Góra Kuszenia – moja geografia zbawienia.
20. lutego 2010 . przez xmj
„Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez Diabła” (Łk 4,1). To Ewangelia z I niedzieli Wielkiego Postu.
Ks. prof. H. Seweryniak ostatnio zajmował się „Geografią Zbawienia”. Bardzo pomogła mi, gdy byłem z pielgrzymką do Ziemi Świętej w roku 2007. W czasie Wielkiego Postu zapraszam do refleksji nad szerokością geograficzną zbawienia oraz do odkrycia głębokości własnej – swojej geografii zbawienia.
Dla moich Parafian ich geografią zbawienia są: miejsce urodzenia, chrztu, pierwszej Komunii świętej, odnowienia przyrzeczeń chrztu, bierzmowania, ślubu, namaszczenia olejem chorych, pogrzebu, czyli Dulska parafia. To ich Betlejem, Nazaret, Jordan, Kafarnaum, Wieczernik, Góra Tabor Oliwna i Golgota.
O tej geografii porozmawiajmy w Wielkim Poście 2010. W I Niedzielę Wielkiego Postu, Góra Kuszenia zapyta nas o nasze pokusy. One są częścią naszego życia. Świat, ludzie, zdarzenia, diabeł będą nas kusić. To też jest nasza geografia zbawienia – pokuszenia.
Gdy wjeżdżałem na Górę Kuszenia i patrzyłem na piękny widok, rozciągający się na Jerycho, pomyślałem wtedy o moim mnie kuszeniu. Tym codziennym. Chyba nie ma życia bez pokuszenia: pychy, chciwości, nieczystości, nieumiarkowania, zazdrości, gniewu, lenistwa. Nawet anioł też człowiek…
Co jest Twoją Górą Kuszenia?

Internet..Komputery…zdecydowanie..
🙂
Moją” Górą Kuszenia” jest lenistwo, złość w której czasem nie potrafie sobie z nią poradzić. Moja Górą Kuszenia jest też i to najwyższa Góra Kuszenia jest Zazdrość bez sensowna o moja dziewczynę. I to z tą Górą nie moge sobie najbardziej poradzić. Chodz już teraz jest lepiej. Ale mam nadzieje, że dzięki okres w który jesteśmy Wielki Post pomoże mi przetrwać to wszystko. I nie dam sie zazdrości tak samo jak Jezus szatanowi na Górze Kuszenia.
pozdrawiam ciepło:)
Pytanie zabrzmiało jak na spowiedzi, a spowiedź to sprawa bardzo intymna, a zatem odpowiedź zachowam dla siebie.
Kuszenie jest w życiu nierozłączne. Dziwnie by było, gdyby go nie było, bo czymże jest krajobraz bez gór? Ostatnio tylko się przekonałam o prawdziwości powiedzenia, że diabeł jest ojcem kłamstwa. Tak w czasie kuszenia potrafi przedstawić grzech, że wcale nie wydaje się grzechem. A zatem nie dajmy się omamić…
za trudne pytania Ks zadaje..
Dawno mnie tu nie było, a jak już jestem, to od razu takie trudne pytanie… Moją Górą Kuszenia są uzależnienia. Heh, mam 19 lat i conajmniej dwa nałogi. To z nimi przede wszystkim będę walczyć w czasie Wielkiego Postu.
Ks. Seweryniaka miałam okazję poznać. Niesamowite jej to, w jaki sposób opowiada o Ziemi Świętej. Można go słuchać bez końca…
Pozdrawiam serdecznie.
Chciałabym kiedyś pojechać do Ziemi Świętej… 🙂
Moja Góra Kuszenia? Ambicja. Bo tu zawsze stoję na granicy między popadnięciem w pychę, a szczerym rozwijaniem siebie i robieniem czegoś dla innych.
Pozdrawiam serdecznie!
Takie to nasze życie, że ciągle coś nas kusi. Tak jak napisał ksiądz nie ma życia bez pokuszenia. Walczę z Moją Górą Kuszenia od paru lat i udało mi się zaledwie w kilku procentach osiągnąć cel. Będę walczyć dalej , chodź wymaga to czasu. Czy uda się, nie wiem!. Pozdrowienia
Góra słodyczy, a po drodze jeszcze mnóstwo wzniesień różnych! Walka z wiatrakami normalnie…
Skąd ja to znam ,to także moja największa góra,są także inne górki ,nie myśli się o nich ,ale one tkwią w nas. Jak dobrze , że jest Wielki Post i można powalczyć ! Walczę !
To moje doświadczenie braku !!!
Wielka ta góra i uruchamia wyobraźnię! Dzięki za te słowa. Powalczymy.Zwyciężymy!
Co jest moją Górą Kuszenia? Hmm? patrz: 7 grzechów głównych.
Nie ma wśród nas nikogo, kogo ominęłoby doświadczenie kuszenia, jak również nikogo, kto mógłby zaświadczyć, że jest w stanie oprzeć się każdej pokusie: wszyscy bowiem jesteśmy grzesznikami i wciąż upadamy. Jednakże umiejętność powstawania otwiera przed nami kolejną szansę na udoskonalanie się w walce z pokusami, co nie oznacza wcale, że stajemy się na nie całkowicie odporni. Im więcej mamy siły do walki, tym więcej pokus nas dotyka. ? moc bowiem w słabości się doskonali? (2 Kor 12, 9).
Pieknie ksiadz napisal!
To prawda ,wszyscy jestesmy slabi…..
Polecam wejsc na strone o Medjugorje :oredzia ,post ,modlitwa…