Strona ks. Macieja Jastrzębskiego

Ziemia przeklęta?

21. marca 2017 . przez xmj

Na początku marca prowadziłem rekolekcje w sąsiedniej parafii. Proboszcz tejże parafii wydał w 2011 r. książkę – album o intrygującym tytule: „Radziki – ziemia przeklęta”? Tytuł nawiązuje do legendy o przekleństwie matki.  Nasze małe ojczyzny znają tego typu opowieści sprzed lat, np. ta nasza legenda o strzygach w mojej parafii.  

Ale nie o legendach chcę pisać, tylko o przekleństwie i błogosławieństwie.  Przekleństwo to świadome i celowe złorzeczenie – przywołanie zła, żeby zniszczyło danego człowieka i sprowadziło na niego nieszczęście. Złorzeczenie wypowiadane jest najczęściej pod wpływem emocji. Poruszyłem ten temat na rekolekcjach. Sądzę, że dzisiaj wszyscy bardzo potrzebujemy błogosławieństwa. W domach rodzinnych dzieci raczej słyszą przekleństwa niż błogosławieństwa. Zaniknął ten piękny zwyczaj, gdy rodzice błogosławili dzieci przed wyjściem do szkoły. Rzadko kreślimy znak krzyża na czole dzieci i na bochenku chleba przed spożyciem. Bardzo cieszę się z tego dobrego zwyczaju, gdy moi siostrzeńcy wchodzą do domu i mówią na głos: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. Szczególnie niebezpieczne jest przeklinanie i złorzeczenie dzieci przez rodziców. Z tego trzeba się wyspowiadać. Dzieci od swoich rodziców chłoną wszystko. Dlatego trzeba zacząć błogosławić i dobrze mówić, jeśli tego się nie czyni. Pomnażać dobro w dzieciach. Św. Paweł pisał: „Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie” (Rz 12, 14).

Warto wrócić to tych zdawałoby się drobnych i dobrych zwyczajów: błogosławienia sobie nawzajem, chwalenia Boga, kreślenia krzyża na czole i na chlebie, noszenia medalików, krzyżyków, różańców, wieszania poświęconych obrazów i krzyży w domach i urzędach. Wtedy ta nasza ziemia będzie błogosławiona, a nie przeklęta. Jak pisał Jan Paweł II:„Ucząc się nowej nadziei, idziemy poprzez ten czas ku ziemi nowej. I wznosimy ciebie, ziemio dawna, jak owoc miłości pokoleń, która przerosła nienawiść.” (Myśląc Ojczyzna”)  

 

Nie szkodzi…!

25. lutego 2017 . przez xmj

Kolejny karnawał przemija. Czekamy wszyscy na wiosnę. Wielki Post jest więc nadzieją na wyzwolenie: z zimy, śniegu, mrozu. Czy tylko? Popiół, który przyjmiemy na głowę ma pomóc zrozumieć, że „jesteś tylko jedną z rzeczy wielu…” (Cz. M.) i przeminiesz, umrzesz, odejdziesz, zapomnisz, zapomną o tobie. A co pozostanie? Popiół czy diament?
Lubię ten czas postu, modlitwy i jałmużny. Przed nami 40 dni wędrowania przez pustynię naszych serc. Czy jesteś gotów na tę niełatwą wędrówkę? Czy znajdziesz czas dla Boga, siebie, człowieka? Prawdziwa pokuta dokonuje się w sercu człowieka – w jego wnętrzu. Z królem Dawidem wołam: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste”. Czy czujesz głód ducha? Zwolnisz? Życie Twoje to popiół czy diament? Życzę wielkiej ciszy zabielanej popiołem i połyskującej diamentem…
Niedawno, przeżywszy 102 lata, odeszła do Domu Ojca aktorka Danuta Szaflarska. Pod koniec życia podzieliła się bardzo osobistą historią – jak się nawróciła – i zawdzięcza to ks. Jerzemu Popiełuszce. Poznali się w sądzie w stanie wojennym. Kiedyś ks. Jerzy zaproponował: „Proszę pani, ja raz w miesiącu odprawiam mszę za ojczyznę. Czy mogłaby pani na takiej mszy przeczytać wiersz?”. Odpowiedziała Szaflarska: „Proszę księdza, nie będę brała w tym udziału, bo ja do kościoła nie chodzę i jestem niewierząca”. A ks. Popiełuszko na to: „Nie szkodzi”. I te dwa słowa „nie szkodzi” wróciły mi później wiarę i sprawiły, że się z nim zaprzyjaźniłam… kontynuowała Aktorka. Potem odbyła się „hurtowa” spowiedź po 40 latach.
Ja też podczas wizyty duszpasterskiej składałem propozycje Parafianom: aby coś dobrego zrobili dla parafii, przeczytali czytania, Koło Żywego Różańca stworzyli, Krąg Kościoła Domowego założyli, do chóru, do asysty, do ministrantów, Oazy przyszli… Czekam więc i mam nadzieję na zaprzyjaźnienie się!
ps I nie szkodzi, że może Ktoś sądzi, że nie wierzy i do kościoła nie chodzi…

Dzieci wiedzą lepiej

31. stycznia 2017 . przez xmj

Jeszcze w czasie Bożonarodzeniowym w naszej tradycji przyszły myśli godne podzielenia się. Przed Pasterką czekaliśmy na Świętą Rodzinę z Jasełek, aby stanęła przy Stajence w kościele. Maryja przybyła wcześnie. Na Świętego Józefa nie doczekaliśmy się. Zachorował? Zapomniał? Zabalował? W zastępstwie przybył Aniołek z Jasełek. Takie czasy mamy widać! Ojców mamy coraz mniej w rodzinach. To znak czasu: Matka Maryja pozostała osamotniona, bez męża, bez ojca. Ale był z Nią Anioł – i to jest nadzieja, być z Aniołem w życiu, gdy się nie układa… I spostrzeżenie z dzisiejszego kolędowania: jestem w trzypokoleniowej rodzinie. Trwa modlitwa, rozmowa, potem dorośli składają ofiary kolędowe na różne potrzeby wspólnoty Kościoła. Wcześniej obdarowałem dzieci obrazkami i cukierkami poświęconymi na grzeczność działającymi. Po chwili pięcioletni chłopiec wybiegł do swego pokoju i przyniósł 10 zł i złożył je na ofiarę. Rodzice byli zaskoczeni, że ze swoich oszczędności chłopiec umiał się podzielić. Podziękowałem za tę mądrość dzielenia się. To pierwszy taki przypadek w moim już 25 – letnim kolędowaniu. Dzieci naprawdę wiedzą więcej niż nam się wydaje!

Starość studiuję

9. stycznia 2017 . przez xmj

SONY DSC

Kiedyś przed Bożym Narodzeniem odwiedziłem starszą kobietę. Udzieliłem sakramentów świętych: spowiedzi, namaszczenia chorych i Komunii. Widziałem wielką tęsknotę i oczekiwanie tej starszej już osoby na spotkanie z Bogiem. Jakie to było piękne świadectwo wiary: świeżej, młodzieńczej, radosnej. Przyszedł czas na rozmowę. Pytam standardowo: „Jak Pani żyje?”. „Co Pani robi?”. Kobieta bez zastanowienia odpowiada, że studiuje starość. I dlatego często stawia sobie i Bogu pytanie: „Dlaczego?” I szuka na nie odpowiedzi. Warto czasem postudiować swoje dzieciństwo, młodość, małżeństwo, kapłaństwo, rodzinę, dorosłość i w końcu starość. Na takie studia nigdy nie jest za późno!

Np. polecam:

Następne wpisy »