Pójdę boso.
27. lipca 2011 . przez xmj
W krajobrazie województwa kujawsko – pomorskiego, kojarzonym przede wszystkim z „Krzyżakami”, dominuje architektura ceglana. Rzadkością są drewniane kościoły. Najbliżej Dulska spotkamy taką świątynię w Chrostkowie. Na obrazku uwieczniłem drewniany kościół z XV wieku w Dębnie Podhalańskim. Wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Byliśmy tam z wycieczką na początku lipca. Takich świątyń w Polsce prawie nie ma: od posadzki po zwieńczenie średniowiecznych, niezmienionych od setek lat. Proboszcz tego kościoła opowiadał nam, dlaczego zachował się on w pierwotnym stanie, pomimo tego, że z jest z drewna i warunki atmosferyczne oraz niespokojna historia go niszczyły. Przetrwał bo ludzie tam mieszkający są biedni. Nie stać było ich remonty, a tym bardziej na wybudowanie nowej świątyni. Ciekawe to i ewangeliczne, bo okazuje się, że bieda może być błogosławiona …
Ów proboszcz opowiadał też, że w jego parafii są dwie Msze święte, na których modli się w sumie około 400 parafian. To jak w mojej parafii – wtrąciłem. Też mamy drewniany kościół i ok 400 osób w nim się modli co niedziela. Tylko z tą różnicą, że parafia Dulsk liczy 132o wiernych, a parafia Dębno 480 mieszkańców. Zaginęło gdzieś ładnych parę setek parafian… Ach to przecudne Podhale! Wiedzą dopokąd iść, coby im Pon Jezus błogosławił. A może by tak pójść boso…? Posłuchajcież:

No bardzo zaskakujące, że Bóg dba o biedę… przypadkiem nie taka powinna być wiara? Jezus powiedział, żeby się nie martwić o swoje życie, że Bóg o wszystko zadba…( Mt 6,25-34), a czego uczy Kościół i jaki przykład daje? Bicie rekordów, jak w Świebodzinie, przepych Lichenia,…? W skromności siła!
Oj wpada tekst refrenu w ucho ;D
Ja boso chodzić bardzo lubię, zdrowo i bliżej natury, szczególnie po moich dróżkach i polach XD
pozdrawiam 🙂
Przypomniała mi się „Barka Cichego” i śpiewane przez nich często „Pójdę do nieba piechotą” 🙂 .
A co frekwencji – to Dulsk i tak nie jest najgorszy… W Płocku frekwencja to 15-20 % niestety :/ .
Mawiają, że nie liczy się ilość…
😉
W tym dniu, kiedy Pan zawezwie nas do siebie, każdy z nas pójdzie boso, choćbyśmy nie wiem jak wiele par butów mieli… nadzy i bosi tu przyszliśmy, i tak stąd pójdziemy…, a wtedy też Bóg i naszą „biedę” oceni…
Ludzie nie zwyczajni dzisiaj chodzić boso. To pewien symbol, boso, czyli bez zbędnych bagaży i rzeczy. A u nas butów dużo, na każdą okazję inne i to nie jedna para. Czas pofolgować, żyć bez niekończącej się gonitwy.
Kocham też Podhale i ich wiarę. A boso to na pewno pójdziemy wszyscy – bez wyjątku, TAM dostaniemy sandałki, albo i nie…