22. sierpnia 2010 . przez xmj

Był środek dnia. Mało ludzi w kościele. Czas na komunię. Podaję jej na wyciągniętą dłoń dzwonek kwiatka. Resztę każę rozłożyć na ławkach w kościele… taką Komunię we śnie przeżyła pewna osoba.
Piękne porównanie się zdarzyło: Jezus jest jak kwiat. Kiedyś kardynał Wyszyński zapytany, co jest najpiękniejsze na tym świecie? Odpowiedział, że kwiaty.
Sezon na kwiaty trwa. Żniwa już się kończą. Czas do szkół. I znów rozpoczną się przygotowania do I Komunii. Rodzice już pytają o terminy, żeby rezerwować salę na przyjęcie, jakby to było istotą uroczystości. Czy będzie znów podobnie: I Komunia minie i tych dzieci w kościele nie będzie? Czy Kościół gryzie? Straszy? Zaraża alergią? Skąd ta anoreksja eucharystyczna? Może poczekać z Komunią dla dzieci, aż rodzice dojrzeją…?
11 komentarzy »
3. sierpnia 2010 . przez xmj

Znalazłem Jezusa bez krzyża, bez rąk. Leżał w stodole, nikomu niepotrzebny. Przygarnąłem Go. Zaprosiłem do domu. Powiedziałem Mu, żeby się nie martwił. Mam ręce. I krzyż niejeden się znajdzie…wybieraj Panie!
No właśnie: kto stoi pod Twoim krzyżem, Panie? Dwie kategorie ludzi: pierwsza, to ci którzy kochają Cię najbardziej i druga, to ci, którzy nienawidzą Cię najbardziej…
Czytając te słowa, odpowiedz: w której grupie Ty stoisz?
ps
Bóg mój nie jest krzyżem. Krzyż, to ludzie wymyślili i skazują Boga na krzyż! Dalej Go skazują, każdego dnia to robią i nie wiedzą, że On daje przykazania (a nie krzyż), które chronią przed cierpieniem i krzyżem.
13 komentarzy »
26. lipca 2010 . przez xmj

Kubek w Piśmie św. to taki cichy bohater, dyskretny święty: „Ktokolwiek poda wam kubek wody w imię tego, żeście Chrystusowi, zaprawdę powiadam wam: zapłata go nie minie.” (Mk 9,41). Dzięki niemu może się okazać, czy należymy do Chrystusa i możemy uzyskać zapłatę – nagrodę w niebie za dobry uczynek. W spotkaniu z kobietą przy studni, Jezus prosi ją o kubek wody: „daj mi pić…”. Tą prośbą woła o miłość.
Upały lipcowe pokazały nam nieocenioną wartość kubka z zimną wodą. Od dłuższego czasu bardzo lubię pić kawę i herbatę w kubku. Mam nawet swoje ulubione, w których napój smakuje zawsze lepiej. Już rozpoczęły się pielgrzymki do miejsc świętych i taki kubek z zupą, czy kawą podany pielgrzymom ma wartość ewangeliczną. Pomaga on wyjść ze swego egoizmu, otworzyć się, wyciągnąć dłoń, przyznać się do Chrystusa i zyskać jeszcze nagrodę! Wielką moc ma taki kubek… jak pisał ks. Twardowski:”Pan Jezus dostrzegał nie tylko ptaki niebieskie, lilie polne, błyskawice, ale także zwykły kubek, który dzieci czasem dziwi, bo człowiek ma dwoje uszu, a kubek tylko jedno… Czy niewierzący może zobaczyć we mnie ucznia i ze wzruszeniem podać to, co było skarbem na pustyni – kubek wody?” Czy w innym miejscu: „Nie chcę z poduszką krzesełka, pieca, łopatki, wiaderka, zegarka (…) lecz przywróć mi św. Antoni mój kubek z jednym uchem”.
15 sierpnia w Uroczystość Wniebowzięcia NMP przeżywać będziemy imieniny naszej parafii. Dlatego przygotowałem mały prezent – kubek z logo parafii i obrazem naszej Pani z głównego ołtarza. Ma on pomóc nam stawać się lepszymi, bo Chrystusowymi i prowokować nas do „podawania wody” utrudzonym siostrom i braciom.
ps Kubek można nabyć w zakrystii po Mszach u p. Kościelnego i ministrantów. Jego zadaniem jest też „zarobić” na utrzymanie parafialnej witryny internetowej, która w tych dniach przeżywa swoje pierwsze urodziny (wystartowała na imieniny parafii w 2009 r.). Życzę głębokich smaków, orzeźwienia i radości z pełnienia najmniejszych drobnych uczynków, płynących z naszego kubka.
14 komentarzy »
7. lipca 2010 . przez xmj

