Moja Droga Potłuczona…
17. kwietnia 2011 . przez xmj
Wielki Post to wielkie zabieganie zwłaszcza dla księży. Stąd pod moją strzechą dawno mnie nie było. Najczęściej biega się od konfesjonału do konfesjonału, z rekolekcji na rekolekcje. Dodatkowo zdarzy się szkoła, codzienne prace i obowiązki.
Rekolekcje w parafii przebiegały spokojnie i owocnie. Dziękuje ks. Adamowi i spowiednikom. To przez nich boli mnie ręka od rozdawania Komunii. Im bardziej boli, tym większa radość… Przez 3 dni rekolekcji rozdaliśmy 1350 Komunii św. A w Niedzielę Palmową (tydzień po zakończeniu rekolekcji) Pan Jezus poszedł w gościnę do 520 osób. W parafii mieszka 1320 osób. Mam nadzieję, że ta liczba przyjmujących Komunię powiększy się do świąt. Będę czekał w konfesjonale w Wielki Piątek wieczorem.
Mamy w centrum wsi tzw park. Rosną w nim drzewa i stoją toalety. W parku w tym tygodniu powiesimy stare, ale odrestaurowane stacji Drogi Krzyżowej, znalezione w stodole. Najgorzej wyglądała stacja ostatnia (złożenie Pana Jezusa do grobu). Była mocno potłuczona – jakby walczyła i nie chciała złożyć Jezusa do grobu. Na „stole operacyjnym” została podleczona. Zresztą cała renowacja wyglądała jak wielka operacja. Swego czasu służyła naszym przodkom. Niektórzy ją pamiętają z kościoła. Była świadkiem ludzkiego wędrowania: tylu łez, cierpień, żalu, współczucia, tęsknoty, nawróceń, dobrych myśli czynów. I po tych „przejściach” ludzkich dróg krzyżowych, stała się mocno potłuczona. Szkoda, aby pozostała niema… Dałem jej szansę, aby przemówiła powtórnie. Może komuś coś przypomni? Zwróci uwagę? Nie będzie schowana ani w stodole, ani nawet w kościele. Ale będzie świadczyć o Jezusie – Zbawicielu w centrum wsi. Może poruszy sumienia przechodzących obok, a nie zaglądających do świątyni?
Ponieważ już niedługo beatyfikacja Jana Pawła II, to chciałem jakoś to wydarzenie upamiętnić w naszej małej parafii. Poprosiłem parafian, aby każda rodzina znalazła jeden średni (ok 80 cm obwodu) kamień polny i przyniosła go w Wielkim Tygodniu do parku. Ułożymy z nich różaniec papieski w środku parku. Posadzimy w środku dąb papieski i podpiszemy potężny głaz, który będzie rozpoczynał ten różaniec. To będzie nasz dar na beatyfikację. Park zostanie poświęcony błogosławionemu Janowi Pawłowi II w dniu jego beatyfikacji o godz. 15.00. I mam nadzieję, że JP II nie obrazi się, że w parku rozpalimy ognisko i upieczemy kiełbaski…?
Poszerzy się przestrzeń sacrum w Dulsku. Zapraszam na Drogę Krzyżową – Potłuczoną i na Różaniec – Kamienisty do parku poświęconemu błogosławionemu Janowi Pawłowi II.

Lubię „odkrywać” takie miejsca, w których można znaleźć skarby. Cieszę się że ks. znalazł te stacje. Ja ich nie pamiętam wiszących w kościele, ale one pamiętają… gdyby tylko potrafiły przemówić…
Miałam skrytykować ale nie ma czego, podoba mi się ten pomysł z drogą krzyżową wokół kościoła i tyle.
pozdrawiam:)
„Nikt już z tego co ktoś zbił nie wymyśli szkła”- tak śpiewał Ryszard Rynkowski; zatem dobrze powiedziane: „podleczona”. Żeby wyleczyć potrzeba by z rok. Mam tylko nadzieję, że jakiś czas wytrzyma. Przeszłam tę drogę stacja po stacji, kilkakrotnie: na kolanach, na stojąco, niosąc ją na ramionach, głaskając pędzlem, traktując delikatnie… a czasem przeklinając, gdy nie szło jak potrzeba. Pogoda też nie zawsze sprzyjała. Łatwo i lekko nie było, ale to droga krzyżowa więc nie miało być inaczej. Będę ją pamiętać już zawsze.
Teraz jej drugie życie, czas by przemówiła.
Gratuluję pomysłów. Na pewno będzie pieknie. Oby tylko parafianie docenili bo mają super proboszcza. Zresztą wystarczy obejrzeć album fotograficzny. Ktoś kto robi takie fotki poprostu musi być dobrym człowiekiem. Pozdrawiam.
rewelacyjny pomysł! 🙂 Gratuluję
oj, chciałabym tam kiedyś przejść tą Drogą Krzyżową..