Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Kominkowy czas – przyjaźni czas.

6. października 2009 . przez xmj

Zimno się zrobiło w naszym klimacie i polityce; zatem czas rozpalić w kominku. Zrobiłem to już kilka dni temu. Miło tak posiedzieć przy prawdziwym ogniu, wypić gorącą herbatę i upiec ziemniaki. Posłuchać jak strzelają kawałki brzozy i zachwycić się dobrą muzą – jaką serwują np. w „Trójce” czy w radio: 'Złote przeboje”.

Dzisiaj na religii rozmawialiśmy o wycieczce: jedziemy jutro do Torunia ze szkołą do kina, na pizze i na zwiedzanie. W klasie III Uczennica pyta się mnie, czy jadę z nimi do Torunia? No jadę z wielką  przyjemnością – bo lubię wycieczki, odpowiadam. To dobrze, mówi Dziewczynka, a czy mogę z księdzem chodzić, bo nie mam z kim…?

A Ty nasz z kim chodzić…? Albo posiedzieć przy kominku…?

38 komentarzy do “Kominkowy czas – przyjaźni czas.”

  1. Komentarz numer 1 przez: Alicja

    mam. Zawsze, zawsze, zawsze posiedzi i pochodzi. I nigdy nie odmówi. Najukochańszy i najwierniejszy przyjaciel – Pan Bóg. częściej to ja do niego przychodzę i siedzimy sobie razem… milcząc.
    Tylko czasem człowieka brak… i wtedy pisze się do niego i on też posiedzi i pochodzi. Czasami nie ma czasu, zmęczony, nie odpisze, nie chce mu się… Ale w ogromie ludzi z mojego otoczenia komuś się zechce, komuś zapragnie, komuś zmęczenie nie przeszkodzi, komuś będzie też człowieka brakowało, bo ktoś też nie będzie miał z kim chodzić…

    a Ksiądz ma z kim chodzić albo posiedzieć przy kominku?

  2. Komentarz numer 2 przez: pasTorek

    Mam z kim siedzieć przy kominku, z kim chodzić a przede wszystkim z kim rozmawiac. Jest moim najwiekszym skarbem jest moja jedyna miłoscia- moja dziewczyna:)
    pozdrawiam:)

  3. Komentarz numer 3 przez: Pati

    Cóż…mam z kim pochodzić, albo posiedzieć, choć niekoniecznie przy kominku. Takowego mi bowiem brakuje 😉
    Zawsze jest ktoś, z kim mogę pogadać albo pochodzić po prostu. A uwielbiam dłuuugie spacery. Jesienne również – kolorowe liście, zapach minionego lata…
    Pozdrawiam jesiennie 🙂

  4. Komentarz numer 4 przez: ULA

    Co z tego, że ma się kogoś, kto jest cały czas ale tak naprawdę nie ma go. Nie ma czasu posiedzieć, przytulić lub nawet nic nie mowić ale być.
    Uwielbiam te iskierki, zapach tlącego się drzewa, mogę siedzieć i patrzeć godzinami, tylko brak mi – ?tego kogoś?!!! Pozdrowienia.

  5. Komentarz numer 5 przez: afro

    ..no nie mam z kim!
    mogę też z Księdzem..
    pojechać na tę wycieczkę? 😉

  6. Komentarz numer 6 przez: dorota

    Też lubię radio „Złote Przeboje”;)
    , a przy kominku nie mam czasu posiedzieć tak nic nie robiąc,bo małe dziecko tyle potrzebuje uwagi i oddania, że wciąż brakuje czasu… A przyznam, że chciałabym nawet nieraz trochę tak w samotności posiedzieć, pomysleć, odciąć się od świata i nie myśleć, że nie zrobiłam czegoś co było na wczoraj…
    Pozdrawiam:)

  7. Komentarz numer 7 przez: ataner

    nooo mam..z księdzem 😉

    po za tym ,z dziećmi..ze sobą…choć najczęściej to chodzę wszędzie z NIM…i się wykłócam..o życie..

  8. Komentarz numer 8 przez: niedostępna...

    Hmmm… Trudne pytania… Mam z kim posiedzieć przy kominku – jest to moja Rodzina, Przyjaciele, Jezus i moja najwspanialsza Oaza 🙂 Chociaż czasem czuję się samotna, czuję, że nie ma przy mnie nikogo… Ale Jezus zawsze jest obok! 🙂

    Pozdrawiam gorąco 🙂

  9. Komentarz numer 9 przez: A.

    Mam z kim siedzieć przy kominku, ale problem tym, ze nie nie mam kominka;) A mój wszechmocny Przyjaciel jest bardzo wysoko ponad chmurami i zawsze ma wiele spraw na głowie.
    A z kim ksiądz siedzi przy kominku popijajac herbatkę?

  10. Komentarz numer 10 przez: xmj

    Siedzę przy kominku z Przyjaciółmi… i popijam herbatę.

  11. Komentarz numer 11 przez: Justysia18

    Uwielbiam blask ognia i jego ciepło, szczególnie kiedy wieczorem na dworze hula jesienny wiatr, wtedy jest niesamowity nastrój. W takich chwilach czuje się taka malutka wobec świata i żywiołów… Jeśli chodzi o to czy mam z kim posiedzieć przy kominku , to chyba nie jestem w stanie napisać wszystkiego co bym chciała… W ogromnym skrócie: Przyszliśmy na świat w samotności i samotnie odejdziemy, czy tego ktoś chce czy nie, a to kto będzie towarzyszył nam podczas naszej „drogi” być może wpiszę się w księgę życia.

