Kotki tylko dwa.
24. czerwca 2011 . przez xmj
To nie Boże Narodzenie na zdjęciu! Ponad miesiąc temu dwójka dzieci: Natalka i Łukasz przynieśli na plebanię kartonik, w którym się coś ruszało… Krzyczą, że kotki u nich w domu przyszły na świat od Pusi, i no i co oni mają robić? Poważna sprawa! Życie trzeba chronić i dbać o nie. Więc zanieśliśmy te maleństwa do stodoły. Zamieszkały na sianie wśród figurek stajenki bożonarodzeniowej.
Dzisiaj już są już w miarę duże. Uczą się samodzielności. I oczywiście baraszkują po stodole. Mają ciekawe, niespotykane umaszczenia: jeden rudy – jak tygrys, drugi czarny w prążki. Dzieci ustawiły się w kolejce, aby je wziąć do siebie. Szkoda, że są tylko dwa.
Mało dzieci jest w parafii. Mało się też rodzi. Parafia się starzeje jak i ojczyzna nasza. A rządzący jakby nie widzieli problemu. Nie ma poważnej polityki prorodzinnej. Dzisiaj odwiedzili mnie parafianie mieszkający w Niemczech. Zapytałem ich o politykę prorodzinną w tym kraju. Jest! Mąż pracuje, żona wychowuje dzieci. Mogą sobie na to pozwolić, bo mają zasiłki rodzinne na każde dziecko. Podobnie jest w wielu krajach UE – jest promocja rodziny, każdego dziecka, matki wychowującej dzieci. Kogoś to obchodzi i zależy komuś na przyszłości. A u nas nawet podatek podniesiono na ubranka dla dzieci…Polska wymiera.

Kotki zjawiskowe. A co do dzieci, to do roboty Panowie i Panie.
Wspaniałe są te kotki! Patrząc na to gdzie Pusia się okociła wnioskuję iż czuje się bezpiecznie wszędzie, żeby wydawać na świat potomstwo u sąsiada… Może to jest myśl, zakładać rodziny gdzieś, gdzie są jakieś szanse na godne traktowanie pełnej rodziny, a później ewentualnie, z odchowanymi „pisklętami”, wrócić do rodzinnego gniazda z herbem orła… Szalone, ale liczy się pomysł, a polityków wystrzelimy w kosmos;D
pozdrawiam, Justysia
jakie śliczne 🙂 A jak Ks je nazwał??
tak sobie od wczoraj o tym tekście myślę i … nie pozostaje mi nic innego jak życzyć sobie i innym owocnych wakacji 🙂
ech… a u mnie w domu też kotki rudo-czarne.
Sztuk osiem! mniej więcej, jak co roku…;)
Nie narzekamy na niedostatek w tym względzie 🙂
Na tego Czarnego, to miałam nadzieję… Ale, może to i dobrze, bo Max by go zeżarł…
Szzęść Boże !
Szukałam w internecie informacji o Kafarnaum i tak trafiłam na stronę księdza . Bardzo mi się spodobała . Pozdrawiam i życzę wielu łask Bożych .
PS. A Kafarnaum zainteresowało mnie szczególnie po pielgrzymce do Ziemi Świętej , z której wróciłam tydzień temu .
PS.1. Te koty są świetne , dobrze , że ksiądz je ocalił .Odwdzięczą się , łapiąc myszy :))