Nawigacja różańcowa
2. października 2009 . przez xmj
Dzisiaj, w pierwszy piątek miesiąca października, było deszczowo i zimno. Widać, że jesień zbliża się szybko. Nie spodziewałem się, że nasz kościół wypełni się jak w niedzielę. Spowiadałem ponad godzinę, bo przybyli kandydaci do bierzmowania. Sami, bez przymusu. Dzieci poprowadziły różaniec, a wcześniej starsi koronkę do miłosierdzia Bożego. Uczciliśmy też Aniołów Stróżów w ich święto. To Oni zadziałali…
Dzisiaj też miałem wizyty aniołów stróżów; pomogli oczyścić piec na zimę, nakarmili, kominek zrobili dla młodzieży, pokazali jak obsługiwać nawigację samochodową… a propos nawigacji;
na fotce widzimy piękną, niepowtarzalną nawigację: ktoś z Młodych dzisiaj przyjechał na rowerze do naszego kościoła z różańcem na kierownicy roweru. I trafił…
Czy dzisiaj różaniec jest dobrą nawigacją? A co jest Twoją nawigacją?

Różaniec. Zawsze noszę go w kieszeni. Taki mój mały uspokajacz, bo zbyt nerwowa jestem. Różaniec nawigacją, drogowskazem? Jakoś tak o nim do tej pory nie myślałam, a chyba warto. Może odciążyłoby to trochę mojego Anioła Stróża 😉
Pozdrawiam 🙂
Rozaniec jest dobra wspaniała nawigacja gdy jest zle cos nie idzie tak to różaniec jest najlepszy wystarczy się tylko skupić do modlitwy. Naprawde pomaga
Październik… Lubię ten miesiąc zwłaszcza ze względu na różaniec:) Choć ten, towarzyszy mi nie tylko na początku jesieni, w tym miesiącu.
mam go zawsze przy sobie… Lubię modlić się nim o różnych porach dnia. Moja ukochana modlitwa.
Nawigacja. Tak mi to przypomniało te chwile, kiedy za kierownicą 'dostawczaka’, jadąc na bazarek, lubiłam modlić się różańcem… 😀
Pozdrawiam 🙂
Dla mnie różaniec to taka jakby ostatnia deska ratunku, jak już nie ma nic, to po paciorkach do nieba, dalej i dalej. Rzeczywiście w ten sposób może on być nawigacją.
Drzwi się zaciąć musiały, ktoś się spóźnił do kościoła, aniołowie posiedzieli przy kominku i jest wpis do bloga 😉
Różaniec to cudowna „broń” na zło tego świata. Jest też taką drabiną do nieba, telefonem do Matki i Ojca.Niby taki zwykły, ale ma moc dobra i łaski, której jeszcze wielu nie pojmuje, a szkoda.
Tak, różaniec to dobra nawigacja, bo wyraźnie wskazuje drogę w chaosie dzisiejszej rzeczywistości. Dla mnie jest światełkiem i drogowskazem kiedy szarość i ciemnośc świata i mysli zaczyna ogarniać duszę.
Różaniec jest rzeczywiście taką nawigacją. Dla mnie jest też, a może przede wszystkim dobrym sposobem na uspokojenie. Kiedy jakiś niepokój, zbliża się egzamin, jakiś problem różaniec uspokaja. WYCISZA, przywraca pokój, pozwala nie myślec o tym co trudne i ciężkie…
Nic tak nie uspokaja jak modlitwa z różańca.
Noszę codziennie przy sobie różaniec,który jest darem od życzliwej osoby.Przekładając paciorki podczas modlitwy wiem ,że czuwa nade mną Bóg,który każdego dnia za pośrednictwem dobrych ludzi pomaga mi w życiu.
..hm, a ja..
ja nie przepadam za różańcem!
męczy mnie,
nie umiem się skupić i odmawiać jak należy..
staram się nauczyć go miłować,
ale jakoś opornie idzie..
tylko, tylko – co ja dzieciom na lekcji powiem?
/a zdjęcie z rowerem rewelacyjne! – gratuluję Księdzu oka – bo zawsze wypatrzy COŚ ;-)/
Różaniec, to moja ulubiona modlitwa, jest wyjatkowa , prosta ,dogłębna, wyciszajaca?Myślę, że z pomocą różańca możemy rozwiązać wiele problemów współczesnego świata.
Ks. Twardowski powiedział- ? Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich. Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej. Bo pełnia życia jest u szczytu?? – pozdrowienia
Ostatnio bardzo popularne są różnego rodzaju nawigacje GPS. Ja także używam takiego urządzenia. Pozwalają one bez trudu trafić nawet do najmniejszej miejscowości. Prowadzą nas jak po sznurku do punktu docelowego. Odgrywają rolę przewodnika. Dają poczucie bezpieczeństwa.
Czasami jednak i one zawodzą. Nagle tracą sygnał. Prowadzą nas tam, dokąd nie chcemy. Każą jechać drogą, której nie ma. Nie można im tak do końca ufać. Nie można ślepo wykonywać ich poleceń. Co robię, kiedy coś takiego ma miejsce? Co robię, gdy nawigacja nie jest w stanie mnie doprowadzić do celu? W pierwszej chwili wpadam w panikę. Z opresji ratuje mnie na szczęście Osoba, którą darzę gorącym uczuciem. Ona jest moim Przewodnikiem. Potrafi zachować spokój, zdrowy rozsądek. To Ona mnie prowadzi. To Jej słucham. Jej ufam.
Każdy z nas potrzebuje takiego przewodnika. Każdy z nas potrzebuje osoby, która wskaże mu właściwą drogę, naprowadzi na cel, pochwali gdy utrzymujemy właściwy kurs, a zgani gdy zbaczamy z drogi.