Alpiniści w Dulsku.
5. marca 2011 . przez xmj
Podobno ludzie na wsi rozgłaszali, że proboszcz buduje mosty… gdy zobaczyli mostek nad strumieniem wypływającym z Morskiego Oka, a który to zawisł na parafialnej stodole. Szczerze mówiąc, nie myślałem o mostku, ale o tym, by stworzyć kawałek Tatr w moim szarym otoczeniu. Posadziłem pod obrazkiem z Morskiego Oka krzaczki, położyłem kamienie, pnie drzew i widok prawie jak w Tatrach, tylko zapach nie ten… zwłaszcza przedwiośniem.
Chciałoby się zdobywać szczyty: piękna, dobra, miłości, przebaczenia, dobra wspólnego, świętości, światła. Ale życie codzienne ściąga w dół, do nizin, błota, mroku. Oto przykład: na terenie pewnej gminy powstał pomysł pokazania światu tego, co ta gmina ma najładniejszego: zabytków i to najstarszych, zachowanych dzięki trosce KOŚCIOŁA. Okazało się, że najstarsze i najbogatsze zabytki w gminie, to kościoły. Po prostu nie ma innych.
Więc trzeba je pokazać, oświetlić, pochwalić się nimi, zabezpieczyć, ochronić. Ale znaleźli się podobno „zacni” mieszkańcy tej gminy i zaprotestowali: „nie będziemy księżom oświetlać kościołów…” – to typowy przykład myślenia „Homo Sovieticus”. A może warto pomyśleć, że stary kościół – to jedyny ZABYTEK na tej trudnej, ciemniej, smutnej ziemi. Że warto oświecić te smutne ciemności i pokazać drogę na szczyty…?! Przodkowie nie zastanawiali się nad tym, czy go budować i utrzymać. Wiedzieli, że tak trzeba. Dobrze, że to nie dzieje się w naszej gminie…
Tyle jeszcze można dobra i piękna obudzić wokół siebie. Ale trudno jest budować mosty, gdy rzeki nie łączą, ale dzielą…
Czy Twoje rzeki łączą?

Bardzo bym chciała… tylko nie wszystko zależy ode mnie samej(niestety) chyba nie nauczę się, żeby nie dawać z siebie wszystkiego, że nie każdy jest otwarty jak ja. Jestem zła na siebie. Przepraszam
MYŚLĘ ŻE ŁĄCZĄ . ALE TYLKO WTEDY JEŚLI NIE NAPOTKAJĄ NA ZAPORY KTÓRE BUDUJEMY SAMI SWOIM ZACHOWANIEM I STOSUNKIEM DO INNYCH
Jakie góry, takie szczyty.
cudny widok, widać, że Proboszcz w górach zakochany! 🙂
Gdzie nad Morskim Okiem jest taki most? 🙂
Kościoły oświetlać trzeba, bo muszą nam przypominać że naszym celem nie jest pełzanie tutaj na ziemi, ale pójście do góry pod prąd!
A czy mosty łączą? Mam nadzieję, że tak. Powiem szczerze, że nic mnie tak nie smuci jak zerwane mosty: między moimi znajomymi, przyjaciółmi, w rodzinie. To takie nieludzkie i niechrześcijańskie! Musimy być tymi którzy łączą, a nie dzielą!
do Krzyśka: a jest – jak się idzie na Rysy. Wysoko. Mam wrażenie, że woda wylewa się z tego strumienia na moje podwórko…
Ksiądz Maciej to dopiero ma fantazję!!!
A mosty budować koniecznie, nie palić!
Tak wysoko jeszcze nie byłem. Być może czas to zmienić 🙂 .