W końcu nastał czas tzw. nic-nierobienia. Miło jest, gdy nic się nie musi, a tylko to, co trzeba, co sprawia przyjemność. Żeby się nie zanudzić, na lipiec wymyśliłem długopis – czyli „dobrzepis” parafialny, który ma zadnie zarobić na wakacyjne funkcjonowanie „Klubu Stodoła”. Cieszę się, że dzieci codziennie przychodzą pograć w ping-ponga, podleją przy okazji kwiatki, Azora nakarmią, przytulą Pusię. Ostatnio dziewczyny same zaproponowały, że posprzątają Klub. Mało brakowało, a pobiłyby się o szczotkę.
Dlaczego „dobrzepis”? Proszę się nie doszukiwać polityki w tym słowie…Skoro jest „długo-pis”, to może być i „dobrze-pis”. Bowiem zadaniem tego długopisu parafialnego jest tylko dobre słowa pisać. On ma być użyty tylko w takim celu. No i ma zarobić na lody (dla sprzątających) i piłeczki (dla grających) dzieci. Niby drobiazg, a cieszy. W sierpniu będzie kolejna mała niespodzianka.
Wakacje to rozkoszny spacer po lesie i polach wśród dojrzewających zbóż, fotografowanie ptaków i kwiatów, śpiew wilgi, słońce i spokój. No to życzę dobrych dróg wakacyjnych, spotkań ciekawych ludzi, dziękuję za pozdrowienia pisane długopisami. A tymczasem włażę za Janem Grzegorczykiem w 'Chaszcze”… polecam!
11 komentarzy »
22. czerwca 2010 . przez xmj

Udała się wycieczka w Tatry. Atrakcji było wiele: nowe miejsca, modlitwa na szlaku, inwersja termiczna na Kasprowym, Słońce na Rusinowej, baseny termalne w Bukowinie, piękne widoki z Gliczarowa, smaczne jedzenie i szkoła daleko. Wakacje udało się poczuć. (Foto z gór).
Na zdjęciu idzie koszyczek do poświecenia. To nie wielka sobota, ale wiosenne święcenie pól. Udało się zrealizować kolejne marzenie. Moja parafia jest typowo rolniczą. Nie było zwyczaju święcenia pól. Szkoda, bo warto w Bogiem wszystko robić: orać z wiarą, siać z nadzieją, żniwować z miłością (jak mawiał xhs). Ziemia to nasza matka – żywicielka. Trzeba dbać o nią. Mieszkańcy odpowiedzieli pozytywnie na zaproszenie. Przychodzili z udekorowanymi koszyczkami, w których nieśli swoją ziemię. W czasie Mszy poświęciłem te kosze z ziemią. A po niej odbywała się biesiada. Mieszkańcy wsi mieli okazję wyjść z domów, spotkać się przy stole, pobiesiadować, wymienić poglądy. No i co też ważne, złożyć ofiarę na kwiaty do kościoła. Fotografie z poświęcenia pól >>
Zakupiłem stół do tenisa (Foto). Przyda się w wakacje a i w zimowe wieczory przy kominku. Już dziś odbyły się pierwsze mecze w Klubie Stodoła. Nie chcę się chwalić, ale na razie wszystkie wygrałem. Ale zapraszam do walki – na mecz w ping-ponga. Dla zwycięzcy nagroda!
ps
u mnie w ogrodzie pachnie maciejka, lawenda, róże; pod oknem gruchają gołębie i jakiś nieznany ptak śpiewa co wieczór; smakuję z ogrodu truskawki, rzodkiewki i sałatę ze szczypiorkiem. Życzę pachnących, śpiewających i smakowitych wakacji.
10 komentarzy »