Nowy mieszkaniec. Rzecz o samotności.
20. lutego 2011 . przez xmj
Azor źle się czuł w samotności. Szukał kolegów i koleżanek po wsi. Ciągnęło go do innych, lubił życie towarzyskie i wolność. Zawsze znalazł sposób, by wyrwać się na wolność z ogrodzenia. Skakał przez płoty niemalże jak Małysz… Gdy zagrodziłem go od góry, szedł dołem – robił podkopy. Ale zawsze wracał do domu. Imię Azor podobno wywodzi się z wulkanicznych wysp Azorów. Oznacza buntowniczą naturę psa. Pies o tym imieniu potrafi być przyjacielski, ale jeśli za długo ktoś go denerwuje, to wybucha jak wulkan. Coś z tego jest…
Przyprowadziłem Azorowi kolegę – owczarka niemieckiego. Nadałem mu imię Ruben. Ruben w Biblii próbował uratować życie Józefa, kiedy jego bracia planowali jego zabicie (por. Rdz 37,18-22). Niech więc ratuje życie: z samotności Azorowi (Azor już go polubił i odstąpił mu nawet swoją budę), niech ratuje od niebezpieczeństw i zagrożeń, które czyhają.
Nawet pies nie lubi być sam.

Fajna psinka, to teraz Azor będzie miał kompana w wycieczkach po wsi;)
samotność bywa straszna, ale czasem potrzebna…
pozdrawiam:)
nikt nie lubi i nie powinien być sam … samotność boli bardzo …czasami trudno już znaleźć w sobie siły na zmianę, ale warto …
a Ruben jest piękny. Może odwiedzę go wiosną 🙂
Mój Maks i tak jest ładniejszy:):):)
Pozdrawiam ciepło!
Wszystko zawiera się w jednym zdaniu: „Nawet pies nie lubi być sam.”
Nikt nie lubi być sam… a Azor na wiosnę będzie miał kompana do …wycieczek po wsi 🙂 może się sprawdzi jako pies przewodnik?
A ja czasem lubię być sama ze sobą chociaż to zupelnie coś innego niż samotność. Azor jest naprawdę cool bo odstąpić swoją budę nowemu to jest coś. Pozdrowienia dla Azora i jego koleżki Rubena. Księże Maćku jest Ksiądz wielki bo pomyśleć nawet o towarzystwie dla swojego psa to jest coś. Azor ma naprawdę fajnego Pana i powinien się Go trzymać wszystkimi łapami.:-)
w samotnosci jest pustka,jedynym pocieszeniem osoby samotnej ,a przez to smutnej i nie dajacej sobie rady z rozpacza samotnosci,braku obecnosci drugiej osoby przy sobie jest to,ze kiedy wyznajemy wiare i jestesmy chrzescijanami to tak naprawde nigdy nie jestesmy sami-mamy przy sobie zawsze Boga.
Samotność…od czasu do czasu jest ona udziałem każdego z nas.
Kapłan jest człowiekiem żyjącym samotnie po to,aby inni nie byli samotni.
– Jan Paweł II
super proboszcz, nawet o samotność pieska dba, o dzieci w szkole dba, o przyjaciół na blogach dba.. 🙂 mam nadzieję, że o siebie też dba? 😉