma chyba Eucharystii, żeby któreś dziecko nie pukało do konfesjonału (takiego w formie „szafy”) ciągnąc przy okazji za stułę.
A i mój niespełna 15-miesięczny szkrab ostatnio próbował się dostać do jednego z konfesjonałów… 🙂
Oby rzeczywiście tak było, że nigdy kapłanów nie zabraknie. Ani tych, którzy będą szukali odpuszczenia grzechów w konfesjonale.
I co tu napisać… To znak… Żeby ks. nas nie zostawiał 🙁 Nadchodzi wielka niewiadoma. Ks. wszędzie znajdzie ludzi dobrych, pomocnych, ale takich księży jak Ty, ks. Macieju, niewielu. Prawdziwa ruletka…
A Dawid póki co chyba nie nadaje się do kościoła, skupia na sobie więcej uwagi niż ks. ( to nie lada osiągnięcie 😉 )
Pozdrowienia od nas 😀