  12. Komentarz numer 12 przez: Daria18

    Wydaje mi się, że teraz mam z kim chodzić…a z siedzeniem to różnie bywa..nie mam kominka, ale w ciepłe, wakacyjne wieczory miałam ognisko… 😉
    Wzruszyła mnie historia tej dziewczynki…dlaczego? Bo chyba wiem co to znaczy „nie mieć z kim chodzić”; brak akceptacji , zdrada ludzi, których uważało się za przyjaciół a powodów zawsze jest wiele… I wtedy człowiek poszukuje kogoś, kto go polubi takim jaki jest naprawdę… będzie z nim chodził…albo usiądzie przy kominku 🙂
    Pozdrawiam 🙂
    PS Ja nadal poszukuje ludzi do mojego „kominka”… kilku już mam 😉 Troche się rozpisałam…pisanie pomaga

  13. Komentarz numer 13 przez: misiek

    Ja uwielbiam patrzeć się na palące drewno w kominku. Potrafie wpatrywać się godzinami w ten piękny ogień. A tak patrząć w strone ognia myśle o całym mym życiu, o przeszłości i przyszłośći, problemach, zmartwieniach, chwilach radości.
    To jest takie moje odciecie od szarej rzeczywistości..Lubię tak czasami spędzić wieczór, a zwłaszcza wtedy kiedy jest taka pogoda za oknem. Tylko najgorsze ze coraz mniej jest takich wieczorów…:(
    Pozdrawiam z Krainy Tysiąca Jezior 🙂

  14. Komentarz numer 14 przez: krzysiek

    Kominka nie mam, więc i towarzyszy do niego też nie 🙂 . Ale pochodzić mam z kim… Zwłaszcza ostatnio doceniam dar przyjaźni, w minione wakacje tyle razy jej doświadczyłem, chociażby wyjeżdżając tu i ówdzie właśnie z przyjaciółmi … Pamiętam jak w ub.r. na Lednicy jeden z biskupów powiedział, że o „przyjaźni się dziś zapomina i ją bagatelizuje”. Pewnie do niektórych niestety odnoszą się te słowa… Faktem jest jednak , że bez przyjaźni trudno żyć i nie ma się wtedy z kim chodzić 😉 .

    ps. Jak Ksiądz następnym razem będzie w Toruniu to proszę dać znać 🙂 .

  15. Komentarz numer 15 przez: miedzianowska

    Mam z kim, ale nie mam kominka 😉 Przyjaźń to wielki skarb 🙂

  16. Komentarz numer 16 przez: sikora

    Ja też pozdrawiam z Krainy Tysiąca Jezior 🙂 i też lubię siedzieć przy kominku i gapić się w ogień, chociaż długo się nie nasiedzę (tu pozdrawiam forummowicza – Dorotę), bo moje dziecko ściąga mnie na ziemię. Ono uwielbia chyba jak z nim (tudzież za nim) chodzę, a właśnie zaczyna CHODZIĆ i ląduje najczęściej głową w podlodze, więc ja łażę za nim i mu tę głowę łapię:-) Uwielbiam chodzić też z moim mężem WSZĘDZIE. On twierdzi że chodzę nie z nim tylko za nim i… gdaczę, ale ja po prostu lubię go mieć w pobliżu. No i lubię chodzić z moją mamą na spacerki, a dzięki temu że zgodziła się z nami pomieszkiwać i zajmować się synkiem jak jesteśmy w pracy (chwała jej za to!!!) to mogę na te spacerki chodzić z nią często. No i jeszcze chodzę z całym sznureczkiem dzieci z wioski, które nagle pojawiają się przy wózku gdy jestem na spacerze z synkiem. A Tym Dziewczęciem proszę niech Ksiądz się zaopiekuje tak, oby ją nogi od chodzenia zabolały:-) Pierników jej nakupować i do Manekina na naleśniki zabrać (podobno dobre, choć pewnie ziemniaki pieczone lepsze).

  17. Komentarz numer 17 przez: Wędrowiec

    Oj mam… jakby nie było moja rodzinka jest 5-cio osobowa. Dobrze, że kominek u nas spory, to kazdy miejsca zagrzeje. Nawet jak ktoś zmarzniety wdepnie w nasze progi, posadzimy przy żywym ogniu a niech ociepli sobie paluszki i uszki.

    Wędrowiec

  18. Komentarz numer 18 przez: parafiankas

    Chociaż nie mam kominka,to nie odczuwam braku ciepła.Otóż po domu biega mała iskierka,która jest najcudowniejszym darem jakim dostałam od Boga-moje ukochane Dziecko.Wspólnie spacerujemy,rozmawiamy i sluchamy dobrej muzyki,mamy podobne zainteresowania-mamy siebie!Uśmiech mojego Dziecka potrafi wynagrodzić dosłownie wszystko,bo zawsze jest szczery.
    …Droga Ulu na pewno jest ktoś taki z kim mogłabyś posiedzieć i porozmawiać (tak od serca),wystarczy się rozejrzeć.Może ten ktoś jest w zasięgu Twojego wzroku.Więcej optymizmu i nadziei- „Kto z nadzieją patrzy w przyszłość,cieszy się teraźniejszością”.
    Serdeczne pozdrowienia dla XMJ.

  19. Komentarz numer 19 przez: Semi

    poruszajace slowa dziewczynki.
    Ale jakze prawdziwe i dotykajace wiele osob w dzisiejszym swiecie.
    Swiadczy o tym ze powinnismy sie nauczyc chodzic sami?

    Pozdrawiam

  20. Komentarz numer 20 przez: Daria18

    Przyglądałam się zdjęciu i dostrzegłam, że ogień przypomina anioły – jede się lekko zchował…może to banalne…moje pierwsze skojarzenie ;)Pozdrowienia

Napisz komentarz

Nick

Mail (wymagany)(nie będzie publikowany)

Strona www